Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Cześć!

Czytałem „Wędkarstwo spinningowe” Kolendowicza — bardzo fajna pozycja, dużo mi dała, ale szukam czegoś, co idzie dalej. Konkretnie: jak rozpracować dużą nizinną rzekę pod spinning. Chodzi mi o czytanie łowiska, dobieranie przynęt pod konkretne warunki i sensowne prowadzenie woblerów i gum. Głównie klenie, boleń, sandacz, sum.

 

Wisła na moim odcinku ma jakieś 200 metrów szerokości i jest całkowicie dzika — bez zabudowy, bez regulacji. Sporo wody do ogarnięcia.

 

Od razu zaznaczę: nie zależy mi na konkretnym gatunku ani na rekordach. Chcę po prostu mieć brania i pobawić się z rybami — stąd padło na klenie. A na razie jest tak, że jakąkolwiek rybę udaje mi się złowić średnio raz na 10 godzin.

 

Kleni szukam małymi woblerkami typu Siek czy Bzyk i efekty są mizerne. Smużaki — kompletne zero, ani jednego brania. A bolenie tłuką mi przed nosem niemiłosiernie i po prostu nie umiem się do nich dobrać.

 

Osobna sprawa to łowienie w głębszych partiach wody — to jest dla mnie kompletnie nieintuicyjne. Nie czuję, gdzie właściwie jest przynęta, ile powinna schodzić, jak długo prowadzić. Tu też chętnie przyjmę każdą radę.

 

Słyszałem polecenia na temat „Wędkarstwa rzecznego” Marka Szymańskiego — jeśli ktoś miał tę książkę w rękach, chętnie poznam opinię. A gdyby komuś była zbędna, to równie chętnie odkupię.

 

Znacie jakiś inny konkretny tytuł, polski albo zagraniczny, który to wszystko porządnie omawia? Chętnie przyjmę też zwykłe porady albo namiary na dobre materiały.

 

Dzięki z góry!

Napisano

W sprawie samego spiningu wypowiadał sie nie będę.
Czytanie wody to raczej lata doświadczenia lub porady kogoś kto nad wodą zęby zjadł*. Pewną pomocą może służyć rozdział "jak płynie woda w rzece" w książce W, Strzeleckiego "Wędkarz i Rzeka", Drugim pomysłem jest.
obserwacja małych "ciurków" byle nie uregulowanych to po prostu mikromodel.
Obawiam sie że biblia czytania wody nie istnieje, Wisła jest łatwa do czytania; bardziej wyrazista, dolne odcinki Bugu czy Narwii aż tak wyraziste nie są.
*)Jedynie sensownym rozwiązaniem jest zdobycie zaufania "starego gumofilca" jeśli taki uzna że warto i szanujesz Rzeke podzieli sie wiedzą....

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...