Witam drogich kolegów moczykijów. Ostatnimi czasy PZW dowala takie ceny ze to głowa mała. Naprawde zeby wyjść w spokoju na rybe z rodziną i to za 400zł. Nie można nawet wyjść pochodzić koło stawku. Mam już swoje lata i musze używać kryki. Podczas mojego ostatniego spaceru koło mojego ulubionego miejsca do wędkowania z laską, wyszli cholerni agenci z tatarakiem na wąsie i już ze nie wolno i od razu mandat 300zł za wędkowanie bez zezwolenie. Nie moge nawet podejść do kogoś żeby się przywitać z kolegami bo już podciągają pod osobe towarzyszącą.