Witam panów i panie, jestem amatorem wędkarstwa.
Do tego czasu łowiłem na komercynyjnych lub gminnych łowiskach bez potrzeby posiadania karty wędkarskiej, w styczniu zamierzam ją wyrobić i zacząć jeździć w teren.
Przeważnie łowie na spławik i grunt, dwie wędki. Jak mówiłem jestem amatorem to i wędki jakie miałem kupiłem za 3 dychy. Teraz chciałbym złożyć coś ciut lepszego.
Koszt na wędkę ustaliłem sobie po 100 złotych, jak już mówiłem nie jestem jakimś strasznym fanatykiem a pozwolenie i karta to swoje 3 stówki też wyniesie.
Słyszałem o kołowrotku, który niby jest wart ceny i jest zamawiany z chin : Yumoshi YB 4000
Niby na spinning ale podobno się nada, do tego 5-6 dyszek za kij, możecie polecić cokolwiek? Wiem, że budżet jest mały, może powinienem pozostać przy starych wędkach, ale denerwuje mnie już podklejanie oczek na żyłkę albo niemożność złożenia wędki...
Co do połowów, raczej płotki, karasie, sumy afrykańskie i nic lepszego się nie trafiło, także jakaś przeciążalność wędki też nie musi być wielka.
Z góry dziękuje za wszystkie podpowiedzi.