Ja też ciągle narzekałem że nie ma ryb. Zanęty drogie,tanie,dużo,mało i ciągle małe płotki i leszczyki albo nic. Kolega 50 metrów dalej łowił karpie i w tym jednego 12kg. Moim zdaniem miejscówka ma znaczenie a że nie potrafię ocenić dna ciężarkiem to kupiłem deepera na black week. Zobaczymy na wiosnę jak to się sprawdzi.