-
Postów
5 479 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Docio
-
No trafiłem. Coś co lubią tygryski.
-
Jak to było? Dziewczyny umieją się bawić na trzeźwo. klik
-
Wędka na spinning
Docio odpowiedział Mariusz70 wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Wątpię czy to Mariusz. Niemal razem pojawiło się 2 lub 3 nowych użytkowników z dziwnymi pytaniami i wnioskami o tej samej ksywie Mario. -
4 rano, wiosną!? Swoje błędy taktyczne przekładasz na opinię o wodzie, brawo.
-
Uważasz, że wirtualnie go naprawimy choć sam stwierdzasz, że się sypie? Wypchnęli Ci szmelc licząc, że się uda. Masz obawy o zwrot? Przeczytaj regulamin Allegro odnośnie gwarancji i zwrotów, zepchnij to na nich jeśli tylko zajdzie obawa o kombinowanie. Myślenie ma przyszłość a do 26 to 20 razy możesz pójść do sklepu. No chyba, że połaszczyłeś się na jakiś outlet ze zwrotów bez gwarancji za pół ceny.
-
I widać różnicę pomiędzy ideą a rękodziełem. Chyba autor pomysłu miał problem ze wzrokiem i najzwyczajniej nie widział delikatnych brań podnoszonych. Taaak, chyba każdy ma problem z delikatnymi podnoszonymi braniami na nieco mocniej sfalowanej wodzie, szczególnie gdy fala jest krótka, taka od mocniejszego wiatru. Pomysł dobry uwzględniający łowisko, warunki i wędkarza. PS. Ja wymyśliłem coś innego. Już z dekadę temu zauważyłem, że firmy skądś uzyskały pomysł jednak wykonanie i tłumaczenie jest dalekie od prawdy. A sam spławik to rozwiązanie dla łowisk płociowo-leszczowych. To samo miałem ze swoim amortyzatorem gruntowym. Firma zaczęła produkcję masową ale nie miała pojęcia o szczegółach i na YT ukazało się kilka krytycznych filmików co mnie nie dziwi.
-
Nie, no sens jest. Jako robiący sam sobie i innym spławiki, wiem, że każdy wzór ma swoje uzasadnienie. Oczywiście o ile autor wie co robi a nie uprawia radosnej twórczości. Wszelki dość nietypowe wzory mają swoje uzasadnienie na konkretnym łowisku i w konkretnych warunkach, więc nie jest dziwne, że tylko zgadujemy. Trudno zgadnąć, bo nie ma odniesienia do wielkości i jeśli jest to kawałek kolca 10 cm to cały spławik jest leciutki i też nie widzę sensu istnienia, ale jeśli ma długość 20 cm to ciężka przystawka na pewno po zamontowaniu górnego oczka w kolcu.
-
Spławik do połowu wśród roślinności wynurzonej był szeroko opisywany i co ważniejsze dostępny na rynku Ryś 40. Wszyscy zachwalali jego super miękką antenkę, którą można było kontrolować spławik a on sam przesuwał się łagodnie. skleroza. Nie wiem czy jeszcze posiadam takowy, musiałbym przekopać sporo rzeczy w nieokreślonym dalszym terminie. Jednak postaram się nie zapomnieć i jeśli posiadam to umieszczę fotkę.
-
Samoróbka dzielona. Gdzieś, kiedyś w epoce węgla czytałem o takich i ich zastosowaniu. Pamiętam jedynie, że technika była dla mnie przekombinowana i w zupełności wystarczał zestaw przegruntowany. Wybacz staruszkowi ale nie pamiętam szczegółów.
-
Każdy z Was ma rację i jednocześnie się myli. Czytam i nie mogę doczekać się kiedy ktoś napisze o nadinterpretacji zapisów ustawowych. Ustawy, w 99%, zawsze piszą zgodnie z zasadami języka polskiego i stosują słowa o ustalonym znaczeniu. Nie ma miejsca na domysły lub interpretacje. Zasady połowu gospodarujących to nie ustawa i obowiązują wyłącznie na wodach przez niego gospodarowanych. Wiedza niektórych osób, od których jest zależne posiadanie karty wędkarskiej często jest zatrważająca i zbyt często opiera się na "wydawało mi się". Takie rzeczy nie powinny się zdarzać w instytucji pozarządowej, od której zależy posiadanie dokumentu rządowego. Nikt na głos nawet nie szepcze, że pozbawienie osób poniżej 14-go roku życia prawa do posiadania Karty Wędkarskiej to jawna dyskryminacja, mimo że kilka dekad temu nie miała z tym najmniejszego problemu. Tylko ja w tym gronie posiadam wiedzę o młodzieżowej karcie wędkarskiej? Na początku tego stulecia kolega spytał mnie, czy jest jakiś sposób aby jego 9-cio letni syn posiadał Kartę Wędkarską. Powiedziałem mu o zapisach prawnych, o nadinterpretacji ustawy i ewentualnych krokach prawnych. Poszedł z synem bo mu potomek dosłownie wiercił dziurę w brzuchu, odmówiono egzaminu, zastosował się do moich rad i rura im zmiękła a co więcej egzamin odbył się natychmiast. A tak przy okazji, co ma dojazd i bezpieczeństwo nad wodą do posiadania Karty Wędkarskiej przez 13-to latka?
