-
Postów
5 489 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Docio
-
A ten wichajster na przyssawce to do czego? Intuicyjnie odbieram go jako przyrząd do nawijania linki ale bez pewności.
-
Łódka 2m - jakie ograniczeni
Docio odpowiedział Jarspin21 wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
W takiej małej skorupce (pierwszy link) kamizelka to prośba o wywrotkę. Siedzę na ławce, kolana przy burcie i pod brodą, tyłek siłą rzeczy odsunięty nieco od osi podłużnej i aby burta za plecami nie brała wody to instynktownie pochylasz się do przodu. Taka łódka powinna nazywać się "prośba o problemy za własne pieniądze". Łódkę z drugiego linku widziałem ale nie miałem odwagi wsiąść, byłem już nieco starszy i o wiele bardziej doświadczony z łodziami. Tak samo wywrotne są nawet duże łodzie motorowe o szpiczastym dnie. Najczęściej mają wyporność 350 + 100 lecz o tej setce zapominają właściciele i nie zalewają dna pod podłogą betonem. No i na wodzie ląduje lekka wydmuszka z którą wiatr i fala robi co chce a użytkownik nader często ma zwrot przez kil jak nieopatrznie zbliży się do burty. Osobiście miałem wypadek na takiej, przesunąłem dosłownie tyłek do burty aby zrobić przejście ale ta osoba nie zdążyła wejść. Łódź mnie nakryła a drugą burtą dostałem tak po plecach, że oddechu złapać nie mogłem. Okazało się, że żadnej z kilku tego typu posiadanych łodzi nie zalał betonem właściciel a na wieści o szpitalu od razu zaproponował 2 tygodnie na jego koszt. Najpewniej czułem się na narwiańskiej krypie, 5 m długości, jakieś 120 cm szerokości i 500 kg wagi. Do niej brałem tylko jedno wiosło - pychowe. Jak stawałem na rufie z wiosłem i padło kilka ruchów - miny innych bezcenne. Jotes ma lub miał dobrą łódź. Nie odbiega zbytnio od standardów wymiarowych ale jest porządnie zrobiona i dobrze zaprojektowana, no i ma odpowiednią wagę/balast co pozwala na stanięcie przy burcie bez wywrotki. -
Terkotka przestała działać, kołowrotek jeden dzień ma
Docio odpowiedział Junioriwaty wna temat w Warsztat wędkarski-naprawa, majsterkowanie.
Opisałem działanie terkotki. Dokładniejsze wytłumaczenie to już poziom rysowania dla 5-cio latka. Pomyśl. -
Łódka 2m - jakie ograniczeni
Docio odpowiedział Jarspin21 wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
He he. Jak ma się gdzie bezpiecznie przycumować i przechować to nie ma już wysoko czy nisko budżetowych, tylko są mniej lub bardziej bezpieczne. Ta kwestia nie była poruszana i dobrze, bo zaraz pojawiłyby się głosy, że wciskamy chłopu drogie łodzie, które ktoś mu na pewno ukradnie. Zauważ, że to samo było z elektrykami do łodzi, po co taki mocny jak wystarczy o wiele słabszy i tańszy. Nie będę już uczestniczył w przekonywaniu kogokolwiek do czegokolwiek. Doszedłem do wniosku, że mogę przedstawić argumenty a każdy ma prawo do własnych zmarszczek na dupie ze strachu jak akurat nagle pogoda się zepsuje. -
Terkotka przestała działać, kołowrotek jeden dzień ma
Docio odpowiedział Junioriwaty wna temat w Warsztat wędkarski-naprawa, majsterkowanie.
