Skocz do zawartości

Docio

Zespół AS
  • Postów

    5 479
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O Docio

  • Urodziny 04.10.1963

Kontakt

  • Strona WWW
    http://www.ssg.pl

Informacje o profilu

  • Tytuł / Ksywa
    Gumofilc
  • Imię
    Zbyszek
  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Warszawa

Wędkarstwo

  • Lubię
    brak opisu

Ostatnie wizyty

16 518 wyświetleń profilu

Docio Osiągnięcia

Grand Master

Grand Master (14/14)

  • Dedicated Unikat
  • Posting Machine Unikat
  • Collaborator Unikat
  • First Post
  • One Year In

Najnowsze odznaki

5,7 tys.

Reputacja

  1. Docio

    Znalezione w sieci

    Wreszcie dobra porada. A jeśli kumpel zaprosi Cię na swoją super tajną miejscówkę...
  2. A gdzie Wartburg?
  3. Albo ten okoń był bardzo głodny, albo ten wobler naprawdę go wkurzył.
  4. Czy to komuś potrzebne, czy nie, to bardzo indywidualna sprawa i własna decyzja. I to właściwie wyczerpuje temat. Podobnie z płaceniem za apkę. Jak ktoś chce to kupuje, jak nie, to nie. Tu wpływ ma zasada popytu i podaży. Co do samej apki a właściwie jej zawartości. Nie wiem z pomocą jakiego dostępu uzyskałeś dane do tak bardzo lokalnych danych o pogodzie. Moja wiedza obejmuje mechanizmy kosztujące dziesiątki tysięcy złotych dostępu powiatowego, w skali polski to setki milionów. Wybacz ale czuję tu mocne przerysowanie i przekształcenie prognozy regionu (darmowe), na prognozę bardzo lokalną. Do oznaczenia swoich łowisk nie potrzebuję apki, Google to zapewnia za darmo. Rejestry połowów są obowiązkowe, więc ponowne wpisywanie tych danych do apki wydaje mi się nielogiczne. Niemniej decyzja jest indywidualna i nic mi do niej. Osobiście wolę zrobić fotę miejscówki, a jak wrócę do domu przenieść ją do kompa, wstawić w arkusz worda, dodać opis pogody oraz sprawdzić i zapisać poziom wody. Na podsumowaniu wpisać wrażenia własne, dosłownie dwa zdania. Takie dane są o wiele lepsze od patrzenia na cyferki ile złowiłem ryb jakiego gatunku. Jestem wędkarzem nie księgowym.
  5. Próbuj na elektrodzie, fora o RC są wyłącznie o nadajnikach, odbiornikach i serwomechanizmach. To, że antena jest wlutowana, to nic dziwnego. Wiąże się to z ograniczeniem kosztów i łatwym domowym modernizowaniu sprzętu. Jeśli w instrukcji nie ma podanej częstotliwości nadajnika to jest problem. Odczyt wymaga specjalistycznego sprzętu lub wiedzy producenta. Pocieszeniem może być fakt, że to masowa produkcja z powtarzalnymi parametrami wymuszonymi podzespołami elektronicznymi. Modele RC jeżdżące, pływające i latające opierają się praktycznie na tych samych podzespołach z minimalnymi różnicami w częstotliwości, O to nam chodzi. To co jest przesyłane na nośnej to już zupełnie inna sprawa. Potrzeba wzmocnić sygnał a nie zmieniać dane. Aha. Dostępne na rynku wzmacniacze antenowe dedykowane są odbiorowi pasywnemu, czyli dla odbiorników, które wzmacniają sygnał przychodzący aby elektronika mogła poprawnie odebrać dane. To nie to urządzenie, które zasadniczo przeznaczone jest do wzmocnienia fali popularnie nazywanej RTV, czyli radio i tv. Wpisz w Google "jak zwiększyć zasięg zdalnego sterowania" (bez cudzysłowu), może Ci pomoże. Podaj pełną nazwę swojej łódki oraz inne dane z naklejki i producenta.
  6. Potrzebny Ci jedynie mocniejszy nadajnik, nie odbiornik. Nie musi to być nowy nadajnik, może to być wzmacniacz sygnału dostosowany do zakresu częstotliwości jaki już jest. Szukaj na forach elektronicznych, radiowych, modeli ze sterowaniem RC, itp. Nie musisz zmieniać odbiornika. Odbiornik działa pasywnie. Można pomyśleć o wzmacniaczu antenowym ale musiałbyś znać parametry sygnału nadawanego, czy aby na pewno cokolwiek dojdzie do odbiornika. Jest to jednak opcja do wzięcia pod uwagę.
  7. Zmienić nadajnik na mocniejszym o większym zasięgu. Nadajnik musi pracować na tych samych częstotliwościach tak jak i wszystkie funkcje bo odbiornik nie zadziała. W efekcie: albo łódka do przerobienia, albo nowa.
  8. Docio

