-
Postów
5 479 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Docio
-
W śmietanie dla dwóch osób wystarczy.
-
Sporadyczne wędkowanie rekreacyjne. Pytanie od laika.
Docio odpowiedział Benek Benkowski wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
I rzecz najważniejsza. PZW zarządza ok 40% łowisk, resztą zarządzają inne stowarzyszenia, spółki rybackie i osoby prywatne. A tymi łowiskami, którymi nikt nie zarządza (pozornie), zarządza spółka skarbu państwa Wody Polskie albo po prostu gmina. -
Owszem, nie ma problemu z zarzucaniem gdyż kluczem jest grubość żyłki i ciężar zestawu. Różnica w zarzucaniu żyłką 0,20 a 0,30 mm dla zestawu 3-5 g to przepaść, a że bazarowy to co, każdy łowi tym na co go stać i nie widzę problemu. Wymieniony zestaw jest spoko i bezpieczny dla ryb do 5 kg łowionych w komercji czy innych stawach. Miło, że sięgasz po przyponówkę z górnej półki a przynajmniej wskazuje na to średnica żyłki, jednak musisz pamiętać o węzłach o wysokiej wytrzymałości. Żadnych pętelek, ósemek, itp gdyż one potrafią osłabić żyłkę na węźle nawet o 40%. Tak jak napisałem, rybki do 5 kg nie powinny stawiać problemu lecz po zahaczeniu 10 kg może stać się wszystko i obowiązkowo musisz przed wędkowaniem ustawić hamulec do wytrzymałości przyponu. Musisz też być świadomy, że rybka ok 10 kg będzie takim zestawem mocno wymęczona i ma duże szanse na zgon. Nie, nie od razu ale w ciągu kilku godzin. Przyczyną są zakwasy w mięśniach ale o tym nie uczą nigdzie gdy opisują heroiczne hole dużych ryb słabym sprzętem. Na komercji o to martwi się właściciel, na dzikich wodach musi myśleć o tym wędkarz. Wracając do tematu, gruba żyłka, lekki zestaw to krótkie rzuty lub wręcz pod nogi. Zestaw możesz dociążyć ciężarkiem przelotowym np 5-10 g niezależnym dla obciążenia spławika, który pozwoli Ci zarzucić dalej a dodatkowo zakotwiczy zestaw w miejscu i nie pozwoli mu się przesuwać na wietrze. Sam ciężarek oprze się na krętliku łączącym żyłkę główną i przypon, więc nie zsunie się na hak. Nie da też rady zmiana mentalna. W pierwszym poście jasno piszesz o karpiach 10 kg, teraz o przyłowie. To nie tak. Nastawiając się na pół kilogramowe płocie przyłowem może być kilogramowy leszcz, ale łowiąc karpiki rozmiaru handlowego w żadnym wypadku przyłowem nie jest karp 10 kg. W dzikich wodach panują pewne zasady przebywania ryb w wodzie, duże osobniki nie przebywają tam gdzie małe i średnie a wszystkie tworzą mniejsze lub większe stada wspólnie żerujące. W komercji te zasady nie istnieją, wszystkie są w jednej wannie i za cholerę nie można przewidzieć co weźmie. Osobiście byłem świadkiem jak kumpel (na komercji) nastawił się na karpiki handlowe i nówką wędziskiem match łowił je skutecznie do momentu aż wziął mu niewiele większy. Dokręcił hamulec i tyle nacieszył się z nowego wędziska. W Twoim przypadku jest identycznie. Masz ustawione prawie wszystko pod karpiki 10 kg, żyłka, kołowrotek ale nie wędzisko. Wędzisko to najsłabszy punkt, który ma wielkie szanse najzwyczajniej złamać się, no ale o tym już pisałem. Trochę długo to wyszło ale moim zdaniem dobór sprzętu wymaga wyjaśnień aby interlokutor miał możliwość zrozumienia zasad doboru a nie tylko musiał przyjąć podane propozycje. Zdania nie zmieniam. Żyłkę wybrałeś, kołowrotek też ale wędzisko dla ryb do 10 kg powinno być z cw do 80 g. Finezji w łowieniu takim sprzętem nie ma ale i handlówki są mało finezyjne. Bardziej trzeba uważać na siłę zacięcia aby po pustym zacięciu nie dostać zestawem w twarz, bo komercje są płytkie, do 2 m i zestaw wyskakuje jak z procy.
