Skocz do zawartości

Docio

Zespół AS
  • Postów

    5 479
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Docio

  1. A jesteś pewny, że dziadek tą metodą i techniką łowi? Może zapisał bo polecał komuś? Od siebie dodam, że to wyjątkowo delikatne wędzisko do połowu z dna, tak specyficzne, że aż nie jest powszechne i powszechnie używane. A jeśli szukasz podobnych to muszą mieć tę samą długość i cw 10-30 g. Zero odstępstw. Nawet 10 cm dłuższe lub krótsze uniemożliwi operowanie nim w jakiejś zakrzaczonej miejscówce, a nie wiesz gdzie i jak łowi. Obyś nie zrobił niedźwiedziej przysługi. Dlatego proponuję pogadać, ot tak swobodnie o tym jak, co i czym łowi i wrócić tu w tym wątku. Zajawka prosta, kup czteropak piwa i powiedź, że kumpel próbuje wyciągnąć Cię na ryby a Ty nie masz o tym zielonego pojęcia i w trakcie, byle nie za szybko, zagaj jak on łowi i na co.
  2. Docio

    Znalezione w sieci

    To takie realne...
  3. Bzura jest odrębnym obwodem rybackim dlatego nie wchodzi jako dorzecze Wisły nr 4. Jednakże obiło mi się coś o uszy lub oczy, że O.Mazowiecki wchłonął Obręb Bzura nr 3 do obrębu Wisła nr 4.
  4. Dokładnie, Uklei. Nie raz nad Narwią spotykałem różnych ludzi, którzy byli przeszczęśliwi, że gigantyczne Ukleje łowią na spławik. Niestety kilku nie dało się przekonać, że "uśmiech ryby" jest nie taki a były to bolki roczniaki.
  5. Wygląda jak kiełb ale który to nie jestem pewny. Gdybym miał zgadywać to krótkowąsy, ale pewności nie mam.
  6. Za Adminów się nie wypowiadam ale prośba jest ze wszech miar rozsądna. Szkoda tylko, że 10 lat spóźniona. Aż chciałoby się wykopać "złoty szpadel". To chyba rekord w odkopaniu wątku.
  7. No aż tak dawno to raczej nie, jakieś 8-10 lat temu. Ale Twoja uwaga o nieistnieniu tej techniki może być kluczem do tak drastycznej obniżki. W sumie nie wiadomo ile stała w stojaku. Właściciel sklepu ściągnął jako nowość, spławikowcy potraktowali jako zwykły teleskop ale tylko kilku miało łowiska do jego wykorzystania i stał sobie samotnie w stojaku kolejne lata.
  8. To tak jak z Anglii sprowadza się kije z wyprzedaży za dosłownie grosze a sprzedaje u nas z co najmniej 200% przebitką. Nie są to uszkodzone kije tylko końcówki, których sklepy nijak się pozbyć nie mogą a zajmują miejsce dla nowości. Kiedyś wyszperałem taki sklep w sieci i doznałem szoku. Bolonka, która u nas chodziła w okolicy 600,- tam była w wyprzedaży za 10 funtów. Niestety nie prowadzili sprzedaży poza granice.
  9. A wiecie co? Śmiałbym się do rozpuku gdyby okazało się, że te dwa wędziska mają ten sam blank tylko inny kolor i uchwyt.
  10. Ale jest to jakiś sposób, tyle, że kusi przypasić "lewą" wytrzymałość. Na przykład dla wspomnianego wędziska z cw 40 g zalecić linkę główną do 2,5 kg. No od razu oczami wyobraźni widzę jaki kijek wypas i klasa. Złamać można tylko na kolanie, wszystko targa do 2,5 kg a nawet 3,0 kg. Czyżby nadmiar mocy?
  11. Poczytałem, popatrzyłem i nie znalazłem niczego na którą wersję łowił a są dwie z cw do 40 i 50 g. Jeśli łowił na 40-tkę to nie zaskakuje mnie jego opinia, że jest to wędzisko na małe i średnie ryby, choć według mnie nie powinien mieć problemu z 3 kg zdobyczą. No i fajnie, na szczęście, bo już myślałem, że brać wędkarska znalazła jakieś niedoróbki lub przekłamania.
  12. Twoje pytanie obejmuje jedną kwestię - czy rozumiesz technikę method feeder? Moim zdaniem nie, bo gdybyś rozumiał to tego pytania by nie było. Wędzisko typu feeder ma w swojej budowie szczytówkę jako wskaźnik brań. Do karpiówki będziesz musiał dokupić jakiś wskaźnik a jest ich sporo na rynku, od zwykłej bombki zaczynając, poprzez elektroniczne wskaźniki, kończąc na swingerach.
  13. Coś takiego widzę po raz pierwszy w życiu. Proporcja przynęty do ryby jest jakimś pastiszem wymyślonym przez szalone robaki.
  14. No bardzo piękny filmik "siostro". Śliczne zdjęcia ale nie wiem, czy Ty byłeś zaskoczony obecnością sarenki, czy ona Twoją? Nic o rybach nie piszę, bo do takiego filmu rybki to tylko dodatek do przesłania o rzece, choć nie zaprzeczę, że zacne. No i w końcu muzyka. Wreszcie usłyszałem motyw polski elegancko pasujący do treści. Podsumowując - brawo.
  15. W porównaniu do Wisły 100 m niżej lub wyżej też to ma się nijak. Na odcinku miejskim to jedyne takie miejsce dość chętnie odwiedzane przez wędkarzy i niesamowicie nietypowe, na którym nie ma tak charakterystycznych miejsc jak na zwykłej, prostej główce regulacyjnej. Gdybym miał się odnieść do Twojej rzeki to raczej musiałbym opisać ujściowy odcinek Pilicy w okolicy Mniszewa, gdzie bywałem nader często, lub Pilica w okolicy Tomaszowa Mazowieckiego, gdzie byłem raz, za to dwa tygodnie ciągiem. Niestety koło Tomaszowa byłem w okresie bardzo mocnego przyboru i wyznaczenie jakichkolwiek reguł byłoby niepoważne. Biwak miałem w miejscu cokolwiek nieciekawym ale jedynym zdatnym w tamtej okolicy, a brakowało aby woda podniosła się 10 cm i by mnie podlało. Na szczęście zapora na Sulejowskim podlega monitoringowi i mogłem co kilka godzin sprawdzić w necie czy przypadkiem zrzut się nie zwiększył.
  16. Spoko, nie spieszy się. Informacja jest na tyle intrygująca, że warto poczekać.
  17. Nie chcę się wcinać ale Panowie, skąd ten podział na mniejsze i większe ryby? Oba kije mają te same parametry, nawet nie zbliżone lecz te same. Ten podział wynika z "bo tak", czy może coś jest nie tak z cw Daiwa?
  18. Smaru nie musi być dużo aby ten trybik przywarł. Dosłownie zassał się do obudowy. Zasada jest prosta, jeśli zębatka napędzająca traci zęby a napędzana nie, to ta druga stoi murem. Mogło się też tak zdarzyć, że jarzmo stanęło w martwym punkcie i zablokowało cały mechanizm. To też jest jak najbardziej możliwe. Jeśli nie użyłeś dużej siły to sam oceń wytrzymałość tych trybów. Czy 10 g to dużo dla kołowrotka o wielkości 1000? I tak, i nie. Jako asekuracyjny w spławiku może działać latami ale w spinningu dochodzi jeszcze tzw "przebieg", zużycie części a tym samym powstawanie niechcianych luzów jedynie z ciągłej pracy.
  19. No to już wiesz, których nie powinieneś używać. Coś pozytywnego z tego zdarzenia. Diagnoza to przywarcie koła napędzającego jarzmo posuwu szpuli poprzez zbyt dużą ilość smaru pod nim, który spowodował podciśnienie i przywarcie. Tryby napędowe posów szpuli zębatki głównej nie wytrzymały obciążenia i je wyłamało. Swoją drogą to trzeba sporo siły aby ruszyć przywartą zębatkę bo trzyma jak dobrze zassany słoik. Byłeś na coś zły i chciałeś odreagować? Zwróć uwagę, że pod kołem napędzającym jarzmo, najczęściej, jest na obudowie koliste wytłoczenie z krzyżykiem w środku. To powinno być suche a jedyne miejsce smarowania to środek krzyżyka. Alu odradzam, jest zbyt kruche. Zębatki w kołowrotkach wykonywane są z odkuwek stalowych, odkuwek brązu lub odlewów kokilowych "ZnAlu". Nie da rady swobodnie zmieniać materiału dla jednej obudowy, są inne wymagania wytrzymałościowe i na ścieranie w jej miejscach kluczowych. Prawda jest brutalna, niestety. To się dzieje z Twojej winy. Utrata geometrii wynika ze zbyt dużych obciążeń na łożyskach, czyli punktach kluczowych. Łożyska osadzone są w gniazdach obudowy z tworzywa, które pod wpływem nadmiernego obciążenia odkształcają się. Wygniecione gniazda nie trzymają poprawnie łożysk i tak kołowrotki tracą geometrię powodując zwiększone zużycie zębatek a nawet zacięć. A na koniec. Jeśli jeszcze kiedykolwiek zdarzy Ci się, że kołowrotek zaczął się nagle zacinać i nie chce kręcić, to wpierw go ogrzej. Nie musisz wkładać go do piekarnika, wystarczy cieplejsze miejsce na godzinę lub dwie aby zniwelować wszelkie podciśnienia wynikające ze zbyt dużej ilości smaru lub smarowania w niewłaściwy sposób.
  20. Jestem pewny, że się zmieni. Będziesz miał więcej wędzisk.
  21. Docio

