Skocz do zawartości

Docio

Forumowicz
  • Zawartość

    2190
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

1120

2 obserwujących

O Docio

  • Tytuł
    Mistrz
  • Urodziny 04.10.1963

Kontakt

  • Strona WWW
    http://www.ssg.pl

Wędkarstwo

  • Lubię
    brak opisu

Informacje o profilu

  • Imię
    Zbyszek
  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Warszawa

Ostatnie wizyty

6000 wyświetleń profilu
  1. Docio

    Wybór karpiówki

    A będzie ze dwadzieścia, których nie żałuję.
  2. Docio

    Wybór karpiówki

    Ja nic nie wspominałem o teleskopach lecz o wędziskach składanych. Oczywiście, że sposób łowienia na karpiówkę jest diametralnie różny od połowu batem lub tyczką, tylko, że ja odniosłem się z tym przykładem do Twojego twierdzenia o wzroście wędkarza i długości wędziska. Jak najbardziej zgadzam się, że zawsze warto posłuchać co mają użytkownicy do powiedzenia. Ale i tu na forum widać, szczególnie w dziale spinning, że własne preferencje mocno wykraczają poza schematy. Wielokrotnie też było pisane, że zawsze jest dobrze pomacać sprzęt w realu a potem można zamawiać taniej w sieci. Tu i teraz przedstawienie własnych preferencji jako ogólnych podważa wypowiedzi innych użytkowników, z którymi całkowicie się zgadzam. To co pasuje jednemu drugiemu może absolutnie nie leżeć i nie chodzi wyłącznie o długość ale i wykończenie, akcję, pracę a nawet naklejki na blanku. Czy takie duperele mogą mieć znaczenie? Oczywiście. Kumpel upatrzył sobie wędzisko spinningowe w katalogu na nowy rok. Ciągle o nim gadał przy każdej okazji i choć to zdrowa pasja, to momentami była irytująca. W końcu nadszedł nowy sezon a w sklepach pojawiło się to wędzisko. Żal było patrzeć na jego rozczarowanie a zawinił wyłącznie uchwyt kołowrotka. W katalogu był metalowy a w ofercie plastyk. Wszystko skończyło się jednak nad wyraz szczęśliwie, gdyż rozżalony napisał do dystrybutora gdzie może kupić te wędzisko z metalowym uchwytem, bo numer katalogowy jest ten sam i nie da rady po tym identyfikować. W odpowiedzi otrzymał przesyłkę z wędziskiem gratis i pozdrowieniami. Ale clou wyboru był banalny uchwyt a nie którykolwiek z ważniejszych parametrów dotyczący blanku. No tak, dla mnie banalny element, dla niego mieć lub nie.
  3. Docio

    Wybór karpiówki

    To Twoja indywidualna preferencja, zdecydowanie subiektywne odczucie, które nie może być uogólniane. Ja mogę spokojnie napisać, że wolę wędziska dłuższe a kumpel o głowę ode mnie wyższy zdecydowanie preferuje krótsze, choć według Ciebie powinno być odwrotnie. Według tego co napisałeś na baty 7- 9 metrów wygodnie łowią wędkarze o wzroście 2,5 metra, a na tyczki 12 metrów i więcej wygodny wzrost jest od 3 metrów w górę. Dajmy spokój ze wzrostem i jakąś zależnością. Nawet tu na forum, dość dawno, ojciec szukał dla małego synka bacika 3 metry, bo takim mu się właśnie najwygodniej łowiło (ojca na uklejki), a nie dwumetrówką jaką mu kupił. Z drugiej strony, powiedz mi i wszystkim, czym różni się karpiówka od zwykłego składanego wędziska gruntowego, bo według mnie jedynie przypisaniem i ceną, dwukrotnie wyższą, choć od jakiegoś czasu widać w tym powolne przywracanie normalności. Nie ma w tych wędziskach nic specjalnego, nic wyjątkowego ani unikatowego dla wędkowania. Jedynie napis Carp ma wypełniać próżność wędkarską jak paseczki w spławikach albo inne detale w wędkarskiej biżuterii, którą wciskają nam producenci i marketingowcy.
  4. Docio

    Wybór karpiówki

    Cieńsza leci dalej - mniejsze opory na przelotkach, mniejsza sztywność. Nie ma zależności pomiędzy wzrostem a długością wędziska, bo co by mieli zrobić ci niżsi łowiąc tyczką 13 m. Jak dopasujesz wędzisko pod rzut, to nada się na wywózkę. Odwrotnie może nastąpić dość poważne rozczarowanie.
  5. Docio

