No dobra ale miałem taka sytuacja że maly szczupak miał kotwiczke pod okiem, w skrzelach i podniebieniu. Myślałem o szczypcach do cięcia kotwic, bo takie sytuacje są beznadziejne... Słyszałem też o wyciągniu przez skrzela.. tylko on mial z 15 cm... Zastanwiam sie czy trzeba się z tym pogodzić ze są sytuację beznadziejne i czasem ryba mimo braku wymiaru musi być uśmiercona czy może wypuścić ja z przynęta w środku, bo o takich rzeczach też słyszałem że ona sobie niby poradzi.