Zgadzam się. Temat, choć ma 7 lat, wciąż jest aktualny i uderza w struny, które mi też się przeplatały przez mózgownicę - przeraża mnie ogromny kontrast między realiami prawnymi, realiami praktycznymi wśród "regulaminowych" wędkarzy, a tym jak zachowują się kłusownicy lub niedzielni wędkarze. Zależy mi na tym, żeby być w porządku wobec ryb, przyrody i innych wędkarzy, z drugiej strony - jak będę zbyt grzeczny, to inni po prostu mnie wezmą bez mydła. Są to wciąż aktualne problemy, nawet w 2025 roku. Niektóre proponowane tu rozwiązania systemowe są interesujące i w bardzo pragmatyczny i strategiczny sposób próbują ugryźć problem.
Ktoś próbował rozmawiać z jakimiś grupami, towarzystwami, albo tworzyć petycje? Czasami pomysły nie są doskonałe i mają dziury do załatania, ale samo ich przedstawienie szerszemu gronu może być katalizatorem do rozpoczęcia jakiejś powolnej przemiany.