Skocz do zawartości

Wartburg

Zespół AS
  • Postów

    1 751
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Wartburg

  1. Tak autor dziś meldował się z "krzywej" dość znana miejscowym, ostroga czy jak jej tam
  2. Nie wiem tylko czy Autor zniesie nerwowo następny dodruk bo obawawiam sie pieprznie temat i pojdzie na ryby
  3. @wind Spławik prowadzi sprzedaż wysyłkową ale jest przerwa, czeka na dodruk bo rzucili sie jak małpy na dynamit.
  4. A se kupiłęm, całkiem nową książke miejscami o starych czasach /foto autora książki/
  5. W serwisie, po paru latach dość brutalnego traktowania trzeba było to i owo poprawić. Tego grzmota zeby było śmieszniej /wyprodukowanego jeszcze w ZACHODNICH Niemczech / ktoś ubogacil kulturowo silnikiem od wartburga
  6. Nieniejszym ogłaszam powrót nad Wisłę, obadałem nową miejscówkę obstukałem ciężarkiem ze 3 główki zaaplikowałem większą ilość kukurydzy i planuje nockę lub dwie, Posiedziałem nawet chwile przy spławiku ale bez efektów. Wisła broniła się dzielnie i wpasowałem się w podkop bobrzej partyzantki na środku drogi- więc z wymiernych połowów był głównie rachunek za traktor.
  7. Spokojnie to takie niszowe forum skrajnych konserwatystów, jest wiele miejsc w internecie gdzie będą modlić do możliwosci "przedłuzenia sobie p****a" przechwałkami
  8. Nie no spoko, niektórzy robili notatki analogowe jako materiał do analizy i wyciągania wniosków. Więcej danych poziom wody , ciśnienie i wiatr - gdzie i i na co to za mało do próby wnioskowania o prawidłowości. Opcja można sprawdzić pogode, to czmu by nie poziom wody też nadwyraz uzyteczne. Moze jako opcja dla dociekliwych o ile jeszcze tacy nie wymarli. Swoją drogą IMGW kiedyś miało zamiar takie dane udostepnić w aplikacji na telefon ale w sumie nie wiem jak to sie skończyło; moze dla tego że telefon mam "równie nowoczesny" co sprzęt wedkarski i samochód
  9. Kiedyś "ryby" były mocno prywatną odskocznią od rzeczywistości a wiedza co gdzie i jak byłą wiedzą tajemną, dzieki social mediom i pato-influencerom juz zostały z tego całkiem skutecznie odarte, szkoda
  10. Witam... po rocznej przerwie. Uprzejmie donoszę że udałem sie na inspekcje jak sie woda pozmieniała bo wycieczką na ryby tego raczej nazwać sie nie da.
  11. Poszukaj coś z czasów II WŚ lub zaraz po, wtedy robili jeszcze z żelaza a nie wlepione ostrze co po dwóch ostrzeniach sie skończy, Będzie drastycznie taniej niż dzisiejsze kowalskiej roboty a posłuży dlugie lata
  12. Miłej pracy
  13. Raczej zainwestuje ale dziękuję za propozycje/
  14. Gratuluje Oj chyba sie musze zainteresować, najstarsze co mam to Choynowski wyd II
  15. Auto w trakcie naprawy ryby niech sie spokojnie wytrą, ja tam wiślak starey daty jezdem.
  16. Grat-uluje, świetny strzał śmietnikowy, aż tyle szczęścia nie miałem ale to i owo wedkarskich antyków "z hasioka wytargałem" Zapytam z innej beczki a kolega poławia coś czasami na retro czy bardziej wspólczesne klimaty? Wiem że wiedze pradawnych można z powodzeniem wykorzystać przy pomocy nowoczesnego sprzętu ale czy bambus został już tylko dla wykolejeńców?
  17. Aby wędkować skutecznie trzeba zrozumieć rzeke, tej bardzo rozległej wiedzy nie da sie kupić w sklepie, to są lata obserwacji i doświadczeń. To ze mi sie juz najzwyczajniej nie chce cisnąć na wyniki to mocno odrębna kwestia. Elektronika może być użyteczna do weryfikacji przemyśleń na podstawie własnego doświadczenia ale wiedzy i doświadczenia nie zastąpi, Podobnie jak zakup katany nie uczyni Cię samurajem - serio.
  18. Myśle ze kolekcjoner z zacięciem do pracy naukowej to dobry adres, aktualnie jedena osoba opracowuje stare dokumenty polskich towarzystw wedkarskich..... Dać namiar?
  19. Jest jeszcze jeden czynnik chyba najistotniejszy, i obawiam się nie jest to czynnik techniczny obliczony na efektywność, -kwestia gustu jeden woli spławik inny jest uzależniony od dzwonka, jeszcze inny nie widzi świata poza drgającą szczytówką często nie chodzi o ryby tylko wypoczynek na łonie natury a ryby są pretekstem... tutaj najskuteczniejszą metodą jest kiełbasa z ogniska
  20. Wychowałem sie nad WIsła z wodą "po horyzont" ale jak zostane juz całkiem zgrzybiałym pierdzielem pewnie doceniłbym taką drobną rzeczkę....
  21. Ja sie nie upieram że mam "najracjejszą racje a jak nie to będe strzelać" Przedstawiam tylko własne podejście ...niestety o miejsce gdzie można jeszcze znaleźć święty spokój a ryby juz nie konieczne coraz trudniej.
  22. Stoję twardo i uparcie na stanowisku że do prawdziwej rzeki zagląda się wedką.....
  23. Autor posta wygląda mi na znudzonego trola. PS Jakby ktoś z tu obecnych zapomniał, ryby na rybach to ostatnie co mnie interesuje, Liczą sie okoliczności przyrody i kawa z ogniska
  24. Planowałem wyprowadzke w dzicz, tymczasem dzicz se zrobiłą barłóg za płotem. No jeszcze moment i mi do wędzarki wlezą :/
×
×
  • Dodaj nową pozycję...