Jump to content

Docio

Zespół AS
  • Posts

    4120
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Docio

  1. Yyyyy, nie byłbym tak do końca... Znam osobiście kilku napaleńców, którzy celowo nastawiali się na wzdręgi z obrotówkami nr 0 i mikro woblerkami, mieli efekty. Czy na karpie i leszcze też się nastawiali tego nie wiem. Z muszkarzami jest jeszcze gorzej. Latem nie jest problemem aby nad miejską Wisłą, u mnie, spotkać gościa z muchówką łowiącego w miejscach gdzie nikt inny nie łowi. I łowią skutecznie dobro wszelakie jakie pływa.
  2. W jednym z pierwszych wydań "Wędkarstwo jeziorowe" T. Andrzejczyka, wspominał on, że ichtiologowie dostrzegli, iż dorosłe i odpowiednio duże osobniki ryb karpiowatych nabierają cech ryb drapieżnych. Nie dotyczy to wyglądu, oczywiście, lecz diety. Kanibalizm wśród ryb jest znany u wszystkich gatunków, zarówno sklasyfikowanych jako drapieżne jak i tych spokojnego żeru. U tych drugich szybko on mija i są jakie są opisywane jednak, jak wspomniałem na początku, gdy osiągną pewien wiek oraz wielkość coś się im w ich móżdżkach przestawia i nader często lubią sobie przekąsić "kolegą". Zawiłość ta jest nadal w opracowaniu naszych ichtiologów gdyż nie ma jednolitego schematu takiej drastycznej zmiany diety. Nie wiem jak jest na dzień dzisiejszy ale duże parcie na te badania były od połowy lat 80-tych do końca lat 90-tych ubiegłego wieku. To w tamtym czasie można było przeczytać, nie tylko w wędkarskiej prasie, o złowieniu różnych karpiowatych na przeróżne spinningowe wabiki, z których wyraźnie wyróżniały się te, które prowadzi się wolno lub w sposób przerywany. Był też reportaż z pewnego PGR-yb, które od lat borykało się z chowem po wpuszczeniu (zalecanym przez ówczesnych ichtiologów), do jednego z jezior tołpyg, które wyżarły niemal cały zooplankton. Przypadek sprawił, że jeden z okazów został złowiony na twistera. Po ogłoszeniu o darmowych licencjach dla spinningistów, którzy będą polować wyłącznie na tołpygi, przez sezon letni wyłowiono wszystkie osobniki, które zostały wpuszczone. Najbardziej ekstremalny przykład jaki pamiętam, takiego połowu, to było złowienie karpia bodaj 12,5 kg na zestaw okoniowy z bocznym trokiem w Zalewie Zegrzyńskim. Niemniej była to informacja bardzo lokalna i może gdzie indziej, co nie poszło w eter ogólnokrajowy, złowiono jeszcze większy okaz na jeszcze słabszy zestaw.
  3. A co ma nie być. Robiący własne spławiki, we własnej osobie, zna to doskonale.