Hamulec nie ma terkotki a przynajmniej jak dotąd nie spotkałem się z takim. Ta terkotka to sygnał obrotu szpuli niezależnie od kierunku. Sama terkotka to kawałek "przysmarkanego" drucika na spodzie szpuli, dosłownie, a samo terkotanie to haczenie końcówki tego drucika o zębatkę na której masz teraz cieńszą podkładkę. -
Łódka 2m - jakie ograniczeni
Docio odpowiedział Jarspin21 wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Do tej pory nie napisałeś, informacji wręcz oczywistej, jaką metodą łowisz. Mam dziwne przeczucie, że spinningujesz, ale to tylko przeczucie. Łódka przydatna rzecz. Można dotrzeć w miejsca oddalone od brzegu, można dotrzeć w miejsca niedostępne z brzegu i w końcu, dla tych co lubią samotność, prawdziwe odseparowanie od innych. Echo nie jest złe choć spławikowcy potrafią sondować dno bez niego, a że połów jest zasadniczo stacjonarny to samo posiadanie jest sztuką dla sztuki. Spinningistom, którzy zasadniczo są cały czas w ruchu, echo jest zdecydowanie bardziej przydatne. Tym, którzy posiadają plany batymetryczne akwenu i znają zachowania ryb już zdecydowanie mniej. Nie mam pojęcia jak obecnie echa są zasilane ale jak się nimi zainteresowałem to wymagały aku do zasilania, takiego samochodowego. Obecnie wybór aku jest zdecydowanie większy i może taki wielki nie jest potrzebny a wystarczy mniejszy 7Ah, który wygląda na 1/3 zwykłego i waży też jak 1/3 zwykłego, a nosić trzeba. Niezmienne jest jednak, że sukcesy nie zależą od sprzętu lecz od łowiącego, jego umiejętności i wiedzy. -
Łódka 2m - jakie ograniczeni
Docio odpowiedział Jarspin21 wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Kolejna jest z innego świata, inna konstrukcja i zdecydowanie bardziej użytkowa. -
Łódka 2m - jakie ograniczeni
Docio odpowiedział Jarspin21 wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
No to teraz jasne. W opisie nie ma ani wyporności, ani ilości osób. Znam jednak tę łupinkę i powiem, że będzie dobra góra dla dwóch przeciętnych osób i to niewysokich. Jak deczko wyższa (ok 175 cm) to i ona będzie się męczyć. Gdzie by nie usiąść to albo nie ma miejsca na nogi, albo kolana niemal pod brodą. Po godzinie ból pleców gwarantowany. Jej wyporność, o ile pamięć mnie nie myli, podają jako 240 kg. W praktyce rozsądek nakazuje ograniczyć wyporność do 150 kg, wtedy pozostaje jeszcze ok 10 cm burty. Na rufie, choć tak wygląda, to nie ma pawęży i nie doczepisz jakiegokolwiek motorka. A i strach aby rufa nie poszła pod wodę. Wrażliwa na wszelkie przechyły i siedzieć trzeba po środku z aptekarską dokładnością, za to jedna osoba, nastolatek, jak ma trochę pary w rękach i umie wiosłować, to można w niej osiągnąć całkiem niezłe prędkości. Wyższa nie osiągnie nawet połowy bo w wiosłowaniu niezmiennie będą przeszkadzać kolana, gwarancja poobijania wiosłami. Nie zniechęcam Cię, to moja stricte subiektywna opinia wynikająca z praktyki. Decyzja należy do Ciebie. Ale można też podejść matematycznie, wystarczy to co podane pod linkiem i zwykła miarka. Łódka ma 180 cm długości. Zakładając, że ławka jest na środku to od środka ławki do rufy lub dziobu jest po 90 cm. Komory wypornościowe mają ok 30 cm, więc na nogi pozostaje 60 cm. I tu miarka. Gdy siedzisz sobie na krześle to od środka siedziska odmierz 60 cm i zobacz ile masz miejsca na nogi. A teraz należy usiąść na połowę niższym taborecie, spojrzeć na zdjęcie i wyobrazić sobie gdzie będą kolana. Ale jak wspominałem nic mi do tego, Twoja decyzja. -
Łódka 2m - jakie ograniczeni
Docio odpowiedział Jarspin21 wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Chętnie, tylko nie wiemy jaka to łódka, jakiś link? -
Firmy kompletnie nie znam, ale... To forum wędkarskie nie wodniacko-turystyczne i jeśli już, to rozmawiamy o łodziach na ryby a ta motorówka nijak na ryby się nie nadaje. Ciekawe kto będzie ją czyścił z zanęt i śluzu rybiego? Może autor pytania? Następny krok to zapewne zapytanie o mały jacht wycieczkowy jako kuter do połowu w morzu.