-
jaxon blue wind czy gray stream obie wędki 1-7g
Docio odpowiedział CzarnyWas wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Oj tam, oj tam, kolega lubi mnożyć wątki. W poprzednim Kusy dopiero co wszystko mu wyjaśnił. -
Siedziałem cicho. Wpierw pomyślałem, że to... No nieważne. Widzę jednak, że to poważna sprawa pełna naleciałości od znajomych i podwórkowych przekonań. Aby cokolwiek rozsądnie doradzić wpierw trzeba powalczyć z przekonaniami opartymi o wiarę a nie wiedzę. Po pierwsze. Wędzisko z cw 10-40 g samo nie poradzi sobie z karpikiem ok 10 kg tym bardziej o długości 3,6 m. Po drugie. Mogłoby sobie poradzić z w miarę dobrym kołowrotkiem ale taki jest co najmniej o stówkę droższy niż założony budżet. Składając taki zestaw nie zaczynasz od wędziska lecz od linki. Przypon powinien mieć ok 10 kg wytrzymałości a żyłka główna nieco więcej. Biorąc pod uwagę to co można dostać na rynku, bez wybujałej fantazji dystrybutorów, to oscylujemy w średnicach 0,27 - 0,33 mm. Zarzucanie 5 g spławika tak krótkim wędziskiem to...chciałbym to zobaczyć. Dawno nie miałem takiego ubawu. Można zamontować 20 g ciężarek przelotowy z leżącym spławikiem i wtedy kawałek poleci, akurat tak jak masz w planach. Jednak gdy kupisz tani kołowrotek, taki do 150 pln, to on nijak nie jest przygotowany do takich obciążeń jakie będzie musiał wykonywać, gdy weźmie taki karpik ok 10 kg. Hamulec o wartości ok 3 kg nie powstrzyma karpika od spaceru wokół stawu i elegancko splącze wszystkie zestawy. Ile choler dostaniesz od innych wędkujących nie mam pojęcia ale warto abyś liczył. Z kolei jak dokręcisz na max hamulec to momentalnie się zapiecze i już po nim, wtedy zadziała wytrzymałość linki ale puści najsłabszy element zestawu, czyli wędzisko. No i to by było na tyle przeciw świętemu przekonaniu i podwórkowym teoriom. Skoro sam kołowrotek wyczerpuje założony budżet to doradzanie czegokolwiek nie ma sensu i będzie jedynie marnotrawieniem mojego czasu, ale nie zostawię Cię z niczym. Szukałbym wędziska tele float z cw 30-80 a do niego kołowrotek, którego szpula pomieści 100 m żyłki 0,30 mm. Przeszukaj oferty sklepów, wybierz, podlicz i jak już będziesz miał realną kwotę to napisz jeszcze raz. Jak w kolejnym poście napiszesz, że podwyższasz kwotę do 500,- to nie odpowiem. Oczekuję konkretnych nazw wyszukanych wędzisk i kołowrotków, pokaż, że umiesz szukać i Ci zależy, a nie tylko chcesz się wysłużyć innymi w szukaniu.
-
Rozumiem dylemat i Twoją sytuację ale szkoda nerwów. Co można zrobić? Możesz walczyć i napisać do Okręgu o zaistniałej sytuacji i poczekać na odpowiedź a następnie się do niej dostosować. Możesz też spokojnie poczekać ze swoją ambicją działania, spędzić resztę sezonu na relaksującym połowie a zacząć działać od przyszłego. To już niemal połowa roku i tylko od Ciebie zależy czy spędzisz kolejną spokojnie, czy w nerwach. Podsumuj sobie wszystkie za i przeciw, i zdecyduj.
