Skocz do zawartości

Wartburg

Forumowicz
  • Zawartość

    226
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Wartburg

  1. Mogę wyprodukować takie coś. Aby to doszło do skutku potrzeba min. kilkunastu chętnych. Koszt 11zł+kw
  2. Wartburg

    Aromatyzowanie sztucznej kukurydzy

    ad1) Eksperymentowałem z wynalazkami i wróciłem do korzeni :) Po co komu kulki o zapachu kiełbasy, nie można po prostu wsadzić na włosa kawałek kiełbasy? Groch z czosnkiem, za pęczak z szafranem o mały włos zarobiłbym patelnią... pamiętam ciasto z mąki klejone żółtkiem używałem na karaski wieki temu... ad2) Za mącenie wody przez krowy się jeszcze nie czepia ale precedensy karania za prace polowe w godzinach nocnych albo nawożenie obornikiem /śmierdzi qrwa komuś/ już miały miejsce...
  3. Wartburg

    Aromatyzowanie sztucznej kukurydzy

    Czytam te regulacje i czytam i tak mi sie jakoś skojrzyło...
  4. Wartburg

    Aromatyzowanie sztucznej kukurydzy

    Aromatyzowanie sztucznej kukurydzy..... Mam dziwne przeczucie że od tego aromatu zaraz powieje chłodem; może wydzielić kawałęk tej jakże radosnej dyskusji?
  5. Wartburg

    Aromatyzowanie sztucznej kukurydzy

    O to jeszcze coś można, ciekawe jak długo :/
  6. Wartburg

    Aromatyzowanie sztucznej kukurydzy

    Chmmm, ktoś zna tu troche prawo górnicze albo jaieś regulacje archeologiczne np.? Jestem dziwnie spokojny że za wykopki nad wodą można sobie /nie/kulturalnie posiedzieć...
  7. Wartburg

    Aromatyzowanie sztucznej kukurydzy

    Taka refleksja.... Moim mentorem rzemiosła nadwiślańskiego był gumofilc. Starej daty gumofilc łapał na 3-4 gruntówki, 3 gruntówki i przystawkę nie pogardził podrywką w rozmiarze XXL oraz tz. wrzutkami. NIGDY nie łapał przed św. Janem! Owszem przyszedł nad wode wypił flaszke przespał sie pod krzakiem i tyle.... Na zimowiskach też za ostro nie rozrabiał owszem złąpał czasem kilka sumów w listopadzie ale kilka nie więcej czasem pare karpi i tyle.
  8. Wartburg

    Aromatyzowanie sztucznej kukurydzy

    Ależ metodę na poprawę rybostanu PZW -dające krewnym i znajomym królika pozwolenia na siaty- już znalazło najporęczniej wytępić sumy...
  9. Wartburg

    Aromatyzowanie sztucznej kukurydzy

    Nie chodziło mi o trola tylko o 5 cm ojca dyrektora. /zapomniałęm wyciąć jak kopiowałem z regulacji mazowieckich/ Na żywą i martwą nie wolno 1 stycznia do 30 kwietnia a poza okresem np na słokiego dorsza widzi ktoś przeszkody prawne połąpać na fileta? Nie jest napisane ze na kawałek /część trupa se neda.... a kiedyś było.
  10. Wartburg

    Aromatyzowanie sztucznej kukurydzy

    Zasady wędkowania obowiązujące w wodach Okręgu Mazowieckiego w roku 2019 II. Ograniczenia dodatkowe dotyczące wód Okręgu Mazowieckiego PZW: A. Połów metodą trollingową jest zabroniony B. W okresie od 1 stycznia do 30 kwietnia we wszystkich wodach obowiązuje zakaz połowu ryb ze środków pływających, zakaz łowienia na „żywca” i „na martwą rybkę” oraz zakaz spinningowania z użyciem przynęty o długości powyżej 5 cm Normalnie prorok z Ojca Dyrektora
  11. W związku z sugestią Winda, może tutaj zacznę wątek botaniczno/pijacko/kombatancki :) Botanika winc aby coś urosło potrzebne są nawozy najlepiej organiczne :) Obecność hurtowych ilości robaków w procesie produkcji to oczywiście czysty przypadek. Wczesną wiosną wykonałem takie coś :)
  12. Wartburg

    Zimowy marazm i poluzowane klepki

    Ale za to możesz powiedzieć że na rybach zęby zjadłeś :P
  13. Wartburg

    Zimowy marazm i poluzowane klepki

    Kamieniarze coś niedaleko napsuli ale oddziały bobrzej dywersji jakieś schowanka dla ryb szykują.
  14. Wartburg

