Skocz do zawartości

Docio

Forumowicz
  • Zawartość

    1946
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

841

O Docio

Kontakt

  • Strona WWW
    http://www.ssg.pl

Wędkarstwo

  • Lubię
    brak opisu

Informacje o profilu

  • Imię
    Zbyszek
  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Warszawa

Ostatnie wizyty

5344 wyświetleń profilu
  1. Moje top 5 przynęt do Method Feeder

    Wszystko zależy od "podania" tematu. Jeśli jakieś elementy występują w dyskusji, to najczęściej przedstawiane są w jakimś aspekcie dotyczącym tematu głównego. Gdy argumentem jest "bo tak", to znaczy, że piszący nie ma pojęcia o czym pisze a jedynie powiela czyjeś wypowiedzi. Gdy padają jakiekolwiek racjonalne uwagi to już jest podstawa wnioskować, że wynikają one z doświadczenia. Jeśli jednak wypowiedź pomija wędkarski elementarz o jakim wspomniał Wartburg, to już zalatuje reklamą, i to paskudnie. Jak sam autor pisze, łowi on dużo dłużej niż samą techniką method feeder. Jak to się stało, że łowiąc na feeder w rzece oraz na spławik z uwzględnieniem bata udało mu się ominąć tyle ciekawych przynęt? Dlaczego nie pisze o pellecie rozmiar taki a taki, tylko pellet - firma? Gdyby z tego tekstu wyjąć kilkanaście słów sprawiających, że ma być to własny tekst, to resztę śmiało można wstawić jako opisy do katalogów sklepów, które organizują zawody a autor w nich startuje. Dobrze wiesz, że można mnie przekonać ale w tej materii komukolwiek będzie bardzo ciężko.
  2. Moje top 5 przynęt do Method Feeder

    Hmmmmmm, wiem! Reklama
  3. Znalezione w sieci

    Zwieracze puściły... https://www.youtube.com/watch?v=a5dB5pVdh0M
  4. Rega

    Znam odpowiedź na Twój dylemat. Ten "dyszel" to pełne szkło, które nie jest wrażliwe na jakiekolwiek gałęzie, które się czepiają podczas przedzierania przez krzaczory albo są uderzane podczas rzutu. Węgiel niestety nie wytrzymuje takich ekscesów.
  5. Rega

    Może to Ci pomoże.
  6. A ja napiszę, że przy odwilżach i ochłodzeniach (tak jak teraz jest w większości kraju), tworzy się lód warstwowy, kruchy jak diabli i nawet 20 cm może okazać się zapadliskiem. Przy małych opadach śniegu i stałym mrozie jest podobnie choć warstwy są zdecydowanie mniejsze i dotyczą tylko zmrożonego śniegu. Ważne też jest czy lód jest przezroczysty, czy mętny. ważne są mleczne miejsca na przezroczystym lodzie, ważne są "pajęczynki", wszelkie rysy i nierówności, które mogą świadczyć o miejscu oparzeliska, cieńszym lodzie lub wahaniach poziomu wody. Gdy lód pokryty jest warstwą śniegu to nie ma zmiłuj, każdy krok to loteria chyba, że mróz trzyma -10°C przez dwa tygodnie. W krótszym okresie warstwa lodu o bezpiecznej grubości pod śniegiem może się nie wytworzyć. A najlepiej 1-2 metry od brzegu zrobić dziurwę i zmierzyć grubość lodu. Najlepsza prognoza to termometr zaokienny i trzy razy dziennie spojrzeć na niego: rano, w południe i o 15-16.
  7. To jest Jaź ?