-
Nie, tak się nie mówi. Tak mogą mówić osoby, które nie znają obowiązujących ich przepisów albo co najmniej 60-cio letni dziadkowie tkwiące w przeszłości gdy Karta Wędkarska i Legitymacja członkowska PZW to była jedna książeczka. Ustawa o rybactwie śródlądowym wyraźnie rozdziela te dokumenty a konkretnie wyróżnia Kartę Wędkarską i odsyła do zezwolenia gospodarującego. Wniosek jest taki, że tak się nie mówi a tak mówią tylko osobnicy, którzy podchodzą do kwestii przepisów w sposób niechlujny nie dając możliwości do pomocy. Jakoś nie spotkałem się ze swojej strony ani od innych bezpośredniego tykania. Zawsze padało dzień dobry lub zwykłe witam. To jak najbardziej normalne zachowanie wynikające z wychowania w domu a nie będące elementem egzaminu na Kartę Wędkarską. Jednocześnie sposób powitania jest bardzo dobrym początkiem w uzyskaniu informacji, gdyż z gburem nikt nie chce rozmawiać. I żeby tylko informacji, bardzo często podchodzili do mnie, łowiącego na grunt, spinningiści z prośbą o obłowienie wody i "dzień dobry" zawsze padało. A podsumowując ten post i cały wątek. Skąd założenie, że pytający pyta o PZW? Może chodzi mu o zezwolenie jakiegoś gospodarstwa rybackiego lub innego gospodarującego na wodach? Co wcale by mnie nie zdziwiło. Obowiązująca forma przepisów istnieje od blisko 20-tu lat, był czas się tego nauczyć.
-
Statut pisze poprawnie. Problem leży nie w zapisie statutowym lecz w rozliczaniu składki członkowskiej. Część tej składki pozostaje w Kole na bieżącą działalność. Gdy się przenosisz to nikt Ci nie odbiera praw ale sam rezygnujesz z przywilejów w Kole, do którego należałeś. Rozwiązania są dwa, albo nie dopytałeś o konsekwencjach przejścia do innego Koła, albo ktoś Cię nie doinformował. Jest też trzecie. Opłać składkę członkowską w nowym Kole i po bólach.
-
wędka Wędka spinningowa 4 składowa a 2 składowa
Docio odpowiedział Szaplod wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Albo potrzebne informacje uzyskał gdzie indziej a tu jedynie weryfikował usłyszaną opinię na temat różnic w tych wędziskach. Dla mnie najważniejsza była forma pytania oparta na chęci poznania opinii bez nacisku aby przeczytać to, do czego ewentualnie był przekonany.- 6 odpowiedzi
-
3
-
- savage gear sklep
- morze
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
wędka Wędka spinningowa 4 składowa a 2 składowa
Docio odpowiedział Szaplod wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
To co napiszę dotyczy wszelkich blanków, niekoniecznie tych, o które pytasz. Wędzisko o tej samej nazwie i bardzo zbliżonej długości ale o innej ilości elementów składowych i cw będzie się różnić. Te o większej ilości składów będzie zdecydowanie sztywniejsze poprzez ilość złącz. Samo złącze to odcinek ok 5 cm z każdej części blanku ale błędem jest sumowanie. Usztywnienie to tylko 5 cm w wersji 2-u składowej oraz 3x5 cm w wersji 4-ro składowej. Moim zdaniem w czteroskładowej jest niedoszacowane cw i gdyby nawet opierało się wyłącznie na szczytówce to dolne powinno być sporo większe jak np 15-35 g. Ale tak nie jest, górne też jest podwyższone, czyli cw opiera się na dłuższym odcinku i dzięki temu można domniemywać iż cw wynosi 15-40 g. I tu zagwozdka. Jeśli opiera się na dłuższym odcinku to w 4-ro składzie kończy się on usztywnieniem złącza i nie musi być aż tak wysokie. Zgaduj-zgadula, dlatego unikam i odradzam wszelkie wędziska typu travel, bo ich praca kończy się praktycznie na złączu szczytówki a to, wielce prawdopodobnie, może doprowadzić do zbyt szybkiego "zmęczenia" blanku i jego uszkodzenia. Waga 4-ro składu, mimo wersji krótszej o 6 mm, powinna być cięższa.- 6 odpowiedzi
-
3
-
- savage gear sklep
- morze
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Mężczyzny zasadniczo dotyczą jedynie dwa niepokoje. Dziwny szum spod maski silnika i dziwna cisza partnerki w salonie.