    Znalezione w sieci

    Wreszcie publicznie, wcześniej znane tylko nielicznym. artykuł
  9. Tak samo jak w metodzie ciężkiej denki. Wszystkie zasady są takie same, nie ma żadnej magii feederowej.
  10. Nie wiem, więc się wypowiem. Pani z ZO ma i nie ma racji. Wind jest najbliższy prawdy. Casus polega na tym, że za "byłym" członkiem PZW jest "kotwica okręgowa" w postaci kartoteki oraz faktu, że zgodnie z ustawą brak składek stowarzyszenia PZW wcale nie wypisuje osoby z list. To, że składki nie zostały opłacone wcale nie oznacza, że zniknąłeś z dokumentacji i tak naprawdę wciąż jesteś członkiem z Rzeszowa ale bez jakichkolwiek praw. Umiejscowienie to jest konieczne dla celów archiwizacji poręczenia wydanego na potrzeby uzyskania okumentu państwowego - Karta Wędkarska. Fajne nie. Dziwnie i zawile to wszystko się czyta a rozwiązanie jest proste choć trzeba ruszyć dupsko do wybranego Koła PZW. Ruszyć się i spytać, czy przyjmą. Wiem, że w Krakowie kilka Kół ma limity członków i są pełne. Jak powiedzą, że przyjmą to zgłosić akces przeniesienia i dokonać opłat. To powinni zrobić od ręki. I to był wariant pierwszy. Drugi jest prostszy ale droższy. Opłać wszystko w Rzeszowie i dodatkowo dokonaj opłat na Kraków, z wyłączeniem składki członkowskiej.
  11. Najzwyklejsze szklane 3 mm, na alledrogo za 100 szt chyba 4 pln.
  12. Stoper z żyłki 0,10 mm wiązany zgodnie ze sztuką i problem powinien się rozwiązać. Jeśli nie to nad spławikiem bardzo mały koralik aby stoper nie przelatywał przez oczko spławika.
  13. Międzynarodowy Dzień Kobiet (8 marca) został ustanowiony w 1910 roku podczas Międzynarodowej Konferencji Socjalistycznej Kobiet w Kopenhadze. Celem było promowanie równouprawnienia, w tym praw wyborczych dla kobiet. Pierwsze obchody odbyły się w 1911 roku, a za oficjalną datę miano przyjąć 6 marca. Niestety dwa dni zastanawiały się co ubrać.
  14. Gdyby nie stara szkoła ciężkiej denki, czyli gruntu, to method feeder w ogóle by nie powstał. Z tego wynika, że nie znając podstaw ciężkiej denki trudno zrozumieć o co w ogóle chodzi w tej metodzie i dlaczego dobór elementów jest taki a nie inny. Z drugiej strony ilość gatunków, które można złowić za pomocą method feeder jest mocno ograniczona, czego nie można powiedzieć ani o spławiku a już na pewno nie o gruncie. Typ łowisk też jest ograniczony do wód praktycznie stojących i czy ilość jest jakimkolwiek wyznacznikiem? Odniosłem się do pytania choć mam wrażenie, że to kolejny post o nowoczesności z dronem w tle.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...