Skocz do zawartości

Docio

Forumowicz
  • Zawartość

    2126
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

1040

2 obserwujących

O Docio

  • Tytuł
    Mistrz
  • Urodziny 04.10.1963

Kontakt

  • Strona WWW
    http://www.ssg.pl

Wędkarstwo

  • Lubię
    brak opisu

Informacje o profilu

  • Imię
    Zbyszek
  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Warszawa

Ostatnie wizyty

5909 wyświetleń profilu
  1. Docio

    Ogrzewanie jachtu

    Na to pytanie musisz sobie sam odpowiedzieć. Tu i teraz powtórzę jeszcze raz, przejrzyj google i oferty. Bez żagli widziałem za niecałe 5000, z pełnym takielunkiem i dodatkami oraz przyczepką za 5900.
  2. Docio

    Ogrzewanie jachtu

    Tu się zgadzam całkowicie. Przemyślenie działania przed jego wykonaniem jest skuteczne. Czasem to trwa, w moich projektach nawet i miesiąc ale zawsze wychodzi mi to na dobre, gdyż z czasem dochodzą elementy, o których wcześniej nie pomyślałem. Problem z tym jachcikiem i jego ogrzaniem polega praktycznie na objętości kabiny i braku wentylacji. Każdy namiot z tropikiem (albo prawie każdy) ma w przedsionku u szczytu wywiew. Tropik nigdy do samej ziemi nie dochodzi i powietrze może spokojnie do niego wpływać. Taka wentylacja pozwala nawet rozpalić mini ognisko a wszelkiej maści piecyki działają bezproblemowo. W jachciku kajuta jest zamknięta i bardzo mała. To poważnie ogranicza jakiekolwiek działanie a otwarty ogień dość szybko zużywa dostępny zapas tlenu. Nawet na dużych jachtach nie ma takich rozwiązań a w nowszych przyczepach kempingowych i kamperach wszelkie piecyki zastąpiono webasto jako nie ingerujące w skład powietrza ogrzewanie pasywne poprzez rurki. Coś jak kaloryfery w domu, ogień i spaliny na zewnątrz a ciepełko rurkami do środka.
  3. Docio

    Ogrzewanie jachtu

    Nigdy nie ocieplałem jachtu ani niczego innego. Może to mieć sens choć przy tak wielkich oknach mam wielkie wątpliwości co do skuteczności takiego ocieplenia. Jednak lepiej jak fachowiec jakiś by się odezwał. Jako amator przejrzałbym to co piszą na forach o kamperach.
  4. Docio

    Ogrzewanie jachtu

    Jungu to może się nie udać. Bez 2 to naprawdę malusi jachcik i znam większe łodzie wędkarskie. W dodatku jest bardzo wrażliwy na obciążenie rufy. Standardowy silnik 4KM powoduje taki unos dziobu, że płynięcie pod większy wiatr staje się autentyczną abstrakcją. Wg instrukcji dedykowany silnik to 2 KM. Z drugiej strony obciążenie dziobu powoduje wlewanie się wody otworem odpływowym i zalewanie kokpitu. Tyle już wiem z for żeglarskich. Agregat poza kokpitem z mocą użytkową 2 KW musi mieć wyjściowe co najminej 2,5 KW. Moc ciągła to ok 70% podawanej aby nie zajechać agregatu no i ważyć będzie ze 20 kg. Hałas, nawet za drzwiami kokpitu nie pozwoli usnąć ani Michalwk ani nikomu w promieniu 25 m. W ogóle cały kokpit to objętość kilku walizek, więc rozpatrywanie ogrzewania w KW jest abstrakcją. Cokolwiek 200-300W powinno być wystarczające z naddatkiem. I jeszcze jeden pomysł. Gdyby tak rozpiąć na grocie tent i na rufie umieścić nafciak, to mogłoby się udać. Wentylacja powinna być wystarczająca a drzwi otwarte. Przy podanej mocy nie powinno być chłodniej niż upalnie czyli krótkie spodenki i t-shirt gdy inni obok w watowanych kurtkach zasuwają.
  5. Docio

    Ogrzewanie jachtu

    Nie było moim celem zniechęcać Cię do tego rozwiązania. Zapytałeś więc starałem się odpowiedzieć zgodnie z tym co wiem i nauczyło mnie życie. Poczytaj o webasto suchym i mokrym. Uffff. No co mam napisać. Osobiście nie widzę możliwości zamontowania webasto na tak małej jednostce.
  6. Docio

