Skocz do zawartości

Tomek Nikiel

Użytkownik
  • Postów

    1
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Tomek Nikiel

  1. W Jezioraku ryb już praktycznie nie ma! Wiele lat temu wystarczyła byle jaka wędka z bambusa, byle jaki spławik, przynęta i zero zanęty żeby złowić leszczy, okoni i płotek na kolację dla kilku osób. Wyrzucenie wędki na żywca praktycznie zawsze owocowało jakimś węgorzem, sandaczem czy szczupakiem. Dziadek wypływał łódką i czasami przywoził po 6-7 wymiarowych sztuk. Były wędzone, smażone, robione w galarecie i jeszcze leżały w zamrażalniku. Teraz złowienie czegokolwiek wymiarowego czy nawet jadalnego graniczy z cudem. Nie wiem czy jest sens kupować kartę wędkarską. Brak ryb to nie wina ludzi, którzy zarzucą sobie kilka wędek bez zezwolenia bo oni technicznie rzecz biorąc nie są w stanie (i nigdy nie byli) wiele złowić. Cała wina leży po stronie legalnych kłusowników czy RYBAKÓW, którzy ciągną sieci przez całą szerokość jeziora. Ostatnio próbowałem coś złowić na mady i czerwone robaki to albo nie miałem W OGÓLE brań, albo wyciągałem mini uklejki, jazgacze i okonie o długość max 7 cm. Co więcej okonie miały jakiegoś pasożyta w okolicach oczu. Wyglądało to jak mała prawie przezroczysta larwa ok 3-4 mm długości. Jeziorak to idealne miejsce dla wędkarzy, którzy chcą zarzucić wędkę, a później skupić się na flaszcze. Btw. W tv był program dokumentalny o Jezioraku, a dokładnie rzecz biorąc rybackiej mafii, która doprowadziła do obecnego stanu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...