Skocz do zawartości

Wartburg

Zespół AS
  • Postów

    1 731
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Wartburg

  1. Jak juz przestawiamy graty to ja mam taka propozycje
  2. Przypominam ze Wołomin leży znacznie bliżej niż Gdańsk, siedze cicho bo sie usmarczyłem, ale jakby ktoś nie wiedział do warba w wersji kombi można całkiem sporo upchać a zawias twardy więc wydechu se nie urwe o śpiącego policjanta.
  3. Już to widze w przypadku nieletniego i opiekuna nie zorientowanego w przepisach. Gaszenie zapału Strażnika Texasu z hipertrofią ego, wymaga znajomości szczegółowej zapisów prawa i spokoju.
  4. Nieznam sie prowadze turystyczny tryb życia i braki w mniej lub bardziej przypadkowych lokalach uzupełniam na olx oddam za darmo oraz czasem w altankach
  5. Wielkie brawa dla autora zapisu w regulaminie, jest dookreślone ze jeśli udostepniam po kiju dwóm nieletnim bez papierów sam juz nie łowie, jasne i proste ale czym zajmuje sie do cholery "opiekun" nieletniego posiadającego papiery? Z cytowanego zapisu nie wynika obowiązek posiadania uprawnień wędkarskich przez opiekuna- może ma pilnować zeby sie małolat nie utopił, ?? To jest temat na zapytanie o wiążącą wykładnie w zarządzie głównym bo nadgorliwy strażnik najpewniej będzie miał swoją wizje interpretacji. Zdrowy rozum mówi że dobrze by było aby ktoś małolata podszkolił i uważał czy przepisów nie łamie, jak dla mnie kolejny przykład prawa pisanego przez nieuków na kolanie.
  6. Może ktoś ma inną propozycje, z tych czytanych przeze mnie ta pozycja wyjaśnia najistotniejsze kwestiie dość łopatologicznie, Trzeba tez brać poprawke na to że każda rzeka jest inna, ryby inaczej reagują na wahania wody i wiele innych czynnikow. Wychwałęm sie nad Wisła, zrozumienie Narwi długo mi zajeło bo tak tępy kolęk powilałem schematy działania z Wisly... Buga nie ogarniam do dziś- Może zajme sie nim na emeryturze jak dożyje i będe miał za co dojechać.
  7. Miałem tego farta, jeden starej daty "Wiślak" zauważył ze potrawfie sie zachować nad wodą i umiem sklecić zestaw - jakże tylko ciężarek i przypon tylko kompletnie nie ogarniam jak stawiać i zaczął mnie zabierać ze sobą, miałem wtedy z 15 lat
  8. Wiem, myślałem że juz osiągnęliśmy dno gdzie przeciętny maturzysta jest mówiąc kolokwialnie głupszy od V-to klasisty z moich czasów... niestety myliłem bo dno właśnie ukradli i dalej leci :/ OT dygresyjka, miejmy jednak nadzieje że pytalski zalicza sie do zdecydowanej mniejszości i zapragnie zdobyć troche wiedzy oraz używać mózgu
  9. Jedyna i podstawowa to zrozumieć zachowanie ryb w rzece -tej która Ce interesuje bo w każdej jest troche inaczej. Na początek proponuje "nieśmiertelnego" Strzeleckiego "Wędkarz i rzeka" /względne" Wędkarstwo rzeczne"-to zależnie od wydania. Jak ogarniesz podstawy reszta to juz Twoje obserwacje i wnioski, to przychodzi z czasem ale przychodzi jeśli ktoś choć trochę używa mózgu a nie poszukuje "skutecznej aplikacji na telefon"
  10. Zawsze można użyć towaru słusznego gabarytu tylko.... inaczej można sobie sypać dopuki nie ukiśnie Robimy tak by pozbyć sie drobnicy z łowiska
  11. Znane, Pan, Dziewczyna z wędką i Grabowski podjeliście temat retro, Glapka pomijam z powodów oczywistych
  12. Na Wiśle łowiłem wspomniane leszcze w środku lata w miejscu postoju między "obchodami" żerowymi, ale jak zoczył pokażny pęczek robaków dawały sie skusić.
  13. Tak czasami łowie w Wiśle leszcze / te większe/ w miejscach dalej od brzegu nieosiągalnych spławikiem, Kategorycznie bez koszyka, dlaczego inaczej nie działa nie wiem ale włąśnie bez koszyka działa
  14. Jest na FB co najmniej kilka grup rękodzielników wędkarskich, prędzej zejdzie niz tutaj,
  15. Nie wiem u mnie cieplej ale zamarzł mi tylny zamek od pasazerza, zobacze może jakie spłąwiki siekierą uciosam, bo mam "atak" konstruowania rowerow oczywiście tez z czasów uprzednich, jako przerywnik spłąwiczek no czemu nie.
  16. Wartburg

    Wybór kołowrotka

    Wędke na spławik bym proponował zakupić zamiast posiadanego spiningu.
  17. Nazywanie delfina kołowrotkiem to przesada tak skrajnie niedopracowanego szmatławego materiałowo dziadostwa jak żyje nie widziałem..., było kilka modeli te dwa największe to jakiś horror ze snu pijanego idioty :/
  18. Nie wiem nie znam sie na nowożytnich, stosuje nadwymiarowo do wyważenia wędzisk z klejonki np
  19. Przy okazji znalazłem materiał o "ponadczasowniku" czyli /jak mi sie wydaje/ pierwszym nawijaku nowej ery.
  20. Brak danych, prosze uzupełnić podstawić i wyliczyć
  21. W związku z pewnym dysonansem poznawczym zmuszony jestem znależisko podchoinkowe zaprezentować tutaj Postanowiłem sie unowocześnić i zainteresować delikatniejszymi metodami
  22. W związku z powstaniem działu kołowrotki pełnoletnie znalezisko podchoinkowe tamże
  23. Jak nie umiesz rzucać to skasujesz kij połową CW, jak potrafisz miękko wyprowadzić rzut często udaje sie srodze przeciążyć...
  24. Dramat, takie "nieporozumienie rodzinne" tłumaczy wiele, teraz każdy kolejny atak będzie bardziej rozległy, do tego dojdzie proba odtworzenia zestawów z lat młodości i paszecik gotowy, kup siedlisko z rozległymi zabudowaniami gospodarczymi bo sie nie pomieścisz
  25. Poszedłem inną drogą /po powrocie do wędkarstwa po latach/Zostałem przy retro w sumie wydawało się niegroźne kupie najwyzej żyłki i haczyki, kijów pare było więc spoko dokupi sie najwyżej jeden czy dwa/przelotek dobrych z epoki znalazłem wystarczająco dużo/ no i pieknie tylko nie wiem jak to sie stało ze "sie zaczeły" zbierać zabytkowe kołowrotki
×
×
  • Dodaj nową pozycję...