Jump to content

Nicco Puccini

Forumowicz
  • Content count

    781
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

65

About Nicco Puccini

  • Rank
    Nikoś
  • Birthday 12/23/1991

Wędkarstwo

  • Lubię
    Wędkarstwo spinningowe
  • Mój rekord
    Wózek z Tesco(ten mniejszy, dziecięcy)

Kontakt

  • GG
    15923798

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Bądle
  • Zainteresowania
    Wędkarstwo to nie pasja, nie hobby. Wędkarstwo to sposób na życie. A oglądanie pająków to zajęcie cudowne.

Recent Profile Visitors

14417 profile views
  1. Nicco Puccini

    "Doprawianie" gumek

    Ja jesienią któregoś roku próbowałem bloodworm i jeszcze jakiegoś śmierdziucha, efekty nie odbiegały od tych, kiedy nie stosowałem atraktorów. Sprawdzałem w zimnej wodzie zatoczek rzecznych, starorzeczu i na kilku wodach stojących. Ręce fakt, śmierdzą mocno i stosunkowo długo. Ktoś jeszcze sprawdzał? Może to ma sens w określonych warunkach, tzn w jakiejś temp wody, czy w bardziej czystej/zanieczyszczonej? W zimę sprawdzałem na okoniach i też jakoś nie miałem rozbieżności dużej, podobne wyniki były zarówno z jak i bez atraktora.
  2. Nicco Puccini

    Ankieta konkursowa- Drapieżnik w obiektywie II

    Zgodnie z zapowiedzą konkurs dobiegł końca godzinkę temu.... Wyniki: I miejsce- Okno z wynikiem 11 głosów. II miejsce- Bluzer z wynikiem 9 glosów III miejsce - rybcok1985 z wynikiem 4 głosów. Zwycięzcy dostaną odpowiednią wiadomość pw ze szczegółami odnośnie nagród. Gdyby ktoś miał jakiekolwiek wątpliwości czy pytania, proszę o informację.
  3. Nicco Puccini

    Ankieta konkursowa- Drapieżnik w obiektywie II

    Widocznie zapomniałem jak się to robi...A na serio- jestem człowiekiem, popełniłem błąd, nie wiem czy ze zmęczenia czy z innego powodu, ale dobrze, że zwróciłeś mi Janku uwagę, za co dziękuję. Za błąd przepraszam wszystkich. Jako, iż dogrywkowa ankieta powstała z wyniku mego błędu i okazała się zbędna, zamknąłem tamten temat. Więcej zmian nie będzie, zgodnie z tym co zacytował Okno, dziś koniec konkursu, o północy.
  4. Nicco Puccini

    dogrywka konkursowa

    Faktycznie, pomyliłem się. Okno już zwrócił mi uwagę, że popełniłem błąd. Nie wiem jak mogło do tego dojść, ale doszło...Za co wszystkich przepraszam. Jako, iż ta ankieta jest wynikiem mego błędu, usuwam ją i po prostu nie bierzemy tego pod uwagę.
  5. Nicco Puccini

    Ankieta konkursowa- Drapieżnik w obiektywie II

    Wedle życzenia udostępniłem nową ankietę
  6. Nicco Puccini

    dogrywka konkursowa

    Wedle życzenia... Dogrywka pomiędzy dwoma użytkownikami, którzy mieli po tyle samo głosów. Jako, że z opóźnieniem została utworzona, głosowanie do soboty.
  7. Nicco Puccini

    Spławikowe 2012

    Janku, chciałbym tak powiedzieć.... Wind, płoć zaiste miodzio, jak to kiedyś gdzieś napisał ktoś- Płoć- piękna z natury....Gratulacje
  8. Nicco Puccini

    Ankieta konkursowa- Drapieżnik w obiektywie II

    Nie spodziewałem się takiej sytuacji, że po przedłużeniu głosowania będzie trzeba ogłaszać....DOGRYWKĘ!.... Tak, niniejszym ogłaszam dogrywkę trwającą do piątku tego tygodnia. Uprzedzam też, iż jest to już ostateczny termin Zapraszam więc do głosowania Panie i Panowie.
  9. Wydłuż dobę jakimś sposobem...

