-
Postów
1 751 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Wartburg
-
Jakieś wyniki #raloseq ?
-
Druga wersja zestawu żywiec/trupek/ogonek "z góry" tez na długim przyponie
-
-
To dobrze jest, miłej zabawy
-
Większy hak i żywiec? Kawałek niżej masz zerwaną główkę tam obadaj, albo idąc dalej rzucać czy małego trupka czy pęczek robactwa "od góry" przed krzaczek byle względnie blisko nurtu. Przypon minimum 75cm, metr też nie będzie przesadą. Uwaga teraz w takich spokojniejszych miejscach na żywca potrafi dowalić łódź podwodna z napędem atomowym czyli brzana zeby nie było zdziwienia Jakoś nie jestem fanatykiem rurek wole przelotowe ciężarki a jeśli z wtopionym kretlikiem to stosuje zawieszkę nawlekaną na żyłke. Technika sprawdzona a czy jest tam teraz woda czy odsypisko to nie wiem bo ze 20 lat tam nie byłem...
-
Kołowrotek jest solidnawy i nie moja wina że go tak w fabryce pomalowali. Nakrętka wentyla zaś to miniaturka granatu cytrynki, i celowo miała grać z gałką zmiany biegów
-
Zdaje się nikt nie jest doskonały; także ja
-
Karoseria część zamienna gdyż auto na ramie, druga buda stoi u blacharza i czeka grzecznie na zmiłowanie
-
Ktoś tu pytał gdzie Wartburg, jest żyje i nawet był nad Wisłą. PS po kilku razach stwierdzam ze te nowoczesne kołowrotki nie są takie złe.
-
Oczekujesz merytorycznej odpowiedzi od osoby kompletnie nie w temacie? Podałem namiar na forum sumowe, to masz problem z interpunkcją, owszem pisze niechlujnie ale pragnę zauważyć ze w Polsce piszemy DUŻĄ literą, "С заглавной буквы" to dalsi sąsiedzi pisują
-
#Jerk_998 Zobacz forum tutaj: https://www.sumowapasja.pl/news.php Bardziej prawdopodobne zę ktoś coś z sensem powie chyba ze temat był omawiany niedawno to będą "rzucać granatami" uzyj lupy itp... z obserwacji własnych raczej uczynni ludzie i chętnie dzielą się wiedza pomimo źe to swojego rodzaju "zamknięty krąg"
-
Raczej rezerwatem dla staromodnych.....
-
Na tym forum rzadko i niechętnie pisuje kilku popierdujących dziadków oraz parę osób nieco młodszych ze tak powiem bez ciśnienia na szybkie ruchy. Jak nikt nie odpowiada widać nie ma nic sensownego do powiedzenia, Forum jest bardzo kameralne i najwidoczniej nie ma specialistów od wszystkiego podobnie jak nie ma muszkarzy i sumiarzy...
-
No ciekawe jakie będą wyniki, za leniwy jestem na spining ale jesli chodzi o sprawy wedkarskie zawsze stałem na stanowisku że po przemyśleniach najwygodniej i najszybciej coś ulepić samemu niż szukać gotowego rozwiązania
-
Ja pochodzę z poprzedniej epoki i zatrzymałem sie w "rozwoju". Zanęta ze sklepu to zazwyczaj niewiadoma, kombinując samemu wyciągamy jakieś wnioski bo wiemy co napakowaliśmy do koszyka, druga kwestia to po prostu lubie przygotowania, zarówno radosną produkcję/renowację wędzisk czy dłubanie w kołowrotkach jak i przygotowanie zanęt lub przynęt. Jak patrze na wysokiej klasy specialistów od najdroższego sprzętu bez podstawowej wiedzy jak szukać ryb w rzece mnie mdli zazwyczaj dla tego ze za brak wyników obwiniają "pół galaktyki"
-
Sięgnę do historii, wypuszczanie było całkiem popularne nad Wisła poniżej Warszawy w latach 80 i na początku 90. Aparat fotograficzny /analogowy/ zabierało sie niezbyt często.
-
Dotarł do nie nie dawno, odczyścić i zaolejować nic mu nie dolega Myślę że z jakim bambulcem jeszcze na przystawkę polata
-
Tak jakoś nie mierzyłem, stalowe przelotki z Kitajskiego Kraja foto kiepskie ale nie miałem innego pod ręką koszyk 60g trójkąt dobrze lata a jako trókąt ustoi tam gdzie setka się powoli turla po dnie.
-
Tymczasem moja znaleziona na śmietniku germinka 240 wyszła tak, dostawiony dolnik bamboo z rurką stalową w środku celem wyważenia i mnientki czubek z fosforyzoaną końcówką
-
Znowu Wisła, tym razem zważywszy na fakt iz wędzarnia mnie winem dzikim porasta, postanowiłem zapolować na suma w rozmiarze gastronomicznym w celu uwędzenia dla rozkoszy podniebienia swojego i partnerki. Pffff, wyszło jak zwykle ale w sumie można uznać czas za miło spędzony.
-
Szukam książki / porad — spinning na Wiśle
Wartburg odpowiedział BoleńSlayer02 wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
W sprawie samego spiningu wypowiadał sie nie będę. Czytanie wody to raczej lata doświadczenia lub porady kogoś kto nad wodą zęby zjadł*. Pewną pomocą może służyć rozdział "jak płynie woda w rzece" w książce W, Strzeleckiego "Wędkarz i Rzeka", Drugim pomysłem jest. obserwacja małych "ciurków" byle nie uregulowanych to po prostu mikromodel. Obawiam sie że biblia czytania wody nie istnieje, Wisła jest łatwa do czytania; bardziej wyrazista, dolne odcinki Bugu czy Narwii aż tak wyraziste nie są. *)Jedynie sensownym rozwiązaniem jest zdobycie zaufania "starego gumofilca" jeśli taki uzna że warto i szanujesz Rzeke podzieli sie wiedzą.... -
Pomimo katastrofalnego braku czasu, /porządna nocka nie do ogarnięcia / udało mi się wyskoczyć na chwile na "stare śmieci" czy nad Bug, w sumie wydaje mi sie że woda nieco lepsza niż parę lat temu, może to jakiś pomysł? Ultra krótka relacja z "wieczorku zachodnio-niemieckiego "
-
-
Podejście drugie, spokojna nocka, nie brało nic , nawet rano na spławik Podsypane grochem zobaczymy czy zadziała puki co prawidła pradawnych sprawdzają się "Topol kłączy -g***o haczy"
