Dziękuję za odpowiedzi.
Tą "wędkę" która posiadam przeznaczam na straty tzn. Nie do końca. Będzie służyć na działce jako uchwyt do straszaka na gołębie. Jest to tani teleskop.
Generalnie łowie bardzo amatorsko. Kupiłem na początek sprzęt z najniższej półki, żeby zobaczyć czy wędkowanie mi się spodoba. Wędkę zabieram na urlop i na weekendowe wypady nad wodę gdy jadę ze znajomymi pod namiot itp. Kołowrotek jaki miałem wcześniej to jakiś plastikowy jaxon 2000 który kosztował bodajże 40zł, ale zaczął chrobotać i bardzo wolno zwijał stąd na początku tego sezonu za radą bardziej doświadczonego kolegi kupiłem właśnie ten kołowrotek Ryobi.
Powoli staram się ulepszać sprzęt, stąd teraz decyzja o nowej wędce. W miejscach w które jeździmy udaje się złowić jedynie małe okonie i malutkie szczupaki. Moimi ulubionymi przynętami są obrotówki w małych rozmiarach, których tym sztywnym kijem nie jestem w stanie daleko rzucić i ciężko też ocenić kiedy ryba bierze, bo jest bardzo sztywna.
Teraz tak się zastanawiam, że z tym >10g przesadziłem. Myślę że wędka 3-14g też by była ok. I z tym kołowrotkiem który posiadam lepiej mi się zgra.