Skocz do zawartości

liny111

Użytkownik+
  • Postów

    6
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Informacje o profilu

  • Imię
    Krystian

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

liny111 Osiągnięcia

Newbie

Newbie (1/14)

  • Week One Done
  • Dedicated Unikat
  • First Post
  • Conversation Starter

Najnowsze odznaki

0

Reputacja

  1. Akurat wtedy zatapiał mi się na jeziorze, a takiej sytuacji na tym bagienku chyba nie miałem.
  2. Dziękuję wam za wszystkie cenne porady. Na pewno wykorzystam je w przyszłych wypadach A co do tego kładzenia przynęty na dnie - czym może być spowodowane powolne samoczynne zanurzanie się spławika? Po zacięciu nic nie ma. Jakiś zaczep czy coś?
  3. Panowie byłem dzisiaj, 3:30 nad wodą, poczekałem aż zrobi się widno, podnecilem kukurydzą zwykła, czosnkową i marcepanem i... Nic! Ale nic straconego, nauczyłem się ważnej rzeczy Czyli tej. Zastanawiam się dlaczego jeżeli ustawiłem ok. 1,6m gruntu spławik leżał i nie chciał wstać, a gdy przesunąłem sruciny, które byly przy kretliku spławik wstał. Czyżbym miał źle zrobiony zestaw? Stoper, spławik 3 gramowy przelotowy, 3 sruciny po 1g, krętlik, przypon 0,16 haczyk 10. Wybaczcie takie pytania, możecie mnie zjeść, ale cały czas się uczę. Jakoś te wszystkie poradniki są dla mnie ciężkie do zrozumienia.
  4. Płocie są, ostatnio podrzuciłem wieczorkiem marcepanu, parę udało się złowić. Mógłbym kupić parę puszek kukurydzy i podnęcic chociaż przyznam że o wiele więcej się dzieje na białego robaka i czy to wzdręga czy to płoć. Postaram się ponecic kukurydzą, zobaczę jak z czasem. A co myślicie o takim neceniu kukurydzą tylko z atraktorem waniliowym? Czy raczej zwykła kukurydza na takich wodach będzie skuteczniejsza?
  5. Już od długiego czasu próbuje rozkminić tą wodę, jak efektów było tak i nie ma. Masz rację, raczej nikogo z was tam nie było, ale pomyślałem, że dobrze będzie zasięgnąć porady u kogoś bardziej doświadczonego czyli u was... Łowię tylko 2 lata, to bardzo mało...
  6. Cześć. Na początku chciałbym zaznaczyć, że jestem nowym użytkownikiem na forum. Nie wiem nawet gdzie, w jakim dziale założyć post o takim temacie więc zakładam go tutaj. Otóż jakoś 2 lata temu natknąłem się w swojej okolicy na typowo dzikie wody. Nie wiem jak je nazwać, są to bagna, głębokość ok. 1,5m, porośnięte liliami a dno całe pokryte mułem. Bagna te znajdują się obok jeziora w lasach i różnych chaszczach. Nie są to takie małe oczka wodne, są to dość duże wody. Na jednym z nich zlowilem dwa razy lina ok. 45 cm, widziałem także starszego pana, który złowił złotego karasia. Moje pytanie jest takie - jak dostać się do większych linów, karasi i płoci które tam są? Większość osób używa tam zanęty trapera lin karaś marcepan, też jej używam, ale te wody są naprawdę losowe, na jednej się coś dzieje, na drugiej nic, a na trzeciej tylko trochę... Gdy trafi się na dobry dzień (zazwyczaj w sierpniu) z każdej strony widać bąble i biorą właśnie takie liny. Przynęty których używam to biały robak i kukurydza, czasami czerwony. Po zanęcaniu głównie biorą wzdręgi, czasami płocie. Ostatnio byłem świt nad wodą, 3:50 - nic nie złowiłem... Są to piękne dzikie wody - niestety, koczuje na nich kłusownik... Podobno ktoś miał branie "nie do ruszenia". Kolejne pytanie czy w takiej wodzie mogą byc karpie? Raczej nikt tych wód nie zarybiał. Dziękuję za odpowiedzi i jeżeli jest to zły dział na takie tematy to przepraszam .
×
×
  • Dodaj nową pozycję...