Skocz do zawartości

Docio

Zespół AS
  • Postów

    5 484
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Docio

  1. Chciałem założyć konto ale mam niepoprawny nawyk czytania regulaminów. Niestety regulamin portalu jest niezgodny z prawem i jak traficie na złośliwca to kłopoty są murowane.
  2. FS zawsze był płatny w cenie ok 25$ z wyjątkiem bardzo mocno okrojonej wersji demo. Twórca/dystrybutor niestety bardzo szybko (kilka lat temu) zablokował oficjalną sprzedaż na teren Polski, więc jakakolwiek pełna wersja u nas na 99% jest piratem.
  3. Docio

    Propilki 2

    Stary temat ale coś czuję, że Wind o mnie z tym serwerem wspomina. Reklamował się nie będę, nie wypada, decyzję pozostawiam adminom tego forum. Z mojej strony z przyjemnością zapraszam każdą i każdego o ile lubicie żartować, bawić się i używacie języka powszechnie uznanego za kulturalny.
  4. Docio

    Staw Rybny

    Słusznie Wind. Bez zezwolenia to można sobie oczko wodne zapodać z wodą do kostek a i to nie za duże. Wpierw projekt budowlany w pełnym tego słowa znaczeniu, złożyć w gminie i czekać na odpowiedź. Z tego co pamietam staw od hektara w górę wymaga dodatkowo opini wydziału środowiska w sprawie wpływu na środowisko. Nie wolno też zapomnieć o fakcie - skąd woda. Jeśli z jakiegoś cieku to dodatkowo zezwolenie/umowa z RZGW - operat wodno-prawny. Jesli wypełnienie naturalne, to kolejna kwestia natleniania, gdyż ryby się poduszą a jak trafisz na żródło, to znów RZGW na szczególne korzystanie z wód podziemnych oraz odpływ. Dlatego 99% stawów jest przepływowych, żeby nie trafić na jakieś źródło, bo bida, a także samo czyszczenie stawu jest prostrze, w końcu się zamula i to poważnie. No i coś o czym mało kto myśli. Po otrzymaniu zgody i wszelkich zezwoleń zabierzesz się kolego za kopanie. Wykopiesz, urządzisz, dopieścisz, zarybisz a jak Ci się do stawu wprowadzi wydra to będziesz miał dla niej piękny karmnik, gdyż jest ona pod pełną ochroną. Całość wygląda strasznie i najlepszym rozwiązaniem byłoby udać się do gminy i po prostu po ludzku pogadać i dowiedzieć się, czy w ogóle jest to możliwe i co potrzeba. Piszę o tym ponieważ plan zagospodarowania przestrzennego w gminie dotyczy wszystkich gruntów, nawet tych prywatnych i nie może kolidować z planami gminy. Grunt pod staw trzeba przekwalifikować i to może okazać się niemożliwe choćby wszystko inne byłoby spełnione.
  5. Nie przejmuj się, będę pod ręką. A z drugiej strony wzięcie kogoś pod opiekę to wcale nie takie lekkie, tym bardziej gdy chodzi o młodego człowieka pełnego zapału i werwy, którego dosłownie nosi po łowisku a każda ryba to trofeum. Już niejedna osoba miała ze strony PSR poważne problemy z tego powodu. Co ja mówię. Nie tylko opiekun-wędkarz ale i rodzice mieli kłopoty. Problem na dłuższe rozważania i raczej nie na forum, choć zapodam dwa, wcale nie skrajne, przypadki. W pierwszym niedouczony opiekun-wedkarz łowiąc z narybkiem w jakimś starorzeczu nie mając pewności myli małe bolenie z wyrośniętymi uklejami i pozwala młodemu zabrać. Kontrola oczywiście ujawnia ten fakt a reszta jest bardziej niż dotkliwa. W drugim przypadku rodzice powierzają znanemu sobie człowiekowi dziecko pod opiekę. Znają go jako wędkarza łowiącego skutecznie, z jego opowiadań także etycznie, więc opory są niewielkie. Dopiero na łowisku okazuje się, ze poza kartą wedkarską znajomy nie posiada nic więcej. Gdy sprawa oprze się o sąd to w skrajnym przypadku rodzice mogą załapać się na ograniczenie praw rodzicielskich.
  6. Tak zwany "systemik" modny i niesamowicie trudno dostępny w latach 70-tych i 80-tych ubiegłego stulecia. Trudność dostępu polegała na tym, że praktycznie w grę wchodził jedynie import prywatny, bo nawet w Pewexach szły jak przysłowiowe "ciepłe bułeczki". Sama przynęta może być zaklasyfikowana jako bardzo ciężka obrotówka i stawiająca o wiele większy opór podczas prowadzenia niż standardowa. Musi być ciężka, obciążona w dolnej części aby zrównoważyć siły obrotowe "na pałąku". Gdy jest zbyt lekka to obraca się wokół swojej osi jako całość a nie tylko skrzydełko - tak jak być powinno. Czy skuteczna? Po tylu latach nieobecności w wodach zapewne będzie skuteczniejsza niż inne przynęty, które się już rybom opatrzyły, zwłaszcza w wodach o dużej presji wędkarskiej. Na koniec mogę jeszcze podpowiedzieć, że łowienie tym ustrojstwem odbiega, i to dość mocno, od standardu. Żyłka powinna mieć zdecydowanie charakterystykę gruntowej a nie spinningowej a i średnica większa. Rozciągliwość żyłki może spowodować tylko jeden rzut i jej nieodracalne zniszczenie lub wręcz spowodowanie "gniazda" na szpuli. Podsumowując. Przynęta ciężka obrotówka (>10g) stawiająca dwu-trzykrotnie większy opór w wodzie niż odpowiednik z jednym skrzydełkiem, wymagająca żyłki nierozciągliwej o zwiększonej wytrzymałości i niewybaczająca błędów zacięcia oraz holowania.
  7. Wind przepraszam ale nie do końca tak jest. Wędkarz, który bierze pod opiekę jedną (prawo ogólne) lub kilka (PZW) osób do 14-ego roku życia, musi oprócz karty wędkarskiej i zezwolenia gospodarującego na danej wodzie być osobą pełnoletnią. Jest to bardzo ważne ze względu na odpowiedzialność ujętą w Kodeksie Cywilnym. Zapis ujęty jest w ustawie o rybactwie śródlądowym Art 7 ust 3 i dotyczy wszystkich wód państwowych.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...