Tylko się ze mnie nie śmiejcie:) ja w tym czasie czytam książki albo jeżdżę na rowerze, więc się nie znam.
Co wiem: łowi na jeziorach, robi zanętę, na pewno ma spławiki i na pewno takie cięższe "koszyczki", które zarzuca tak daleeeko, i sygnalizator jakby brały ryby, ale pierony nie chcą nigdy brać:)))
Może kurs łowienia mu kupić??:)
Jakieś sugestie Panowie?
P.S.
Mam nadzieję, że tutaj nie bywa:)