-
W śmietanie dla dwóch osób wystarczy.
-
Sporadyczne wędkowanie rekreacyjne. Pytanie od laika.
Docio odpowiedział Benek Benkowski wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
I rzecz najważniejsza. PZW zarządza ok 40% łowisk, resztą zarządzają inne stowarzyszenia, spółki rybackie i osoby prywatne. A tymi łowiskami, którymi nikt nie zarządza (pozornie), zarządza spółka skarbu państwa Wody Polskie albo po prostu gmina. -
Owszem, nie ma problemu z zarzucaniem gdyż kluczem jest grubość żyłki i ciężar zestawu. Różnica w zarzucaniu żyłką 0,20 a 0,30 mm dla zestawu 3-5 g to przepaść, a że bazarowy to co, każdy łowi tym na co go stać i nie widzę problemu. Wymieniony zestaw jest spoko i bezpieczny dla ryb do 5 kg łowionych w komercji czy innych stawach. Miło, że sięgasz po przyponówkę z górnej półki a przynajmniej wskazuje na to średnica żyłki, jednak musisz pamiętać o węzłach o wysokiej wytrzymałości. Żadnych pętelek, ósemek, itp gdyż one potrafią osłabić żyłkę na węźle nawet o 40%. Tak jak napisałem, rybki do 5 kg nie powinny stawiać problemu lecz po zahaczeniu 10 kg może stać się wszystko i obowiązkowo musisz przed wędkowaniem ustawić hamulec do wytrzymałości przyponu. Musisz też być świadomy, że rybka ok 10 kg będzie takim zestawem mocno wymęczona i ma duże szanse na zgon. Nie, nie od razu ale w ciągu kilku godzin. Przyczyną są zakwasy w mięśniach ale o tym nie uczą nigdzie gdy opisują heroiczne hole dużych ryb słabym sprzętem. Na komercji o to martwi się właściciel, na dzikich wodach musi myśleć o tym wędkarz. Wracając do tematu, gruba żyłka, lekki zestaw to krótkie rzuty lub wręcz pod nogi. Zestaw możesz dociążyć ciężarkiem przelotowym np 5-10 g niezależnym dla obciążenia spławika, który pozwoli Ci zarzucić dalej a dodatkowo zakotwiczy zestaw w miejscu i nie pozwoli mu się przesuwać na wietrze. Sam ciężarek oprze się na krętliku łączącym żyłkę główną i przypon, więc nie zsunie się na hak. Nie da też rady zmiana mentalna. W pierwszym poście jasno piszesz o karpiach 10 kg, teraz o przyłowie. To nie tak. Nastawiając się na pół kilogramowe płocie przyłowem może być kilogramowy leszcz, ale łowiąc karpiki rozmiaru handlowego w żadnym wypadku przyłowem nie jest karp 10 kg. W dzikich wodach panują pewne zasady przebywania ryb w wodzie, duże osobniki nie przebywają tam gdzie małe i średnie a wszystkie tworzą mniejsze lub większe stada wspólnie żerujące. W komercji te zasady nie istnieją, wszystkie są w jednej wannie i za cholerę nie można przewidzieć co weźmie. Osobiście byłem świadkiem jak kumpel (na komercji) nastawił się na karpiki handlowe i nówką wędziskiem match łowił je skutecznie do momentu aż wziął mu niewiele większy. Dokręcił hamulec i tyle nacieszył się z nowego wędziska. W Twoim przypadku jest identycznie. Masz ustawione prawie wszystko pod karpiki 10 kg, żyłka, kołowrotek ale nie wędzisko. Wędzisko to najsłabszy punkt, który ma wielkie szanse najzwyczajniej złamać się, no ale o tym już pisałem. Trochę długo to wyszło ale moim zdaniem dobór sprzętu wymaga wyjaśnień aby interlokutor miał możliwość zrozumienia zasad doboru a nie tylko musiał przyjąć podane propozycje. Zdania nie zmieniam. Żyłkę wybrałeś, kołowrotek też ale wędzisko dla ryb do 10 kg powinno być z cw do 80 g. Finezji w łowieniu takim sprzętem nie ma ale i handlówki są mało finezyjne. Bardziej trzeba uważać na siłę zacięcia aby po pustym zacięciu nie dostać zestawem w twarz, bo komercje są płytkie, do 2 m i zestaw wyskakuje jak z procy.
