Skocz do zawartości

gnyk

Użytkownik
  • Postów

    1
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Informacje o profilu

  • Imię
    Łukasz

gnyk Osiągnięcia

Newbie

Newbie (1/14)

  • One Month Later
  • Week One Done
  • Conversation Starter

Najnowsze odznaki

0

Reputacja

  1. Witam panowie i panie chciałbym z wami poruszyć temat o poszukiwaniu dobrego miejsca na listopadowe leszcze. Zbiornik na którym planuję zasiadki jest bardzo duży i zróżnicowany, powierzchnia lustra wody to ponad 240 ha. Co do głębokości to 5m stanowi największą powierzchnię, ale są też miejsca o głębokości 7.5m, 10m, jak i jeden punkt z głębokością do 15m. Z racji bardzo dużej powierzchni zbiornika a zarazem bardzo małej ilości miejsc parkingowych gdzie można legalnie zostawić auto jestem poniekąd zmuszony przygotować sobie miejsce w jednej z zatoczek. Pytanie czy te właśnie miejsce może się nadawać na potencjale żerowisko leszczy. Zatoczka stanowi miękkie dno na całej powierzchni z dywanem roślinności nie zbyt wysokiej, o tej porze roku to raczej dywan roślinny. Ma bardzo stromy spadek już od brzegu bo praktycznie 1,5m do 2m w głąb sięga głębokość rzędu 2m. Głębokość ta zwiększa się stopniowo do 3m i 4m by na odległość od brzegu około 15m+ zaczęła się głębokość 5-5,5m i tam właśnie jest dywanik roślinny bo bliżej roślinność jest bardziej bujna. Założyłem nęcenie grubym ziarnem, kukurydzą pastewną gotowaną właśnie na głębokości 5m. Proszę o porady czy jest sens przygotowywać zasiadkę leszczową właśnie w tym miejscu, czy jednak listopadowe leszcze będą w głębszych miejscach? Jak dotąd za mną 1 nęcenie, 3/4 dużego garnka kukurydzy zanęcone, planuje powtarzać to cyklicznie co 3 dni. Z obserwacji po 1 dniu nie zauważyłem żadnych spławów a jedyne co wskoczyło na haczyk to krasnopiórka oraz płoteczka, bardzo drobne sztuki, liczę że w łowisku pojawi się płoć a następnie leszcz ale z chęcią wysłucham waszych opinii.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...