    Ogrzewanie jachtu

    Teraz łatwiej. Urządzenie fajne ale Allegro to same hurra optymistyczne zalety, które mają wywołać "WOW" zamiast myślenia. Na innej, o wiele bardziej opisowej stronie znajdziesz takie sformułowania jak: - Piece ZIBRO to urządzenia mobilne, nie wymagają żadnej instalacji odprowadzającej spaliny, potrzeba im tylko nieznacznej wentylacji. - Pomieszczenie musi być odpowiednio wentylowane oraz wolne od łatwopalnych oparów. Piecyków naftowych nie należy używać w pomieszczeniach zamkniętych. Teraz musisz przemyśleć objętość swojej kabiny i jej wentylację. Jedna kratka to nie wentylacja. Wentylacja musi mieć wlot i wylot. Wlot przy podłodze, wylot przy suficie, najlepiej po drugiej stronie pomieszczenia. Tam też należy ustawiać takie grzejniki, gdyż ciepłe powietrze tworzy komin cieplny, który jest samoistną pompą powietrza zwiększającą wentylację. A teraz będę straszył. Zgodnie z podanymi opisami-zastrzeżeniami, możesz uruchomić taki piecyk w kabinie. Nie wiem ile będzie on działał i powinien się wyłączyć gdy zadziała czujnik CO2. Nie masz jak sprawdzić prawidłowego działania tego czujnika w dodatku to produkcja masowa, składana przez ludzi i moja wiara w poprawność działania jest mocno powątpiewająca. Jeśli nawet jest on w pełni sprawny to zadziała przy ilości CO2 w powietrzu blisko granicy bezpiecznej. Bezpiecznej ale nie wiadomo której, bo jest ich kilka. Dla samego siebie możesz zapoznać się z treścią tego tekstu. Reszta to już wyłącznie Twoja decyzja, ale... Gdybym był tak zdesperowany na zakup takiego grzejnika, to: - kupiłbym czujnik CO2 i zamontował w kabinie - poprosiłbym kumpla o kilkugodzinną pomoc-nadzór nad moją osobą - ustawił piecyk tuż za otwartymi drzwiami kabiny - włączył i modlił się aby się udało.
  7. Docio

    Ogrzewanie jachtu

    Może mają wentylację. Podaj wreszcie link do tego piecyka.
  8. Docio

    Ogrzewanie jachtu

    Teoretycznie można ale tylko teoretycznie. Spaliny będą razem z ciepłem w środku. Wietrzenie spowoduje wychłodzenie. Czy w ogóle coś tak małego można skutecznie ocieplić nie tracąc komfortu? Nie mam pojęcia. Takie rzeczy będą wiedzieć na pewno na forach żeglarskich. Przyszły mi też do głowy ocieplacze myśliwskie ale trzeba by było się dokładnie w tym rozpatrzeć. Celem jest aby Tobie było ciepło a nie kabinie. Znam autentyczne przypadki, gdy kumple, odpowiednio przygotowani do chłodnych nocy jesienią pod namiotem, budzili się rano ze szronem na włosach a wcale nie zmarzli.
  9. Docio

    Nóż

    Może pochopnie ale biorąc pod uwagę prośbę o pomoc i brak zainteresowania, mam wrażenie, że handlowcy znaleźli nowy sposób na reklamę.
  10. Docio

