Skocz do zawartości

Docio

Zespół AS
  • Postów

    5 484
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O Docio

  • Urodziny 04.10.1963

Kontakt

  • Strona WWW
    http://www.ssg.pl

Informacje o profilu

  • Tytuł / Ksywa
    Gumofilc
  • Imię
    Zbyszek
  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Warszawa

Wędkarstwo

  • Lubię
    brak opisu

Ostatnie wizyty

16 658 wyświetleń profilu

Docio Osiągnięcia

Grand Master

Grand Master (14/14)

  • Dedicated Unikat
  • Posting Machine Unikat
  • Collaborator Unikat
  • First Post
  • One Year In

Najnowsze odznaki

5,7 tys.

Reputacja

  1. Docio

    Znalezione w sieci

    Coś na rozluźnienie.
  2. W latach 90-tych powstało catch & release a chwilę po nim no kill. Co do analogów to brałem, i owszem. Choć nie dla zdjęć ryb a wody.
  3. W 1996 aparaty przenośne trudno było nazwać telefonami, rozmiarami przypominały radiostacje. Pierwsze miniaturowe telefony pojawiły się u nas siecią Plus i Idea. W Plusie był Alcatel a w Idei Motorola. żaden nich nie miał aparatu. Pierwszy, jaki kojarzę, telefon z dołączanym aparatem to był Sony-Ericsson a sam aparat miał 1,2 megapiksela. Pojawił się coś na początku wieku. Rozmiarówki zdjęć w pikselach niestety nie pamiętam. Pamiętam jednak, ze technologia szybko się rozwijała i już chyba w 2005 osiągnąła w zwykłych aparatach osiem megapikseli i stanęła. W telefonach stanęło na 3,1 Mpiks jak i w tańszych aparatach. Zdjęcia z takich matryc miały wiele do życzenia. Po przełamaniu technologii matryc TTL technologia znów wystrzeliła i choć nieco zwolniła to nadal prze naprzód. Mój obecny Oukitel ma matrycę aparatu głównego 50 Mpiks i kosztował tyle samo co mój pierwszy aparat cyfrowy z matrycą 3,1 Mpiks kupiony bodaj w 2005 roku.
  4. Fajne rybki, takie jakby akwariowe w wersji super maxi.
  5. Docio

    Znalezione w sieci

    Warto obejrzeć. Młodzi dla wiedzy, starzy dla przypomnienia, wszyscy jako antidotum na reklamę producentów.
  6. Docio

    Znalezione w sieci

    Wreszcie dobra porada. A jeśli kumpel zaprosi Cię na swoją super tajną miejscówkę...
  7. A gdzie Wartburg?
  8. Albo ten okoń był bardzo głodny, albo ten wobler naprawdę go wkurzył.
  9. Czy to komuś potrzebne, czy nie, to bardzo indywidualna sprawa i własna decyzja. I to właściwie wyczerpuje temat. Podobnie z płaceniem za apkę. Jak ktoś chce to kupuje, jak nie, to nie. Tu wpływ ma zasada popytu i podaży. Co do samej apki a właściwie jej zawartości. Nie wiem z pomocą jakiego dostępu uzyskałeś dane do tak bardzo lokalnych danych o pogodzie. Moja wiedza obejmuje mechanizmy kosztujące dziesiątki tysięcy złotych dostępu powiatowego, w skali polski to setki milionów. Wybacz ale czuję tu mocne przerysowanie i przekształcenie prognozy regionu (darmowe), na prognozę bardzo lokalną. Do oznaczenia swoich łowisk nie potrzebuję apki, Google to zapewnia za darmo. Rejestry połowów są obowiązkowe, więc ponowne wpisywanie tych danych do apki wydaje mi się nielogiczne. Niemniej decyzja jest indywidualna i nic mi do niej. Osobiście wolę zrobić fotę miejscówki, a jak wrócę do domu przenieść ją do kompa, wstawić w arkusz worda, dodać opis pogody oraz sprawdzić i zapisać poziom wody. Na podsumowaniu wpisać wrażenia własne, dosłownie dwa zdania. Takie dane są o wiele lepsze od patrzenia na cyferki ile złowiłem ryb jakiego gatunku. Jestem wędkarzem nie księgowym.
  10. Próbuj na elektrodzie, fora o RC są wyłącznie o nadajnikach, odbiornikach i serwomechanizmach. To, że antena jest wlutowana, to nic dziwnego. Wiąże się to z ograniczeniem kosztów i łatwym domowym modernizowaniu sprzętu. Jeśli w instrukcji nie ma podanej częstotliwości nadajnika to jest problem. Odczyt wymaga specjalistycznego sprzętu lub wiedzy producenta. Pocieszeniem może być fakt, że to masowa produkcja z powtarzalnymi parametrami wymuszonymi podzespołami elektronicznymi. Modele RC jeżdżące, pływające i latające opierają się praktycznie na tych samych podzespołach z minimalnymi różnicami w częstotliwości, O to nam chodzi. To co jest przesyłane na nośnej to już zupełnie inna sprawa. Potrzeba wzmocnić sygnał a nie zmieniać dane. Aha. Dostępne na rynku wzmacniacze antenowe dedykowane są odbiorowi pasywnemu, czyli dla odbiorników, które wzmacniają sygnał przychodzący aby elektronika mogła poprawnie odebrać dane. To nie to urządzenie, które zasadniczo przeznaczone jest do wzmocnienia fali popularnie nazywanej RTV, czyli radio i tv. Wpisz w Google "jak zwiększyć zasięg zdalnego sterowania" (bez cudzysłowu), może Ci pomoże. Podaj pełną nazwę swojej łódki oraz inne dane z naklejki i producenta.
  11. Potrzebny Ci jedynie mocniejszy nadajnik, nie odbiornik. Nie musi to być nowy nadajnik, może to być wzmacniacz sygnału dostosowany do zakresu częstotliwości jaki już jest. Szukaj na forach elektronicznych, radiowych, modeli ze sterowaniem RC, itp. Nie musisz zmieniać odbiornika. Odbiornik działa pasywnie. Można pomyśleć o wzmacniaczu antenowym ale musiałbyś znać parametry sygnału nadawanego, czy aby na pewno cokolwiek dojdzie do odbiornika. Jest to jednak opcja do wzięcia pod uwagę.
  12. Zmienić nadajnik na mocniejszym o większym zasięgu. Nadajnik musi pracować na tych samych częstotliwościach tak jak i wszystkie funkcje bo odbiornik nie zadziała. W efekcie: albo łódka do przerobienia, albo nowa.
  13. Docio

    Znalezione w sieci

    Wreszcie publicznie, wcześniej znane tylko nielicznym. artykuł
  14. Tak samo jak w metodzie ciężkiej denki. Wszystkie zasady są takie same, nie ma żadnej magii feederowej.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...