  4. Czasem tak. W tym konkretnym przypadku widzę więcej nauki niż przydatności. Mikołaj szybko przekona się, że przedmioty w gęstym środowisku, gęstszym niż powietrze, zachowują się zgoła nieprzewidywalnie o ile my nie zapobiegniemy temu w fazie projektu. Płaska, dość duża w stosunku do masy nakrętki powierzchnia, zareaguje na opór wody i zacznie wykonywać wszelkie ruchy jakie możemy sobie wyobrazić tylko nie opadać prosto i równo jak kamień. Nawet podpięcie obciążenia w formie jakiejś monety z PRL nie rozwiąże problemu. Masa nadal będzie zbyt mała a powierzchnia oporu zbyt duża. Kształt dna nakrętki, jej ciężar oraz środek ciężkości całości wraz z zanętą, wyznaczony przez rurkę to istotne elementy - do przemyślenia. Sama inicjatywa bez zarzutu. Obejrzyj dokładnie zdjęcia zanętników i przeanalizuj ich kształt i ogólną budowę zgodnie z tym co napisałem. Oczekuję zdjęć kolejnego projektu.
  5. Można by było ale zapewne jest jak zwykle. My myślimy o Bałtyku a autor zaraz wypali, że to morze Czerwone. Bez konkretnej lokalizacji nawet nie próbuję się brać za szukanie.
  6. Mnie intryguje ta charakterystyczna kropka na ogonie, którą kojarzę ale nijak przypomnieć sobie nie mogę gatunku.
  7. No to sobie popatrzyłem co to za nowość i pierwsze wzmianki zauważyłem datowane na 2014. Ale prawdziwy buum to 2018 do dziś. Może i jakiś odłam choć to przepływanka z przytrzymaniem i wypuszczanka w jednym. Ta wypuszczanka wymusza na wędkarzu aby w zestawie był centerpin, inaczej nie da rady. Zastanawia mnie dobór wędzisk, które wyglądają na klasyczne float i to dość krótkie oraz mocne. Zbyt mocne jak na zastosowaną żyłkę ale może taki urok tej techniki w UK. U nas spokojnie stosowane są teleskopy z o wiele mniejszym cw. Niemniej technika fantastyczna i po opanowaniu dająca mnóstwo, ale to mnóstwo frajdy. Michał jak już wiesz, że po naszemu to przepływanka z przytrzymaniem oraz wypuszczanka w jednym to może będzie Ci łatwiej skorygować te "spady" i puste zacięcia spowodowane zbyt luźną żyłką.
  8. No, a 20 lat temu obiecywali bibliotekę cyfrową i jest do tej pory...jak zwykle u nas. Za kolejne kilka lat, jeśli nie będzie kolejnej dobrej książki, to obecna cena z ogłoszenia może się podwoić. A przy okazji. Taka posucha to poniekąd wina autorów. Rozumiem, że każdy chce zarobić jak najwięcej niemniej jednym nakładem praktycznie się odcinają od przyszłego dochodu, gdyż żaden wydawca nie chce ryzykować z kolejnym nakładem a i umowy temu nie sprzyjają. Gdyby, z czym po raz pierwszy spotkałem się ok 20 lat temu, autor skierował książkę do wydawnictwa dodruków, to na start zarobiłby mniej ale w perspektywie miałby płacone za każdy wydrukowany egzemplarz. Nakład nie jest określony i każdy może zamówić każdą z posiadanych w wydawnictwie książek. To tak jak z utworami muzycznymi, na serwisach można kupić nawet te z przed 20-tu lat choć po albumach nie ma nawet kurzu.
  9. Popyt i podaż, czyli magiczna ręka rynku.
  10. W sieci jest tyle materiałów już napisanych a także filmowych, że pisanie tego jeszcze raz jest...całkowicie nieuzasadnione.
  11. Docio

