Skocz do zawartości

Czarny22

Użytkownik+
  • Postów

    4
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Czarny22

  1. sam wychowywałem się na wsi i wiem że kultywator lub pług to ciężar ponad 500kg więc jak mam go przenosić na drugą stronę stawu bez marnowania czasu na przepinanie, poza tym pług czy kultywator gdy wejdą w ziemię za głęboko to potrafią zatrzymać ciągnik na polu a co dopiero w stawie gdy będą przeciągane dodatkowo mogą się poprostu zepsuć. Docio kolejny raz twój komentarz jest bardzo przydatny, bardzo fajny pomysł z tą zgarniaką
  2. Spuściłem wodę ze stawu, okazuje się że liście już w sporej części uległy rozpadowi i zamieniły się w grząski muł z dużą ilością patyków i gałęzi więc ten specyfik o którym mówiła kat_636 raczej mi nie pomoże. Zwykły Michał masz rację z tą łyżką tylko minus jest taki że jest ciężka i nie ma sensu przerabiać jej do jednej akcji ze stawem ale sobie pomyślałem żeby może metalową beczkę przeciąć na pół i dospawać jakieś uchwyty i tak jak wcześniej Docio napisał z bronami jedna długa lina do traktora i dwie krótkie by przeciągać ją z powrotem na drugi brzeg, oczywiście bez łopaty się nie obędzie ale przynajmniej nie będę musiał po całym stawie chodzić z łopatą
  3. Zwykły michał nie rozśmieszaj mnie, to że trzeba zaczerpnąć dna i przyciągnąć te śmieci do brzegu to chyba oczywiste, po taczkę nie mam zamiaru sięgać kiedy mam do dyspozycji 2 ciągniki. Bardziej chodziło mi o patenty na przykład taki jak kolega Docio podał z bronami. Swoją drogą jest to bardzo pomocny komentarz
  4. Witam mam staw około 20x20m wokół którego rosną drzewa olchy. Staw przez dłuższy okres nie był zarybiany (ponad 10 lat). kiedyś ojciec mi mówił że w najgłębszym miejscu miał niecały metr, teraz jest zaledwie 40/50 cm dlatego że naleciało tyle liści i gałęzi na dno, ale woda jest czyściutka i klarowna, bez glonów, jedynie rzęsa się czasem pojawia przy brzegu. Teraz przychodzę z pytaniem, znacie jakiś sposób na wyczyszczenie tego np. przy pomocy ciągnika? Staw należy do gospodarstwa mojego brata więc wszelki osprzęt jak przyczepa i tur mam dostępne, oraz mam gdzie to wywieźć jednak nie wiem jak wyciągnąć to z wody, najlepszym rozwiązaniem byłaby koparka ale to duży wydatek plus jest czasochłonne bo musiałbym wyciąć wszystkie drzewa wokół stawu by koparka miała jak manewrować. Jeżeli ktoś kiedykolwiek spotkał się z podobnym problemem to prosiłbym o wszelkie podpowiedzi i wskazówki
×
×
  • Dodaj nową pozycję...