  10. Nicco Puccini

    Spławikowe 2012

    No wind, fajnie połowiłeś Ja jednak nie zapomniałem, jak trzymać wędkę...W weekend ( w końcu !) udało mi się wyrwać na trochę z wiru wydarzeń i ruszyłem. Najpierw rzeka, gdzie chciałem połowić płoci. Wyszło całkiem ładnie.,..Ale o tym zaraz. Warunki, w jakich przyszło mi łowić, to koszmar chyba. Wiatr nie zwalniał z 10m/s a często wiało silniej, i silniej....i silniej. A łowiłem w dolinie, gdzie wiatr zawsze sunął mi bokiem co skutecznie utrudniało prowadzenie zestawu tyczką w nurcie. Na pytanie czemu nie feeder- wolę tyczkę. Nęcenie: 2 kg zanęta niva nature woda bieżąca, 500g pieczywo fluo żółte i czerowne, cięte gnojaki 6kg glina rzeczna Co ciekawe, trochę poszperałem i nęciłem w sposób odmienny, niż zawsze. bardziej zawodniczo Otóż pierwszą część mieszanki nawilżyłem tak, by kule były spoiste, dodałem glinę do zanęty w stosunku 1:1. 4 kule takiej. Do kolejnych 5 kul dodałem nieco więcej gliny oraz trochę kleju. Do ostatniej części dodałem więcej gliny oraz kleju i nawilżyłem je mocniej. co dała mi taka akcja? Pierwsze kule w łowisku szybko się rozpadają i wabią ryby, kolejne dwie porcje rozwalają się wolniej( ostatnie kule najwolniej, nawet do kulku godzin w zależności od stopnia nawilżenia). dzięki temu ryby zwabione w łowisko cały czas znajdują coś do szamy i pozostają w odpowiednim dla nas miejscu Donęcałem luźnymi kulami, o spoistości tych pierwszych. Efekty były spoko, jak na takie warunki. Czasami musiałem przerywać łowienie z powodu silnego deszczu( nie widziałem spławika i tyczka wysuwała mi się z rak) lub z powodu wiatru, ponieważ nie mogłem prowadzić zestawu....Ale:) Pojawiły się na początku klenie, jak jeszcze nawet słoneczko było widać Nie wielkie, ale fajnie się takie łowi w silnym nurcie. Poem zjawiło się stadko ciekawych płoci, choć te tych rozmiarów nie trafiały się zbyt często Trafiały się nawet czasem inne rybki Potem zaczeły się meksyki pogodowe, łowienie szło trudno...ale szło. Łowiłem płocie i klenie, które agresywnie atakowały fluo pinki na haku nr 16 spływające z nurtem na moim przyponie... Wieczorem wiatr jak by ustał i ostatnia godzina była niemalże magiczna Miarka pokazała ok 40cm, z racji jednak zmęczenia i kiepskich warunków pisze ok, a nie dokładnie. Ale pokazywał klasę. nie poddawałem się i łowiłem jeszcze, choć telepało mnie trochę. Dołowiłem jeszcze dwa podobne i musiałem się zwijać, świetlik może i pokonał by mrok, ale mnie pokonała już pogoda....Zdrętwiały z zimna wróciłem do domu kumpla, żeby się przespać. aaaa, łowiłem na lizaki 7-12g, przepływanka z przytrzymywaniem. Kolejnego dnia musiałem znowu ruszyć, chociaż warunki się tylko pogarszały. Wprawdzie wychodziło słoneczko, i to coraz częściej, to jednak wiatr rósł w siłę a do tego średnio dwa razy na godzinę padał deszcz z małych chmurek...czasami grad. Atak na staw, gdzie nie było nawet tragicznie. Głównie tyczka, w chwilach pojawienia się drobnicy w łowisku bat- szybkie odłowienie kilku małych karasi i jak pojawiały się większe a mniejsze znikały, znowu tyczka. takie i podobne głównie padały, większe nie chciały się pokazywać jakoś...Najśmieszniejsze, że nie można było ich złowić na bata. Zestaw musiał być delikatny( łowiłem 0.4g) a ołów rozłożony typowo do opadu. Trzeba było cały czas kontrolować zestaw i poruszać przynętą nad dnem( pinka ). Dzięki temu szło trochę połowić tych karasi, a ryby to silne więc i zabawa fajna. Trafiło się też postrach przedszkolaków karasich: Całkiem ładny był Podobnie jak nad rzeką, musiałem przerywać łowienie i kitrać się pod pałatkę wojskową w celu uniknięcia przemoczenia siebie i wszystkiego, co miałem przy sobie. Gradobicie jak naszło, przez chwilę obawiałem się o blank tyczki z racji wielkości sypiących się z nieba białych kulek... Aaaa, karasie nęciłem zanętą lin karaś extreme Zbyszka MIlewskiego, dodatek pieczywo fluo pomarańcz, trochę zamrożonej pinki i nieco kasterów( działają cuda w zimnej wodzie), całośc lekko zaprawiona melasą( karasiom smakuje). Efekty były ok, ale uważam, że warto już sypać suszoną krew do zanęty i łowić na gnojaki lub ich kawałki, póki nie zacznie się pierwszy lód na stawie, ten cienki na brzegach, karasie będą jadły nawet spore kawałki przed zimą...tak mi się wydaje. Pomimo bardzo trudnych warunków pogodowych udało mi się wyjść na swoje i złowić trochę ryb w weekend, spełnić swoje założenia. nie powiem, żebym odpoczął, bo targanie torby ważącej 15-20kg, pokrowca i siedzenia przez kilometr brzegiem rzeki to nie lajcik....Ale, nie o to chodziło. Przypomniałem sobie, za co kocham wędkarstwo- adrenalina, kiedy kleń wyciąga mi prawie cały amortyzator ze szczytówki, widok płoci wchodzącej do podbieraka, spław suma zauważony kątem oka, ataki boleni, które sprawiały, że mało brakowało a zostawił bym tyczkę i pobiegł ich szukać....Powrót w towarzystwie dźwięków dzików ryjących w lesie. Magia. Pozdrawiam, Nikoś.
  11. Nicco Puccini

