Witam mam staw około 20x20m wokół którego rosną drzewa olchy. Staw przez dłuższy okres nie był zarybiany (ponad 10 lat). kiedyś ojciec mi mówił że w najgłębszym miejscu miał niecały metr, teraz jest zaledwie 40/50 cm dlatego że naleciało tyle liści i gałęzi na dno, ale woda jest czyściutka i klarowna, bez glonów, jedynie rzęsa się czasem pojawia przy brzegu. Teraz przychodzę z pytaniem, znacie jakiś sposób na wyczyszczenie tego np. przy pomocy ciągnika? Staw należy do gospodarstwa mojego brata więc wszelki osprzęt jak przyczepa i tur mam dostępne, oraz mam gdzie to wywieźć jednak nie wiem jak wyciągnąć to z wody, najlepszym rozwiązaniem byłaby koparka ale to duży wydatek plus jest czasochłonne bo musiałbym wyciąć wszystkie drzewa wokół stawu by koparka miała jak manewrować. Jeżeli ktoś kiedykolwiek spotkał się z podobnym problemem to prosiłbym o wszelkie podpowiedzi i wskazówki