-
jaxon blue wind czy gray stream obie wędki 1-7g
Docio odpowiedział CzarnyWas wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Oj tam, oj tam, kolega lubi mnożyć wątki. W poprzednim Kusy dopiero co wszystko mu wyjaśnił. -
Siedziałem cicho. Wpierw pomyślałem, że to... No nieważne. Widzę jednak, że to poważna sprawa pełna naleciałości od znajomych i podwórkowych przekonań. Aby cokolwiek rozsądnie doradzić wpierw trzeba powalczyć z przekonaniami opartymi o wiarę a nie wiedzę. Po pierwsze. Wędzisko z cw 10-40 g samo nie poradzi sobie z karpikiem ok 10 kg tym bardziej o długości 3,6 m. Po drugie. Mogłoby sobie poradzić z w miarę dobrym kołowrotkiem ale taki jest co najmniej o stówkę droższy niż założony budżet. Składając taki zestaw nie zaczynasz od wędziska lecz od linki. Przypon powinien mieć ok 10 kg wytrzymałości a żyłka główna nieco więcej. Biorąc pod uwagę to co można dostać na rynku, bez wybujałej fantazji dystrybutorów, to oscylujemy w średnicach 0,27 - 0,33 mm. Zarzucanie 5 g spławika tak krótkim wędziskiem to...chciałbym to zobaczyć. Dawno nie miałem takiego ubawu. Można zamontować 20 g ciężarek przelotowy z leżącym spławikiem i wtedy kawałek poleci, akurat tak jak masz w planach. Jednak gdy kupisz tani kołowrotek, taki do 150 pln, to on nijak nie jest przygotowany do takich obciążeń jakie będzie musiał wykonywać, gdy weźmie taki karpik ok 10 kg. Hamulec o wartości ok 3 kg nie powstrzyma karpika od spaceru wokół stawu i elegancko splącze wszystkie zestawy. Ile choler dostaniesz od innych wędkujących nie mam pojęcia ale warto abyś liczył. Z kolei jak dokręcisz na max hamulec to momentalnie się zapiecze i już po nim, wtedy zadziała wytrzymałość linki ale puści najsłabszy element zestawu, czyli wędzisko. No i to by było na tyle przeciw świętemu przekonaniu i podwórkowym teoriom. Skoro sam kołowrotek wyczerpuje założony budżet to doradzanie czegokolwiek nie ma sensu i będzie jedynie marnotrawieniem mojego czasu, ale nie zostawię Cię z niczym. Szukałbym wędziska tele float z cw 30-80 a do niego kołowrotek, którego szpula pomieści 100 m żyłki 0,30 mm. Przeszukaj oferty sklepów, wybierz, podlicz i jak już będziesz miał realną kwotę to napisz jeszcze raz. Jak w kolejnym poście napiszesz, że podwyższasz kwotę do 500,- to nie odpowiem. Oczekuję konkretnych nazw wyszukanych wędzisk i kołowrotków, pokaż, że umiesz szukać i Ci zależy, a nie tylko chcesz się wysłużyć innymi w szukaniu.
