Hej, po zeszłorocznym niezbyt udanym ( pierwszym) wypadzie do Szwecji na sandaczowe Storsjon, planuję kolejny raz spróbować swoich sił tym razem na płytszym bardziej szczupakowym łowisku. Planuję jechać w połowie września, raczej z biurem. Nie jestem wybitnie doświadczonym wędkarzem, chciałbym połowić spore ilości, ponieważ w kraju nie mam czasu na spędzanie dużej ilości czasu nad wodą. Co polecacie? płytsze jezioro czy może szkiery? Czekam na konkretne odpowiedzi osób z własnymi doświadczeniami w Szwecji :)