    Jakość zdjęcia jest delikatnie mówiąc fatalna. Dla mnie może to być jaź ale również i płoć.
  8. To, że powstał wątek równoległy, który w żaden sposób nie odpowiada na pytania autora nie zmienia faktu, że z logiką coś nie tak. Dodatkowo masz dziwną umiejętność aby przekształcać słowo napisane tak aby Tobie pasowało. Pytanie było banalne, w ciągu porad nikt nie odpowiedział autorowi jak zacząć składać zestaw, za to nastąpiło szereg rozwiązań na dane łowiska. Pominąłeś bardzo ważne słowo - "Zakładając". To początek zdania o leszczach i płociach, ich wagi i doboru średnic. To schemat a nie rozwiązanie i nawet nie powinno być rozpatrywane, gdyż kłania się czytanie ze zrozumieniem.
  9. Nie znam jeziora współcześnie gospodarowanego przez jakikolwiek ZR aby były w nim jakiekolwiek okazy. Rozmiar około handlowy jest już odławiany, bo to kasa. Nie wykluczam, że można się natknąć na jakiegoś uciekiniera lecz to zdecydowanie pojedyncze sztuki. Intensywne żerowanie małych ryb świadczy o nęceniu w obrębie litoralu a tu duże ryby się nie zapuszczają oprócz lina. Jezioro jednak opisywane jest jako dobre dla leszcza i płoci. Płoci szukałbym na granicy litoralu i łagodnym spadku 5-6 m. Leszcz zdecydowanie głębiej 8-10 m na długich półkach obiegających jezioro na jak największym obwodzie oraz na łagodnych stokach od 10 do 5m. Plan batymetryczny czysty i z naniesionymi oznaczeniami aby było łatwiej: - czerwone strzałki to łagodne zbocza - czerwony obwód to możliwa trasa przepływu stad leszczy - żółte linie to ostre stoki, na których możliwe jest dopadnięcie okoni podczas żerowania - czarny obwód to miejsce możliwego dosięgnięcia przepływu leszczy z brzegu, ok 60-70m Zapomniałem o niebieskiej linii. To możliwe miejsca przebywania lina.
  10. Nie pisałem o łowieniu Wartburga. Nie pisałem też o łowisku, jakimkolwiek. Odniosłem się, jak napisałem, "Czy składania zestawu nie powinno zacząć się od założenia jakie ryby chcę łowić?". Mój post dotyczy pierwszego w temacie a odnosi się do wszystkich porad poruszających temat bez uwzględnienia indywidualnych dylematów. A co w momencie gdy łowi w czystej wodzie wolnej od przerośniętego zielska, karczów i zawad? A co z wodą jaką opisał Jungu? Litoral sięga max do 5-6 m a on łowi na gołym dnie 12-14 m. Dlatego nie odniosłem się do konkretnej wody ani konkretnej osoby przedstawiającej swoje indywidualne rozwiązania. I jeszcze jedno. Jeśli ktoś szarpie się z zielskiem i narzeka na żyłkę główną, to przepraszam ale sam sobie jest winien. Po to jest cieńszy i słabszy przypon oraz węzły aby tylko jego stracić a nie przeciągać żyłki głównej osłabiając ją. Niektórzy, znamy wszyscy takie przypadki, łamią wędziska na zaczepie, czy z tego powodu powinniśmy używać wędzisk z jakimś minimalnym cw, które zagwarantuje, że wędzisko nie pęknie? Wiecie do czego zmierzam, żadne minimum ani cudowny sprzęt nie pomoże gdy ktoś nie myśli. Twoje uwagi są jak najbardziej uzasadnione i autor tematu powinien je uwzględnić. Więcej, warunki na łowisku to kolejny ważny, a raczej bardzo ważny element w dostrajaniu zestawu tak jak wiedza o samym łowisku. W końcu rzadko widuje się zanieczyszczenia chemiczne ale oblepiają żyłkę i ona nie chce tonąć. O czyszczeniu w trakcie połowu też jeszcze nie wspomniano i zapewne wkrótce by to nastąpiło podobnie jak o węzłach, które osłabiają żyłkę a trzeba i tu wprowadzać korektę. Każde nasze działanie spotyka po drodze swoiste schody i warto abyśmy to wszystko napisali wtedy może poczujemy się, że pomogliśmy autorowi. I na koniec pytanie. Czy przy celowym połowie odległościowym węgorza zastosujemy żyłkę 0,16-0,18 czy zgoła 0,25-0,28? A węgorzyki kilogramowe.
  11. Tak przy okazji. Czy składania zestawu nie powinno zacząć się od założenia jakie ryby chcę łowić? Dla mnie to jest pytanie retoryczne ale w tej dyskusji zostało całkowicie pominięte. Następstwem jest dobór średnicy żyłki i choć jestem wrogiem przecienionych zestawów, to zdecydowanie popieram przy połowie odległościowym żyłki adekwatne do "okazów" na jakie się nastawiamy. Zakładając, że w łowisku są liny i leszcze do 2 kg, to żyłka na przypon 0,12 mm a główna 0,14 mm są w zupełności wystarczające dodając do tego porządnie ustawiony hamulec. Za to rzuty będą o wiele, wiele dłuższe niż z główną 0,18 mm.
  12. Gdzieś w necie jest przelicznik dla średnic w stosunku do pojemności szpuli. Na moje jednak oko żyłki 0,16 wejdzie spokojnie 150m.
  13. Wesołych Świąt 2017r.

    Wesołych Świąt Bożego Narodzenia wszystkim dobrym ludziom, forumowiczom i adminom oraz ich najbliższym.
  14. Polacy niemile widziani.

    Jakąś dekadę temu, gdy rozpoczęły się masowe wyjazdy na szczupaki do Szwecji, dość szybko zaczęto odmawiać rezerwacji, gdy właściciel dowiedział się, że klient jest z Polski. Nie chodziło o zabierane ryby, nie chodziło o bałagan lecz o miesięczną nieprzydatność domku po takim pobycie, gdyż trzeba było go tyle wietrzyć. Nie, nie chodzi o tytoń lecz o zapach octu. Reszta chyba jasna.
  15. Jeśli match to zdecydowanie składak. Nie twierdzę, ze teleskopowe są złe, jednak moja wiedza (wiem też, że nie tylko moja a także praktyka użytkowników), wskazuje zdecydowaną przewagę jakości i własności wędzisk składanych. Tu na forum było sporo o odległościówkach. Poszukaj w artykułach tekstów Jotesa a na pewno dowiesz się o co w tym chodzi.
×