-
Rozumiem dylemat i Twoją sytuację ale szkoda nerwów. Co można zrobić? Możesz walczyć i napisać do Okręgu o zaistniałej sytuacji i poczekać na odpowiedź a następnie się do niej dostosować. Możesz też spokojnie poczekać ze swoją ambicją działania, spędzić resztę sezonu na relaksującym połowie a zacząć działać od przyszłego. To już niemal połowa roku i tylko od Ciebie zależy czy spędzisz kolejną spokojnie, czy w nerwach. Podsumuj sobie wszystkie za i przeciw, i zdecyduj.
-
Nie, tak się nie mówi. Tak mogą mówić osoby, które nie znają obowiązujących ich przepisów albo co najmniej 60-cio letni dziadkowie tkwiące w przeszłości gdy Karta Wędkarska i Legitymacja członkowska PZW to była jedna książeczka. Ustawa o rybactwie śródlądowym wyraźnie rozdziela te dokumenty a konkretnie wyróżnia Kartę Wędkarską i odsyła do zezwolenia gospodarującego. Wniosek jest taki, że tak się nie mówi a tak mówią tylko osobnicy, którzy podchodzą do kwestii przepisów w sposób niechlujny nie dając możliwości do pomocy. Jakoś nie spotkałem się ze swojej strony ani od innych bezpośredniego tykania. Zawsze padało dzień dobry lub zwykłe witam. To jak najbardziej normalne zachowanie wynikające z wychowania w domu a nie będące elementem egzaminu na Kartę Wędkarską. Jednocześnie sposób powitania jest bardzo dobrym początkiem w uzyskaniu informacji, gdyż z gburem nikt nie chce rozmawiać. I żeby tylko informacji, bardzo często podchodzili do mnie, łowiącego na grunt, spinningiści z prośbą o obłowienie wody i "dzień dobry" zawsze padało. A podsumowując ten post i cały wątek. Skąd założenie, że pytający pyta o PZW? Może chodzi mu o zezwolenie jakiegoś gospodarstwa rybackiego lub innego gospodarującego na wodach? Co wcale by mnie nie zdziwiło. Obowiązująca forma przepisów istnieje od blisko 20-tu lat, był czas się tego nauczyć.
-
Statut pisze poprawnie. Problem leży nie w zapisie statutowym lecz w rozliczaniu składki członkowskiej. Część tej składki pozostaje w Kole na bieżącą działalność. Gdy się przenosisz to nikt Ci nie odbiera praw ale sam rezygnujesz z przywilejów w Kole, do którego należałeś. Rozwiązania są dwa, albo nie dopytałeś o konsekwencjach przejścia do innego Koła, albo ktoś Cię nie doinformował. Jest też trzecie. Opłać składkę członkowską w nowym Kole i po bólach.