    Zimowy marazm i poluzowane klepki

    Bo ja wiem? Raczej troche inne spojżenie.
  15. Wartburg

    Zimowy marazm i poluzowane klepki

    Czas na pielęgnację bambusu, od myślenia o rybach boli głowa.
  16. Wartburg

    wędka sumowa i kołowrotek - z brzegu

    Tu jest bardzo wiele na ten temat, z poradnikami dla początkujących, test sprzętu itp.
  17. Wartburg

    Zimowy marazm i poluzowane klepki

    Kawa i herbata. Herbate pije albo czarną tanią byle liściastą /unikam yunnan'u bo ma astronomiczne pokłądy garbnika i zanim wypali śluzówkę żołądka po prostu go wyrzygam/ Parzoną czajniczkiem na krótkich czasach poniżej 2 min. Stężenie raczej spowodowałoby uznanie w zakładzie karnym o obostrzonym rygorze, to tak na szybko. Jak mam nadmiar czasu i tz święty spokój lubie spić coś bardziej wyszukanego raczej zielonego lub czerwonego rzadziej żółtego. Kawa, do śniadania ze dwie trzy, po południu czasami ale rzadko, Eliksiry klasy biedronka firmowa gala perdros, nie lubie "dezodorantów" Na rybach obowiązkowo kawa gotowana najlepiej na wodzie z rzeki Zakole Warty, masakracja, ryby w pi*****u schować sie nei ma gdzie księżycowa pustynia, co to za nieszczęście to spławne ma być czy Jakoweś biuro wielce móndre postanowiło poprawić poziom zagrożenia powodziowego bo właśnie poldery p-powodziowe zabudowano a ruch w interesie być musi... PS ja na 20 lat to strasznie nowoczesny design kołowrotka ale skoro działa i nie chce sie popsuć Pomyślałęm że można jeszcze skoczyć nad Wisłę czy Narew ale wyszło jak zwykle, tz kiełbie odmówiły współpracy a z polowania na jazgarze na gliniankach /fileciki mi sie śniły/ wyszły nici wodę delikatnie zeszkliło :(
  18. Wartburg

    Prezent dla wędkarza spławikowego

    A może wujek uwielbia swój wiekowy sprzęt? Są tacy "zboczeńcy" np ja i jeszcze kilku tutaj. W takim przypadku proponowałbym zestaw spławików wykonanych technologią z epoki "kamienia łupanego" Przykłądowe zdjęcie ze strony jednego z producentów. nie chce robić reklamy konkretnej firmie jest ich kilka i trzymają poziom :)
  19. Wartburg

    Zimowy marazm i poluzowane klepki

    Dobra, dobra Maślanki co prawda nie jadam ale za to herbate i yerbe wiadrami :) O fajkach nie wspomne bo w przypływie dobrego humoru chciałem skonstruować cygarniczkę-automat coś a'la karabin maxim ale jakoś nie zabrałęm sie za realizacje.
  20. Wartburg

    Zimowy marazm i poluzowane klepki

    Ozet, coś widać kto sie czym relaksuje Mnie jakoś wystarcza kilka "buchów" dymu z ogniska kawa i wiatr :) Pozwolę sobie zacytować tekst przypomniany przez Spławika66 na Książomordziu ostatnio... Jest to jakaś metoda chyba :)
  21. Wartburg

    Zimowy marazm i poluzowane klepki

    Gorzej miała grzechotke na ogonie i tak sie wystraszyłem że już chciałęm nad wode uciekać
  22. Wartburg

    Zimowy marazm i poluzowane klepki

    Apropos próbowania to miałem zapas nałapanych w lodówce na dole w styropianowych pudełkach, obok leżała sałata.... Sęk w tym że nie zauważyłem iż jedna opakoffka się "rozhermetyzowała" i zwierzątka wlazły w sałatę, oj było głośno przy śniadaniu
  23. Wartburg

    Zimowy marazm i poluzowane klepki

    Jako iż piwa nie pije /chyba wyrobiłem swoją normę / Usiadłem se na przyzbie kultularnie fajka wypalić a tu normalnie potwór pełznie po chodniku .... nad wyraz dorodna rosówka.
  24. Wartburg

    Zimowy marazm i poluzowane klepki

    litr wpisowego, czyli skłądka roczna, pompa paliwa do syreny cz dreblinki do kumbajna mogły zdziałać cuda :)
  25. Wartburg

    Zimowy marazm i poluzowane klepki

    Często bywam nad Wisłą w sadowniczej okolicy z 10 - 20 lat temu za szaber można było widłami zarobić i otrzymać "zakaz wjazdu" nad wode, /najlepsze miejsca były dostępne z dojazdem przez czyjeś podwórko/ Klasyka wpisowe litra itd .... teraz jabłka śliwki i co tam jeszcze zdziczały, Wisłę poregulowali ryby poszły w p******u. Można zjeść naprawdę smacznych jabłek i powspominać tylko.
×