-
Postów
1 751 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Wartburg
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 66
-
Tak autor dziś meldował się z "krzywej" dość znana miejscowym, ostroga czy jak jej tam
-
Nie wiem tylko czy Autor zniesie nerwowo następny dodruk bo obawawiam sie pieprznie temat i pojdzie na ryby
-
@wind Spławik prowadzi sprzedaż wysyłkową ale jest przerwa, czeka na dodruk bo rzucili sie jak małpy na dynamit.
-
-
W serwisie, po paru latach dość brutalnego traktowania trzeba było to i owo poprawić. Tego grzmota zeby było śmieszniej /wyprodukowanego jeszcze w ZACHODNICH Niemczech / ktoś ubogacil kulturowo silnikiem od wartburga
-
Nieniejszym ogłaszam powrót nad Wisłę, obadałem nową miejscówkę obstukałem ciężarkiem ze 3 główki zaaplikowałem większą ilość kukurydzy i planuje nockę lub dwie, Posiedziałem nawet chwile przy spławiku ale bez efektów. Wisła broniła się dzielnie i wpasowałem się w podkop bobrzej partyzantki na środku drogi- więc z wymiernych połowów był głównie rachunek za traktor.
-
Nowa aplikacja – dziennik wędkarski na telefon
Wartburg odpowiedział LUBILowiska wna temat w Na każdy temat
Spokojnie to takie niszowe forum skrajnych konserwatystów, jest wiele miejsc w internecie gdzie będą modlić do możliwosci "przedłuzenia sobie p****a" przechwałkami -
Nowa aplikacja – dziennik wędkarski na telefon
Wartburg odpowiedział LUBILowiska wna temat w Na każdy temat
Nie no spoko, niektórzy robili notatki analogowe jako materiał do analizy i wyciągania wniosków. Więcej danych poziom wody , ciśnienie i wiatr - gdzie i i na co to za mało do próby wnioskowania o prawidłowości. Opcja można sprawdzić pogode, to czmu by nie poziom wody też nadwyraz uzyteczne. Moze jako opcja dla dociekliwych o ile jeszcze tacy nie wymarli. Swoją drogą IMGW kiedyś miało zamiar takie dane udostepnić w aplikacji na telefon ale w sumie nie wiem jak to sie skończyło; moze dla tego że telefon mam "równie nowoczesny" co sprzęt wedkarski i samochód -
Nowa aplikacja – dziennik wędkarski na telefon
Wartburg odpowiedział LUBILowiska wna temat w Na każdy temat
Kiedyś "ryby" były mocno prywatną odskocznią od rzeczywistości a wiedza co gdzie i jak byłą wiedzą tajemną, dzieki social mediom i pato-influencerom juz zostały z tego całkiem skutecznie odarte, szkoda -
Witam... po rocznej przerwie. Uprzejmie donoszę że udałem sie na inspekcje jak sie woda pozmieniała bo wycieczką na ryby tego raczej nazwać sie nie da.
-
Poszukaj coś z czasów II WŚ lub zaraz po, wtedy robili jeszcze z żelaza a nie wlepione ostrze co po dwóch ostrzeniach sie skończy, Będzie drastycznie taniej niż dzisiejsze kowalskiej roboty a posłuży dlugie lata
-
Miłej pracy
-
Raczej zainwestuje ale dziękuję za propozycje/
-
-
Auto w trakcie naprawy ryby niech sie spokojnie wytrą, ja tam wiślak starey daty jezdem.
-
Grat-uluje, świetny strzał śmietnikowy, aż tyle szczęścia nie miałem ale to i owo wedkarskich antyków "z hasioka wytargałem" Zapytam z innej beczki a kolega poławia coś czasami na retro czy bardziej wspólczesne klimaty? Wiem że wiedze pradawnych można z powodzeniem wykorzystać przy pomocy nowoczesnego sprzętu ale czy bambus został już tylko dla wykolejeńców?
-
Aby wędkować skutecznie trzeba zrozumieć rzeke, tej bardzo rozległej wiedzy nie da sie kupić w sklepie, to są lata obserwacji i doświadczeń. To ze mi sie juz najzwyczajniej nie chce cisnąć na wyniki to mocno odrębna kwestia. Elektronika może być użyteczna do weryfikacji przemyśleń na podstawie własnego doświadczenia ale wiedzy i doświadczenia nie zastąpi, Podobnie jak zakup katany nie uczyni Cię samurajem - serio.
-
Myśle ze kolekcjoner z zacięciem do pracy naukowej to dobry adres, aktualnie jedena osoba opracowuje stare dokumenty polskich towarzystw wedkarskich..... Dać namiar?
-
Jest jeszcze jeden czynnik chyba najistotniejszy, i obawiam się nie jest to czynnik techniczny obliczony na efektywność, -kwestia gustu jeden woli spławik inny jest uzależniony od dzwonka, jeszcze inny nie widzi świata poza drgającą szczytówką często nie chodzi o ryby tylko wypoczynek na łonie natury a ryby są pretekstem... tutaj najskuteczniejszą metodą jest kiełbasa z ogniska
-
Wychowałem sie nad WIsła z wodą "po horyzont" ale jak zostane juz całkiem zgrzybiałym pierdzielem pewnie doceniłbym taką drobną rzeczkę....
-
Ja sie nie upieram że mam "najracjejszą racje a jak nie to będe strzelać" Przedstawiam tylko własne podejście ...niestety o miejsce gdzie można jeszcze znaleźć święty spokój a ryby juz nie konieczne coraz trudniej.
-
Stoję twardo i uparcie na stanowisku że do prawdziwej rzeki zagląda się wedką.....
-
Autor posta wygląda mi na znudzonego trola. PS Jakby ktoś z tu obecnych zapomniał, ryby na rybach to ostatnie co mnie interesuje, Liczą sie okoliczności przyrody i kawa z ogniska
-
Planowałem wyprowadzke w dzicz, tymczasem dzicz se zrobiłą barłóg za płotem. No jeszcze moment i mi do wędzarki wlezą :/
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 66
