-
Postów
1 731 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Wartburg
-
Znowu Wisła, tym razem zważywszy na fakt iz wędzarnia mnie winem dzikim porasta, postanowiłem zapolować na suma w rozmiarze gastronomicznym w celu uwędzenia dla rozkoszy podniebienia swojego i partnerki. Pffff, wyszło jak zwykle ale w sumie można uznać czas za miło spędzony.
-
Szukam książki / porad — spinning na Wiśle
Wartburg odpowiedział BoleńSlayer02 wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
W sprawie samego spiningu wypowiadał sie nie będę. Czytanie wody to raczej lata doświadczenia lub porady kogoś kto nad wodą zęby zjadł*. Pewną pomocą może służyć rozdział "jak płynie woda w rzece" w książce W, Strzeleckiego "Wędkarz i Rzeka", Drugim pomysłem jest. obserwacja małych "ciurków" byle nie uregulowanych to po prostu mikromodel. Obawiam sie że biblia czytania wody nie istnieje, Wisła jest łatwa do czytania; bardziej wyrazista, dolne odcinki Bugu czy Narwii aż tak wyraziste nie są. *)Jedynie sensownym rozwiązaniem jest zdobycie zaufania "starego gumofilca" jeśli taki uzna że warto i szanujesz Rzeke podzieli sie wiedzą.... -
Pomimo katastrofalnego braku czasu, /porządna nocka nie do ogarnięcia / udało mi się wyskoczyć na chwile na "stare śmieci" czy nad Bug, w sumie wydaje mi sie że woda nieco lepsza niż parę lat temu, może to jakiś pomysł? Ultra krótka relacja z "wieczorku zachodnio-niemieckiego "
-
-
Podejście drugie, spokojna nocka, nie brało nic , nawet rano na spławik Podsypane grochem zobaczymy czy zadziała puki co prawidła pradawnych sprawdzają się "Topol kłączy -g***o haczy"
-
Tak autor dziś meldował się z "krzywej" dość znana miejscowym, ostroga czy jak jej tam
-
Nie wiem tylko czy Autor zniesie nerwowo następny dodruk bo obawawiam sie pieprznie temat i pojdzie na ryby
-
@wind Spławik prowadzi sprzedaż wysyłkową ale jest przerwa, czeka na dodruk bo rzucili sie jak małpy na dynamit.
-
-
W serwisie, po paru latach dość brutalnego traktowania trzeba było to i owo poprawić. Tego grzmota zeby było śmieszniej /wyprodukowanego jeszcze w ZACHODNICH Niemczech / ktoś ubogacil kulturowo silnikiem od wartburga
-
Nieniejszym ogłaszam powrót nad Wisłę, obadałem nową miejscówkę obstukałem ciężarkiem ze 3 główki zaaplikowałem większą ilość kukurydzy i planuje nockę lub dwie, Posiedziałem nawet chwile przy spławiku ale bez efektów. Wisła broniła się dzielnie i wpasowałem się w podkop bobrzej partyzantki na środku drogi- więc z wymiernych połowów był głównie rachunek za traktor.
-
Nowa aplikacja – dziennik wędkarski na telefon
Wartburg odpowiedział LUBILowiska wna temat w Na każdy temat
Spokojnie to takie niszowe forum skrajnych konserwatystów, jest wiele miejsc w internecie gdzie będą modlić do możliwosci "przedłuzenia sobie p****a" przechwałkami -
Nowa aplikacja – dziennik wędkarski na telefon
Wartburg odpowiedział LUBILowiska wna temat w Na każdy temat
Nie no spoko, niektórzy robili notatki analogowe jako materiał do analizy i wyciągania wniosków. Więcej danych poziom wody , ciśnienie i wiatr - gdzie i i na co to za mało do próby wnioskowania o prawidłowości. Opcja można sprawdzić pogode, to czmu by nie poziom wody też nadwyraz uzyteczne. Moze jako opcja dla dociekliwych o ile jeszcze tacy nie wymarli. Swoją drogą IMGW kiedyś miało zamiar takie dane udostepnić w aplikacji na telefon ale w sumie nie wiem jak to sie skończyło; moze dla tego że telefon mam "równie nowoczesny" co sprzęt wedkarski i samochód -
Nowa aplikacja – dziennik wędkarski na telefon
Wartburg odpowiedział LUBILowiska wna temat w Na każdy temat
Kiedyś "ryby" były mocno prywatną odskocznią od rzeczywistości a wiedza co gdzie i jak byłą wiedzą tajemną, dzieki social mediom i pato-influencerom juz zostały z tego całkiem skutecznie odarte, szkoda -
Witam... po rocznej przerwie. Uprzejmie donoszę że udałem sie na inspekcje jak sie woda pozmieniała bo wycieczką na ryby tego raczej nazwać sie nie da.
-
Poszukaj coś z czasów II WŚ lub zaraz po, wtedy robili jeszcze z żelaza a nie wlepione ostrze co po dwóch ostrzeniach sie skończy, Będzie drastycznie taniej niż dzisiejsze kowalskiej roboty a posłuży dlugie lata
-
Miłej pracy
-
Raczej zainwestuje ale dziękuję za propozycje/
-
-
Auto w trakcie naprawy ryby niech sie spokojnie wytrą, ja tam wiślak starey daty jezdem.
-
Grat-uluje, świetny strzał śmietnikowy, aż tyle szczęścia nie miałem ale to i owo wedkarskich antyków "z hasioka wytargałem" Zapytam z innej beczki a kolega poławia coś czasami na retro czy bardziej wspólczesne klimaty? Wiem że wiedze pradawnych można z powodzeniem wykorzystać przy pomocy nowoczesnego sprzętu ale czy bambus został już tylko dla wykolejeńców?
-
Aby wędkować skutecznie trzeba zrozumieć rzeke, tej bardzo rozległej wiedzy nie da sie kupić w sklepie, to są lata obserwacji i doświadczeń. To ze mi sie juz najzwyczajniej nie chce cisnąć na wyniki to mocno odrębna kwestia. Elektronika może być użyteczna do weryfikacji przemyśleń na podstawie własnego doświadczenia ale wiedzy i doświadczenia nie zastąpi, Podobnie jak zakup katany nie uczyni Cię samurajem - serio.
-
Myśle ze kolekcjoner z zacięciem do pracy naukowej to dobry adres, aktualnie jedena osoba opracowuje stare dokumenty polskich towarzystw wedkarskich..... Dać namiar?
-
Jest jeszcze jeden czynnik chyba najistotniejszy, i obawiam się nie jest to czynnik techniczny obliczony na efektywność, -kwestia gustu jeden woli spławik inny jest uzależniony od dzwonka, jeszcze inny nie widzi świata poza drgającą szczytówką często nie chodzi o ryby tylko wypoczynek na łonie natury a ryby są pretekstem... tutaj najskuteczniejszą metodą jest kiełbasa z ogniska