-
wędka Wędka spinningowa 4 składowa a 2 składowa
Docio odpowiedział Szaplod wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Albo potrzebne informacje uzyskał gdzie indziej a tu jedynie weryfikował usłyszaną opinię na temat różnic w tych wędziskach. Dla mnie najważniejsza była forma pytania oparta na chęci poznania opinii bez nacisku aby przeczytać to, do czego ewentualnie był przekonany.- 6 odpowiedzi
-
3
-
- savage gear sklep
- morze
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
wędka Wędka spinningowa 4 składowa a 2 składowa
Docio odpowiedział Szaplod wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
To co napiszę dotyczy wszelkich blanków, niekoniecznie tych, o które pytasz. Wędzisko o tej samej nazwie i bardzo zbliżonej długości ale o innej ilości elementów składowych i cw będzie się różnić. Te o większej ilości składów będzie zdecydowanie sztywniejsze poprzez ilość złącz. Samo złącze to odcinek ok 5 cm z każdej części blanku ale błędem jest sumowanie. Usztywnienie to tylko 5 cm w wersji 2-u składowej oraz 3x5 cm w wersji 4-ro składowej. Moim zdaniem w czteroskładowej jest niedoszacowane cw i gdyby nawet opierało się wyłącznie na szczytówce to dolne powinno być sporo większe jak np 15-35 g. Ale tak nie jest, górne też jest podwyższone, czyli cw opiera się na dłuższym odcinku i dzięki temu można domniemywać iż cw wynosi 15-40 g. I tu zagwozdka. Jeśli opiera się na dłuższym odcinku to w 4-ro składzie kończy się on usztywnieniem złącza i nie musi być aż tak wysokie. Zgaduj-zgadula, dlatego unikam i odradzam wszelkie wędziska typu travel, bo ich praca kończy się praktycznie na złączu szczytówki a to, wielce prawdopodobnie, może doprowadzić do zbyt szybkiego "zmęczenia" blanku i jego uszkodzenia. Waga 4-ro składu, mimo wersji krótszej o 6 mm, powinna być cięższa.- 6 odpowiedzi
-
3
-
- savage gear sklep
- morze
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Mężczyzny zasadniczo dotyczą jedynie dwa niepokoje. Dziwny szum spod maski silnika i dziwna cisza partnerki w salonie.
-
Nie ilość a jakość, a jakość przednia. Pewnie dla tego, że miałeś fajne skarpetki.
-
Tak jak piszą koledzy, e-zezwolenia to opłata zasadniczo terminowa 1-3 doby a czasem więcej. Wszystko zależy od zapisów w danym Okręgu. Jednak gdy opłacisz składkę członkowską w swoim Okręgu, to opłaty krótkoterminowe w innym Okręgu opłacasz jako zrzeszony a nie niezrzeszony, a to zdecydowanie taniej. Z drugiej strony policz sobie, teoretycznie, ile razy zamierzasz łowić w Okręgu Wrocławskim i porównaj z wysokością opłaty całorocznej, możesz się zaskoczyć bo okaże się, że całoroczna jest tańsza a dodatkowo nie ogranicza Cię czasowo. W moim przypadku już planowany 14-to dniowy połów ekonomicznie wypadał na korzyść opłaty całorocznej w innym Okręgu no i gdy opłaciłem terminowo składki w swoim Okręgu to w innym nie mam obowiązku wyrobienia się do końca kwietnia a opłacałem wyłącznie opłatę za połów. Sama opłata całoroczna to nie problem a jedynie odrobina inicjatywy, wystarczy się umówić z najbliższym Tobie Kołem Okręgu Wrocławskiego i pojechać. Korzyść jest taka, że otrzymasz książeczkę z wodami Okręgu i potwierdzoną opłatą, wykaz wód, zasadami i rejestrem połowu. Na koniec sezonu możesz odesłać go do Okręgu Wrocławskiego poleconym lub znów się umówić w tym samym Kole i zwrócić przed kolejną opłatą.
-
Wędka + kołowrotek grunt/feeder
Docio odpowiedział dubraf wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Wisłok w Rzeszowie ma od 30 do 50 m szerokości, więc dłuższa wędka ma swoje ugruntowane miejsce. Wygodniej zarzucać, wygodniej holować, łatwiej uwolnić z ewentualnego zaczepu. A jak będzie ustawiona na sztorc to zdecydowanie wyraźniej widać prawdziwe brania a nie zaczepiające się drobne gałązki czy inne śmieci. Co do cw to starałem się szukać informacji w necie i po zdjęciach widać, że jest raczej spokojna i koszyk z dociążeniem 40-60 g raczej powinien wystarczyć. Uciąg także eliminuje zastosowanie techniki method feeder, która wymaga stojącej lub niemal stojącej wody. -
No proszę, bolonka z przystawką. Można? Można.