-
To ja znowu od strony przepisów. Ustawa o rybactwie śródlądowym wraz z dołączonym do niej rozporządzeniem nie narzuca ograniczeń takich jakie ma PZW. Wymienione w ustawie, że młodzież do 14 lat jest zwolniona z obowiązku posiadania Karty Wędkarskiej nie oznacza, że nie można takowej posiadać i korzystać z jej przywilejów. Ważne kto gospodaruje na danej wodzie i jaki ma regulamin połowu.
-
Obecnie na rynku można się pogubić. Przez lata używałem Siglon ale od jakiegoś czasu nie widzę, więc bez żenady wzrok kieruję na żyłki morskie do trollingu lub pilkera. Przeznaczenie sugeruje, że nie będą rozciągliwe. A średnica? Cóż, do takiego obciążenia i dynamicznego rzutu to co najmniej 0,40 mm ale mam obiektywne wątpliwości co do tych dalekich rzutów takim obciążeniem.
-
Rozumiem, że przy korku przebitym gęsim piórem już się nie sprawdzi. Hmmmm, to dobra zajawka na początek co najmniej pracy doktorskiej o skuteczności konkretnych haków zależnej od typu a może nawet rodzaju spławika. Nie, od rodzaju nie bo to na pewniaka praca na profesurę.
-
Nie ma uniwersalnych haczyków. W swojej idei protoplaści od razu wyodrębnili dwa wzory, które się sprawdzały i nadal sprawdzają. Pierwszy to okrągły dla wszelkich przynęt roślinnych, ciast, past, itp, gdyż dobrze utrzymuje przynętę a ona nie spada. Drugi to limerick, który świetnie sprawdza się przy wszelkich przynętach zwierzęcych. Na zdjęciu pokazałeś hak typu "ni pies, ni wydra". Sorki za porównanie ale producenci wymyślają już takie rzeczy, że głowa boli a jeszcze dopisują do tego jakieś wydumane ideologie. Określiłem go tak gdyż hak ten posiada cechy obu rodzajów, zupełnie jakby producent nie mógł się zdecydować. Z drugiej strony nie ma takiego kogoś, kto byłby w stanie zabronić Ci stosować dowolny hak dla dowolnej przynęty. Widać to nagminnie nad wodą, gdy na jednym zestawie co chwila ląduje czerwony, biały, kukurydza itp. I do takiego łowienia pokazany hak pasuje jak najbardziej. Trzeba się jednak liczyć z tym, że może pojawić się zwiększona ilość pustych zacięć i spięć ryb.
