Zameldowalam sie na tym koncie jako calkowity zoltodzob, nigdy nie mialam do czynienia z wedkarstwem. Moj znajomy pochodzi z Mazur, gzie od dziecka wraz ojcem chodzil na ryby. Ostatnio powiedzial mi cos, co mnie kompletnie przerazilo i chcialabym spytac czy to prawda.....
Moj znajomy twierdzi, ze ryby obiera sie najlepiej zywcem... czy to prawda? Poniewaz bylam przekonana, ze rybe najpierw nalezy zabic....
Czy ktos z Panstwa moze cos slyszal na ten temat?