    Ogrzewanie jachtu

    Jungu dał dobrą propozycję, grzejnik nie musi pracować cały czas. Gdy pod namiotem w lecie przychodziło załamanie pogody, to nie miałem grzejnika a przewiew w takim "domku" jest odczuwalny. Niewielu odczuło skutki załamania pogody gdy w dzień było 28-30°C a w nocy temperatura spadała do 15°C. Telepie z zimna człowieka mocniej niż zimą wyskoczyłby nago na mróz. Radziłem sobie ciepłym grubym dresem i polarami, które odprowadzały wilgoć od ciała i pozwalały być suchym, co jest kluczowe w utrzymaniu temperatury. W nocy bywało, że wstawałem i zagotowywałem bulion. Gorący świetnie rozgrzewa, ma smak i aromat, co więcej potrzeba. No może nieco urozmaicenia. Na rozgrzewkę dobra jest zupa, która nasyci, nie wypcha a rozgrzeje i pozwoli spokojnie przetrwać resztę nocy. Mój sposób jest prosty. Zagotowuję nieco ponad pół litra wody, wrzucam kostkę warzywną Winiar a po rozpuszczeniu (ok 30 sekund) zalewam sam makaron z zupki chińskiej. Sam, bez tych proszków i olejów, które wyrzucam. Po kilku minutach można spokojnie i powoli zacząć jeść. Im naczynie lepiej przystosowane do chłodu lub gorąca, tym lepiej. Duży kubek termiczny (0,7 l) jest chyba najlepszym rozwiązaniem. Mało urozmaicone? Następnym razem można dodać pół małego koncentratu pomidorowego i zamiast rosołu jest pomidorówka. Koc polarowy do okrycia. Bardzo dobre rozwiązanie, które wręcz kasuje jakieś z wielbłądziej wełny lub mieszanki wełny i wizkozy sprzedawane jako naturalne. Nie, nie twierdzę, że te wełniane są zimne lub złe, one są zbyt gorące bo nieprzewiewne i człowiek zaczyna się pod nimi pocić a to źle. Koc polar powinien mieć gramaturę minimum 300 ale te są bardzo drogie. Ekonomicznym i równie skutecznym rozwiązaniem są dwa koce o gramaturze 220-250, które wyjdą taniej niż jedna trzysetka. No i na koniec coś do okrycia uszu. Może to być uszanka lub szalokominiarka. Policzki i nos są w stanie dużo wytrzymać ale przechłodzone uszy zaczynają paskudnie boleć. Oczywiście równie skuteczny będzie kaptur z bluzy polarowej, byle założony na głowę.
  11. Docio

    Ogrzewanie jachtu

    Nie brałem pod uwagę świadomego dotykania, raczej niespodziewane potrącenie, przewrócenie, przesunięcie pod wpływem kołysania i odruchowe chwycenie, zapalenie od temperatury pobliskich przedmiotów i resztę, której nawet nie jestem w stanie przewidzieć. Co do "ponoć" to na pewno się zgadzam. "Ponoć" świadczy jedynie o braku pewności lub bardzo słusznej niewierze w reklamę, która ma zachęcić do kupna bez troski o zdrowie i życie nabywcy, który nie skumał aby przeczytać wpierw ulotkę dotyczącą bezpieczeństwa. Nowoczesny piecyk naftowy w dużym wentylowanym (choćby grawitacyjnie) pomieszczeniu to nie to samo co taki sam piecyk w ciasnym i małym pomieszczeniu bez jekiejkolwiek wentylacji, bo woda będzie się lała. Po raz pierwszy też słyszę aby domowy proces spalania materiałów ropopochodnych i gazu nie wytwarzał tlenku węgla i dwutlenku węgla. Może te piecyki to jakaś kosmiczna technologia? Chętnie się zapoznam i zweryfikuję wiedzę, podaj link do tego cuda. Przepraszam za sarkazm ale odrobina rozsądku na pewno się przyda w dyskusji jak i wyborze. Zasadniczo to mi obojętne czy wierzysz w reklamę, czy nie, to Twoje życie a Google nie gryzie.
  12. Docio

    Ogrzewanie jachtu

    Ooo, to jest jakieś rozwiązanie ale aku nie większy lecz ogromny.
  13. Docio

    Ogrzewanie jachtu

    Nie. Można się nieźle poparzyć i spalić jacht. Inne alternatywne rozwiązania są również niebezpieczne. Tak mała jednostka jest przykładem typowo letniej żeglugi i nic poza tym. Jednostki większe wyposażane są w webasto. Drugą sprawą jest odprowadzenie spalin. Dwutlenek węgla i tlenek węgla muszą być skutecznie wyciągane z kabiny. Najzwyklejsze przyśnięcie po kilkugodzinnym przechłodzeniu może być snem ostatnim.
  14. Docio

    Łowienie na żwirowni

    Fogbuss43 to nie jest jakieś super tajne łowisko, chyba. Najlepiej jakbyś podał lokalizację z google map. Wtedy, po obejrzeniu można pokusić się o jakieś wnioski, poszukać informacji, bo jak na razie sytuacja zmienia się jak w kalejdoskopie.
  15. Docio

    Zakup woblerów

    Obawiam się, że nie do odzyskania. Nie masz niczego na dowód, że zamówiłeś co innego niż dostałeś. Jedynie pozostaje paragon i rezygnacja z zakupu ale koszty przesyłki i tak poniesiesz. I to przesyłki rejestrowanej z potwierdzeniem odbioru, bo inna nie do udowodnienia, że została dostarczona. Można też przejechać się do siedziby ale to Mikado, więc niewiele bym oczekiwał. Poza tym kto kupuje w sklepie, w którym nie ma zamieszczonych zasad sprzedaży i reklamacji?
×