Witam szanowne grono. Może ktoś z kolegów wytłumaczyć kwestię iż koła wprowadzają sobię własne zakazy na łowiskach, którymi się opiekują. Mowa o na przykład zakazie wywożenia łódkami zanentowymi skoro łowisko ma 21 hektarów, a co najbardziej mnie irytuje to fakt, że kiedy odbywają się zawody uczestnicy mają pozwolenie. Prawo powinno być ogólne.
Następną niesprawiedliwością jest fakt zamykania całego łowiska na czas trwania zawodów, które przeważnie odbywają się w weekendy lub inne dni wolne od pracy. Przepraszam bardzo ale gdzie inni wędkarze również pracujący w powszechne dni mają łowić? w wannie!!!
Przeważnie prezesi kół wprowadzają sobię własne zakazy i nakazy pod siebie i swoich znajomych a co z prawami zwykłych szarych wędkarzy, za co my opłacamy te karty?