-
Dylemat w wyborze fotela
Docio odpowiedział Dario1906 wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Wygoda to pojęcie względne, szczególnie dla wędkarza. Domyślam się jednak, że chodzi o kręgosłup skoro odbija się to na chodzeniu. Cóż, zgadywać nie będę ale coś napiszę. Problem z kręgosłupem ujawnił mi się coś koło 1995. Od tamtej pory robi się gorzej a nie lepiej mimo "magii lekarskiej". Swoją wygodę próbowałem na wielu krzesełkach, fotelach, naprawdę na wielu. Nie wstydziłem się zapytać i posadzić 4-rech liter na krzesełkach wędkarzy spotkanych nad wodą, nie wstydziłem się usiąść na takim sprzęcie na targach wędkarskich, które były na warszawskim Torwarze, w końcu wiedziałem już czego potrzebuję. Potrzebowałem krzesełka jak najwyższego i prostego, w którym się nie zapada i łatwo oraz szybko można wstać. Gramolenie się gdy bierze lub już jest hol to zwiastun porażki. Potrzebowałem też krzesełka bez podłokietników bo w praktyce tylko przeszkadzają. W końcu potrzebowałem krzesełka wyjątkowo mocnego z rurek stalowych, bo moja ówczesna waga łamała aluminiowe. Wybór padł na bardzo tanie krzesełko turystyczne, które kupiłem "z głupia frant" przy okazji zakupów w Tesco i mam je do dziś oraz korzystam z niego. Coś takiego tylko bez podłokietników. -
Dylemat w wyborze fotela
Docio odpowiedział Dario1906 wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
No nie najlepiej jest odpowiadać pytaniem na pytanie ale nie mogę się powstrzymać. Dlaczego fotel i dlaczego taki? -
Normalnie jak w amerykańskim lub ruskim filmie. klik
-
A co ma być? Będzie dobrze albo nawet lepiej. Niemniej widzę potrzebę uzupełnienia wiedzy, tej podstawowej. Autoreklama Proponuję przeczytać mój tekst w zakładce - artykuły "Historia wielkiej rzeki". Da Ci to ogólne spojrzenie na rzekę od strony technicznej. Będzie Ci prościej wybrać miejsce, w którym Twój feeder da sobie radę a przy okazji uniknąć ewentualnych problemów.
-
Moim zamiarem było najprostsze wytłumaczenie. Drastycznie mało wędkarzy śledzi postęp technologiczny, wyrabiają sobie kanony zachowań i opinii wobec wyrobów, i na tym się opierają, zupełnie nie biorąc pod uwagę postępu technologicznego. Niestety kwestia podniesiona przez Andrzeja jest stałą niewiadomą przy zakupie jednak słowo "producent" zdecydowanie zamieniłbym na "dystrybutor". Jeszcze w latach 90-tych ubiegłego wieku na świecie istniały tylko cztery fabryki produkujące linki stricte wędkarskie. Dziś ilość producentów jest już nie do ogarnięcia a zasadniczo produkowane są w krajach gdzie ochrona środowiska to teoria. Oczywiście stare fabryki istnieją do tej pory i często widać to po cenach linek dystrybutorów polecających wyroby pod tą samą nazwą od dziesięcioleci. Inflacja jest wszechobecna w każdym kraju, bez wyjątku. Związana jest teoretycznie z rozwojem każdego kraju, inwestycjami, kredytami, itp, więc starsi wędkarze powinni w końcu przestać narzekać, że "kiedyś było taniej" bo to ma bezpośredni wpływ na wybory młodszych. Tanio to już było, teraz jest drożej a później będzie jeszcze drożej.
-
Masz niepodważalne prawo wyboru...dopóki Kasia się nie dowie.
-
-
Zestaw na białoryb na prywatny staw
Docio odpowiedział ZbylR wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Panowie, niepotrzebnie skupiacie się na sprzęcie. Staw to nie wybieg na pokazie mody. Staw to sztuczny zbiornik, w którym ryby nie mają swoich stanowisk za to reagują na chlupot wrzucanej karmy. Jak podpatrzy się brata gdzie rzuca to potem mała garść i wszystko co ma płetwy w tempie ekspresowym przybędzie do tego miejsca. Oczywiście, że można dobrać sprzęt match, zastosować technikę angielską, pobawić się z rozkładaniem śrutu do połowu w opadzie ale po co. JNUB a wszystko stanie się proste, będą brania, będzie radocha. Przecież staw to jak łowienie w akwarium. A właściwie to już nie łowienie tylko rzeźnia. Ryby będą robić co chcemy i dosłownie wystarczy kij od szczotki, uwiązana żyłka i hak z przynętą aby go skutecznie wyrybić w kilka godzin. -
Zestaw na białoryb na prywatny staw
Docio odpowiedział ZbylR wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Szkoda, że nie uznałeś tego za istotne do przekazania. Zapewne dokarmia zbożem (kukurydza to zboże), więc cały misterny plan z bułką poszedł w pi...u bo ryby już są przyzwyczajone do pobierania pokarmu z dna. Może nawet to zboże jest czymś dosmaczane i o naturalnych aromatach można zapomnieć. Generalnie w proponowanym zestawie zmieniłbym, a raczej dodał spławik 1-2 g w zależności od warunków, montowany na stałe. O połowie z opadu, czyli spławik dociążony, można zapomnieć, ryby wiedzą, że papu jest na dnie. Przynęta zdecydowanie kładziona na dno a jest nią to czym dokarmia. Proponuję też najpierw łowić bliżej brzegu i potem stopniowo się oddalać.
