Skocz do zawartości

BoleńSlayer02

Użytkownik
  • Postów

    1
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

BoleńSlayer02 Osiągnięcia

Newbie

Newbie (1/14)

  • Conversation Starter

Najnowsze odznaki

0

Reputacja

  1. Cześć! Czytałem „Wędkarstwo spinningowe” Kolendowicza — bardzo fajna pozycja, dużo mi dała, ale szukam czegoś, co idzie dalej. Konkretnie: jak rozpracować dużą nizinną rzekę pod spinning. Chodzi mi o czytanie łowiska, dobieranie przynęt pod konkretne warunki i sensowne prowadzenie woblerów i gum. Głównie klenie, boleń, sandacz, sum. Wisła na moim odcinku ma jakieś 200 metrów szerokości i jest całkowicie dzika — bez zabudowy, bez regulacji. Sporo wody do ogarnięcia. Od razu zaznaczę: nie zależy mi na konkretnym gatunku ani na rekordach. Chcę po prostu mieć brania i pobawić się z rybami — stąd padło na klenie. A na razie jest tak, że jakąkolwiek rybę udaje mi się złowić średnio raz na 10 godzin. Kleni szukam małymi woblerkami typu Siek czy Bzyk i efekty są mizerne. Smużaki — kompletne zero, ani jednego brania. A bolenie tłuką mi przed nosem niemiłosiernie i po prostu nie umiem się do nich dobrać. Osobna sprawa to łowienie w głębszych partiach wody — to jest dla mnie kompletnie nieintuicyjne. Nie czuję, gdzie właściwie jest przynęta, ile powinna schodzić, jak długo prowadzić. Tu też chętnie przyjmę każdą radę. Słyszałem polecenia na temat „Wędkarstwa rzecznego” Marka Szymańskiego — jeśli ktoś miał tę książkę w rękach, chętnie poznam opinię. A gdyby komuś była zbędna, to równie chętnie odkupię. Znacie jakiś inny konkretny tytuł, polski albo zagraniczny, który to wszystko porządnie omawia? Chętnie przyjmę też zwykłe porady albo namiary na dobre materiały. Dzięki z góry!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...