Cześć, mój syn złapał bakcyla i kolejny sezon chce jeździć na ryby. Jezdzi z dziadkiem, ale dziadek kupuje wszystko to, co mu wcisną w sklepie ;) Wędkują na jeziorze z brzegu, ewentualnie z krótkich pomostów. Umie korzystać z kołowrotka i idzie mu zarzucanie wędki. Syn zebrał sobie trochę kasy - 300 zł, jeśli będzie potrzeba to mu coś dołożymy, albo rozbije swinkę;) potrzebujemy wędki i kołowrotka, która pozwoli mu rozwijać swoją pasję i będzie dla niego wygodna :) syn lat 9.