    Radonie

    Gdybyś spojrzał na Google map to od razu byś wiedział, że wszystkie są prywatne. Skąd wniosek, że dwa są ogólnodostępne? Z tego, że nie są ogrodzone? W ogóle jest tam 7 stawów. To aby był prywatną własnością to musi być ogrodzony z tabliczkami a najlepiej jeszcze pod napięciem. Woda należy do tego na czyim gruncie się znajduje. Widocznie udziałowcy mieli spór o miedzę i jeden się odgrodził albo cokolwiek innego. Wykazy wód udostępnionych masz na stronie Wód Polskich a jak PZW to jeszcze prościej. Sporo wód w gestii Wody Polskie nie są udostępnione gdyż są kierowane do przetargu a nawet jeśli chciałbyś łowić na udostępnionych to też potrzebujesz zezwolenie - płatne. Bezpłatne skończyły się wraz z RZGW. Niemniej współczuję Ci położenia - wędkarska pustelnia.
  12. A nie chodzi nam z Alexem o samego żywca lecz o systemik do jego zbrojenia.
  13. Trupek to też naturalna. Właściwie to jednak obojętne z jaką przynętą. za pomocą wędziska o długości co najmniej 30 cm, z przymocowaną do niego linką zakończoną: a) jednym haczykiem z przynętą, albo b) nie więcej niż dwoma haczykami, każdy ze sztuczną przynętą imitującą owada lub jego stadia rozwojowe, przy czym każdy haczyk może mieć nie więcej niż dwa ostrza rozstawione w taki sposób, aby nie wykraczały one poza obwód koła o średnicy 30 mm, albo c) sztuczną przynętą wyposażoną w nie więcej niż trzy haczyki; haczyk może mieć nie więcej niż cztery ostrza, rozstawione w taki sposób, aby nie wykraczały poza obwód koła o średnicy 30 mm; Dawno się nad tym nie "pochyliłem" a zmiany w zasadach połowu działają na moją korzyść. Nim weszły w RAPR zmiany dotyczące metod połowu myślałem nad przynętą gruntową sztuczną z torebką na nośnik atraktora. W zasadach mogła być użyta jedynie przynęta naturalna w rozporządzeniu nie. Koło się zatoczyło i teraz nie będę musiał uzależniać swojego wypadu od robaków, atraktor i resztę mogę spokojnie przygotować w domu. Na powrót znów legalne zrobiły się sztuczne robalki Barkley's na wodach PZW, no przynajmniej w mazowieckim. Choć pewny nie jestem, musiałbym sprawdzić aktualne zasady.
  14. Na ile się orientuję zawsze było można ale nie na wodach PZW. W zasadach połowu O/Mazowiecki z 2019 też nic nie ma o ograniczeniach. Niestety nie wiem jak jest aktualnie. Ups, poprawka. Nie można. Rozporządzenie z 2019 nie uwzględnia systemików z przynętą naturalną.
  15. Ten #1 to PE? To jakieś oznaczenie dla plecionek? Do tej pory nie spotkałem się z takim oznaczeniem, może dlatego, że w ogóle ich nie używam.
  16. Wierzę ale...w opisie jest: średnica PE: 0,8. Czy nie powinno być 0,08? Załączone zdjęcie do opisu pokazuje inną wersję, mocniejszą o 30% ale o średnicy 0,171.
  17. Docio

    Znalezione w sieci

    Na dobry weekend. pierwsze drugie
  18. Skoro tak, to...poszukaj w necie tekstów Maćka Jagiełły.
  19. Tyle razy wałkowane i albo nie chce się czytać, albo problem z pamięcią. Z przełożeniem 5.7:1 to i ciągłe rzucanie 20g przynętą jest już problematyczne.
  20. Lepiej aby nikt z tego sądu tego nie przeczytał, bo to pomówienie, zniesławienie i podważenie niezawisłego sądu w jednym.
  21. Nigdy nikogo nie oceniam na forum "per persona", o ile na wstępie nie zaczyna obrażać. Jednak na forum ocenia się literalnie treść a w tym przypadku dałeś ciała. Bywa, zdarza się. Cały czas jestem przekonany, że Twoim celem jest coś, czego jeszcze nie napisałeś i raczej nie masz ochoty napisać. Może to dobrze, może źle, każdy z nas czasem miewa idiotyczne pomysły gdy wkurzenie otaczającego świata dochodzi do maksimum. Niemoc, zblokowana wszelkimi poroniononymi przepisami dla wygody nielicznych, jest obezwładniająca i doprowadza do prawdziwej pasji. Sam miałem kilka takich zajawek w swoim życiu, więc nie jest mi to obce a i praca pozwoliła poznać całkiem sporo nieznanych mi aspektów wynikowych niemocy. Łowiska specjalne ustanawiane są przez PZW na wodach przez nich wykupionych na własność i tworzą ich majątek trwały. Bardzo rzadko Marszałek Województwa wyraża zgodę na utworzenie takiego łowiska na wodzie otwartej, czyli dzierżawionej od obecnie Wody Polskie. W każdym razie praktycznie poza Okręgiem i jego polityki co do wody w aspekcie dochodu z licencji, nikt nie ma najmniejszego wpływu na to co i jak będzie zarybiane. A ciekawość jest zdrowa. Pytania zadawane z ciekawości to czysty pobór wiedzy i to jest zdrowe. Jednak pytania powodowane są czymś, o czym ktoś chce się dowiedzieć a niekoniecznie napisać otwarcie. Nic nie szkodzi. Choć to nie ten dział, to do posłuchania, tak dla ukojenia.
×
×
  • Create New...