    Ankieta konkursowa- Drapieżnik w obiektywie II

    Ja też zdecydowałem Ale, ale....Czyżbyście obawiali się głosować? śmiało, nikt nie widzi nic, oddawajcie głosy, żeby zwycięstwo było sprawiedliwe Z racji tego, że do tej pory tak mało osób zagłosowało, zdecydowałem się przedłużyć czas trwania ankiety o kolejnych pięć dni. Proszę, skorzystajcie z tego czasu i niech chociaż 12% procent użytkowników odda swój głos
  12. Nicco Puccini

    Rzeczki, cieki wodne, i rzeczółki

    Możliwe, że tak właśnie było. Ja na moim ciurku wodnym kilometrów zawsze sporo robię. Startuję w jednym miejscu i idę brzegiem, zapuszczając spławik w co ciekawsze miejsca...Na ogół cały dzień tak chodzę. Artur,. plany na przyszłość fajne macie...Ja też bym kiedyś chciał coś zrobić dla tej mojej rzeczki, ale tak naprawdę nie mam pojęcia jak by się za to zabrać. Nikt się ta rzeką nie interesuje, jedynie kłusole z siatką, dla których płotki 15cm to cenny łup, a raki to rarytas. rzeczywisość europy wschodniej i północno wschodniej Polski....
  13. Nicco Puccini

    Plecionka czy żyłka?

    Do feedera żyłka, zdecydowanie się tu zgadam z kolegami. Powody są te same, ale od siebie powiem jeszcze jedno- plecionka przy feederze nie wybaczy nam błędów, a kij może nie wytrzymać przeciążeń. Rzeka, nurt 60g( tzn 60g koszyk nie jest znoszony przez nurt, lżejsze zaś tak). Widzimy branie, zacięcie i...Złamany kij. Sztywna plecionka+nurt+waga zestawu+wektory Sił(ryba w soją, nurt w swoją a my w swoją stronę)=Kolosalna siła działająca na blank. Wrzucę niedługo zdjęcia feedera, który tak został złamany. Warto o tym pamiętać. Ale już na karpie, jednak z normalnym kijem karpiowym, jak najbardziej. Do spina plecionka jest spoko, jeśli akurat potrzebna w określonych warunkach Pirania dobrze napisał, dobrze mieć dwie i móc dopasować się do warunków.
  14. Nicco Puccini

    Jakie ryby teraz biorą?

    Ja wiem Karpie nie są aż tak wybredne, żeby kukurydzy nie tknąć...I można je trafić. ryby w sierpniu mogły brac wszytskie w sumie chyba poza miętusami i sieją, bo jej pewnie nie ma w tym jeziorku jak i większości w kraju... Ale na serio- najlepiej zapytać miejscowych co w wodzie pływa, oni wiedzą A drugi sposób, to jak Okno napisał- dowiesz się jak złowisz I racjonalna jest rada, by nie nęcić samą kukurydzą, lecz dodawać ją jako dodatek. Zanęty mają silniejszy zapach i lepiej wabią ryby, a kukurydza jako dodatek kaloryczny ma je zatrzymać w miejscu nęcenia na dłużej.
  15. Nicco Puccini

    Wybór wędziska - spinningu

    Na początku sierpnia wyskoczyłem nad wodę z kolegą, który właśnie go kupił i sprawdzał jak to wyjdzie w praniu. Pobawiłem się, pomacałem. nie za cięzki, nie za sztywny. Całkiem przyjemnie się ładuje pod gumami 7cm na 7-10g główkach przy plecionce 13lb, nie wiem jak na żyłkach przy tych gramaturach lata. No i nie wiem jak podczas holu amortyzuje zrywki, bo niestety nie trafiliśmy nic wtedy. Ale jak na mnie- za swoją cenę warte uwagi walory użytkowe.
×