    Znalezione w sieci

    Reklama dźwignią handlu.
  22. Docio

    Spławikowe 2024r

    Mniej go ciągnie woda.
  23. Rozumiem, że za niedokładność producentów żyłek i plecionek podważasz działanie kalkulatora? A może szukasz potwierdzenia poprawnego działania na podstawie którego założysz, że producenci podają właściwe średnice? Wybacz, w pytaniu nie ma ani sensu, ani logiki. A co do kalkulatora to zawsze go podaję pytającemu ile ma nawinąć podkładu. A co do samego podkładu to jakiego węzła użyjesz? Jeśli najlepszego i najpopularniejszego - zderzakowego, to przyjmij do wiadomości, że węzeł będzie miał minimum 0,5 mm grubości (żyłka 0,25 złożona dwukrotnie), i zejdzie kupę metrów plecionki 0,1 mm aby go zakryć by nie zahaczała o niego.
  24. To mi wygląda na wadę konstrukcyjną, jakąś przedziwną jaki np wadliwy system posuwu szpuli, który przytrzymuje posów w dolnym i górnym położeniu. Pierwszy raz z czymś takim się spotykam i reklamował bym.
  25. Z moich obserwacji wynika, że jazgarz jest wszystkożerny z preferencją mięsną. Jednak groszkiem, kukurydzą, fasolą nie pogardził w moich łowach. To tak jak jaź w toni, choć jazgarz typowych śmieci nie łyka.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...