    Wybór karpiówki

    Wybór długości wędziska zawsze jest trudny i niezależny od jego rodzaju. No może poza podlodówkami. Zawsze było tak, że krótkie wędzisko było wygodne do opanowania, człowiek czuje co robi i ma nad nim pełną władzę. Jednak czy zawsze spełnia oczekiwania? Czy zawsze jest funkcjonalne? Jak powszechnie wiadomo, im dłuższa dźwignia tym siła przekazywana na drugi koniec jest większa. Na wędkarski język przekładając, długim wędziskiem można zarzucić dalej. Czy jednak na pewno? Otóż nie. Na odległość rzutu ma wpływ kilka czynników takich jak: - grubość linki; żyłka lub plecionka; - kołowrotek i kształt szpuli; wielkość i szpula long-cast; - wielkość obciążenia; ciężko nie znaczy skutecznie, najczęściej nie powinno się przekraczać 60% cw wędziska aby te najlepiej oddawało swoją energię podczas rzutu a także dlatego, że siła przeciążenia może przeważyć wytrzymałość blanku. Kto nie złamał blanku podczas rzutu temu będzie to trudno zrozumieć; - ugięcie blanku; sztywne, szczytowe, paraboliczne i te ostatnie przy silnych rzutach z niekoniecznie dużym obciążeniem jest śmiertelnie niebezpieczne przy rzutach zza pleców, gdyż blank wygina się tak mocno, że zestaw przelatuje tuż przy uchu rzucającego; - siła w rękach; jak ktoś nie ma "pary" w łapach to żadna długość mu nie pomoże, choć z krótszym zapewne lepiej sobie poradzi niż z dłuższym; To tyle teorii w kwestii pytania, czy dłuższe, czy krótsze wędzisko.
  6. Docio

    Egzamin na kartę wędkarską.

    Gratulacje.
  7. Docio

    Jaka marka sprzętu?

    Hahaha oby nie poszukał moich zdjęć, bo pomyśli, że bez głowy chodzisz. Ale przykład przedni.
  8. Docio

    Sprzet na baltyk

    To dopiero ordynarna reklama.
  9. Docio

    Problemy z łowieniem w rzekach dzikich

    Alex zdecydowanie za ciężka przynęta jak i sprzęt. Jednak jest to wskazówka jak dobrać się do takich miejscówek, gdzie ryby mają schronienie a nurt na nic lżejszego nie pozwala. No własnie. Póki co systemy antyzaczepowe do gum się sprawdzają, zarówno firmowe jak i te wymyślone przez wędkarzy a tu na forum przedstawione. Do woblerów takich zabezpieczeń nie spotkałem no i 1 grot to nie trzy i ponad 60% więcej szans, że się nie zahaczy. Nie jestem pewny, czy w nurcie drop-shot lub boczny trok w ogóle się uda jeśli nie zastosuje się sprzętu typu "artyleria". A może nawet i ciężej jeśli ma to być zgodne z techniką a nie sponiewierane przez nurt.
  10. Docio

    Problemy z łowieniem w rzekach dzikich

    Marcin jeśli mówi Ci cokolwiek osoba Maciek Jagiełło, specjalizujący się swojego czasu w spinningowych połowach rzecznych sumów, to do tej pracy zaprzęgał kij z cw 150 g i gumowe przynęty z główką 100 g. Efekty miał niesamowite i wątpię aby ktokolwiek łowiący tą metodą miał choćby zbliżone do jego.
  11. Docio

    Jak sobie radzicie

    Jak byłem młody i korzystałem z komunikacji miejskiej to określenie "pakowanie kompaktowe" było dla mnie zbyt duże. Gdy jechałem gdzieś dalej i na dłużej to dochodził plecak ze sprzętem biwakowym. W późniejszych latach (jak już kiedyś wspominałem), potrafiłem się zapakować ze spławikówką i gruntówką w pokrowiec trzykomorowy, gdzie miałem sprzętu ładnych kilka kilogramów wraz z suchym prowiantem i mokrym piciem ale do wody ze 100 metrów. Jak wzbogaciłem się o samochód to cholera zapakować się nie mogę, bo się nie mieści.
  12. Docio

    Nieprzyjemny zapach wody.

    Z tego co wiem i co czułem własnym nosem, bardzo stary (kilkanaście lat) i głęboki muł powoduje beztlenowy rozpad obumarłych roślin w nim zagrzebanych. Po jego wzruszeniu, wbicie kija, wdepnięcie, itp uwalnia się nieco tego gazu lecz zapach nie jest ściekowy lecz jest to zapach zgniłych jajek a konkretnie siarkowodór H2S. Jeśli jednak wyczuwasz ścieki to doszukiwałbym się mocznika i amoniaku a te nie powstają ze szczątków roślin lecz ze szczątków zwierzęcych lub szamba. Najlepiej jakbyś przegrabił dno i to dokładnie. Potem dokładnie obejrzał, czy przypadkiem na brzegu nie ma śladów po zrzucie szamba w postaci pozostałości, przebarwień itp. A na koniec. Zostaw drzewa w spokoju, gdyż to może dzięki nim masz jeszcze wodę w stawku. Dokładnie je obejrzyj, może na nich dostrzeżesz zmiany od tej śmierdzącej wody. W ostateczności pozostaje sanepid ale to tanie nie jest.
  13. Docio

    Sprzet na baltyk

    I to mi w zupełności wystarcza.
  14. Docio

    Sprzet na baltyk

    Jakub mam pytanie, które nurtuje mnie od dłuższego czasu. Czy znasz inny sprzęt niż Robinson? Pytam, bo chyba jednak najsłynniejszym, opiewanym już jako legenda, do którego wędkarze morscy częściej wzdychają niż do kształtnej blondynki, to Konger Baltica. Fakt już niedostępny a następca Baltic nie jest już tym samym choć daje radę. Od dekady nasz rynek dość znacznie wzbogacił się w ofertę sprzętu morskiego, zarówno do połowów z kutra jak i z plaży a u Ciebie ciągle tylko Robinson. Nie twierdzę, że Twoje propozycje są złe lecz jedynie monotematyczne i to mnie intryguje.
  15. Docio

    Co nowego kupiliście?

    Tylko jedno słowo - WRESZCIE.
×