Dzień dobry.
Od kilku dni przeglądam YT w poszukiwaniu wiedzy na temat łowienia wahadłówkami. Mam za sobą kilka wypadów pożyczonym kijkiem, które dały mi jednego przypadkowo zaciętego szczupaczka. Chciałbym w tym tygodniu kupić własny kijek jednak co wędkarz to opinia. Sam doszedłem do wniosku że najbardziej pasują mi wahadłówki i w nich chciałbym się ,,szkolić,,. Łowię głównie na starorzeczach i odnogach Wisły. Są to tereny z dużą ilością roślinności, powalonych drzew i wszelkiej maści zaczepów. Bardzo zależy mi na tym aby wędka była wytrzymała a najlepiej by miała wymienną szczytówkę. Chodząc z nią po krzakach bardzo łatwo jest ją ułamać. W moim pudełeczku goszczą głownie blaszki polspinig. Alga, gnom kalewa, mors itp. Chciałbym aby kijek był jak najlepiej dostosowany pod te właśnie modele. Dla urozmaicenia dokupię jeszcze kilka wirówek tej samej marki. Bardzo prosiłbym o pomoc w doborze wędziska a nawet i całego zestawu łącznie z plecionką. Myślę że mogę wydać w granicach 200-300 zł za sam kijek W przyszłości chciałbym też dokupić drugie wędzisko pod mniejsze blaszki i wirówki. Lżejsze modele gnoma algi itp. Najbardziej jednak zależy mi na szlifowaniu umiejętności prowadzenia blachy i dobrym czuciu kija. Z góry dziękuje za pomoc i czekam na rady bardziej doświadczonych kolegów :)