Cześć,
Mianowicie szukam sposobu na ,,wybredne karpie" jest to zbiornik który kiedyś był prywatny tzn nadal jest ale nikt tego nie zarybia i są tam ryby tylko można powiedzieć te co się ustały.
Natomiast problem jest i tak można powiedzieć odwieczny,taki że ryby tam tzn karpie nie chcą brać na cokolwiek a jeśli wezmą to na kukurydze i to można powiedzieć łaskawie.
Myślicie że tych karpi jednak jest tam mało i wystarczy im to co mają by się tym żywić czy na tyle sprytne że wiedza czego unikać?
Chociaz wydaje mi się że karp to dość ciekawska ryba i jednak wszystko chyba ,,dziubnie".
Jak myślicie?