-
Nie ilość a jakość, a jakość przednia. Pewnie dla tego, że miałeś fajne skarpetki.
-
Tak jak piszą koledzy, e-zezwolenia to opłata zasadniczo terminowa 1-3 doby a czasem więcej. Wszystko zależy od zapisów w danym Okręgu. Jednak gdy opłacisz składkę członkowską w swoim Okręgu, to opłaty krótkoterminowe w innym Okręgu opłacasz jako zrzeszony a nie niezrzeszony, a to zdecydowanie taniej. Z drugiej strony policz sobie, teoretycznie, ile razy zamierzasz łowić w Okręgu Wrocławskim i porównaj z wysokością opłaty całorocznej, możesz się zaskoczyć bo okaże się, że całoroczna jest tańsza a dodatkowo nie ogranicza Cię czasowo. W moim przypadku już planowany 14-to dniowy połów ekonomicznie wypadał na korzyść opłaty całorocznej w innym Okręgu no i gdy opłaciłem terminowo składki w swoim Okręgu to w innym nie mam obowiązku wyrobienia się do końca kwietnia a opłacałem wyłącznie opłatę za połów. Sama opłata całoroczna to nie problem a jedynie odrobina inicjatywy, wystarczy się umówić z najbliższym Tobie Kołem Okręgu Wrocławskiego i pojechać. Korzyść jest taka, że otrzymasz książeczkę z wodami Okręgu i potwierdzoną opłatą, wykaz wód, zasadami i rejestrem połowu. Na koniec sezonu możesz odesłać go do Okręgu Wrocławskiego poleconym lub znów się umówić w tym samym Kole i zwrócić przed kolejną opłatą.
-
Wędka + kołowrotek grunt/feeder
Docio odpowiedział dubraf wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Wisłok w Rzeszowie ma od 30 do 50 m szerokości, więc dłuższa wędka ma swoje ugruntowane miejsce. Wygodniej zarzucać, wygodniej holować, łatwiej uwolnić z ewentualnego zaczepu. A jak będzie ustawiona na sztorc to zdecydowanie wyraźniej widać prawdziwe brania a nie zaczepiające się drobne gałązki czy inne śmieci. Co do cw to starałem się szukać informacji w necie i po zdjęciach widać, że jest raczej spokojna i koszyk z dociążeniem 40-60 g raczej powinien wystarczyć. Uciąg także eliminuje zastosowanie techniki method feeder, która wymaga stojącej lub niemal stojącej wody. -
No proszę, bolonka z przystawką. Można? Można.
-
Wędka + kołowrotek grunt/feeder
Docio odpowiedział dubraf wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Uważasz, że użytkownicy forum testują lub kupują każdą nowość? Wędzisko aby je uczciwie polecić, potrzebuje co najmniej rocznego użytkowania. Jeśli ktoś poleca wędzisko lub kołowrotek po jednym lub trzech wypadach to najzwyczajniej cieszy się zakupem i zdecydowanie nadużywa słowa "polecam". A wędzisko potrzebuje dziesiątków rzutów i odpowiedniej ilości wyholowanych kilogramów ryb odpowiedniej wielkości. Wtedy takie polecenie nabywa wartości. Z drugiej strony grunt, feeder i method feeder to tylko grunt. Najzwyklejszy grunt opisywany w książkach jako metoda ciężkiej denki. Feeder jedynie umożliwił pozbycie się dodatkowego wskaźnika brań a method feeder to specyficzny zanętnik i prezentacja przynęty. Nie znam Wisłoka, nie wiem jaki ma uciąg, czysto teoretycznie oceniam, że całkiem niezły i szukałbym feedera z cw do 150 g gdyż może się okazać, że tam gdzie chcesz łowić potrzebujesz koszyczka 100 g a do tego zanęta też waży 20-25 g. Przeciążanie zestawów zawsze się źle kończy ale użytkownicy, próbując zatuszować swoją niekompetencję, zwalają winę na wadliwy sprzęt. Method feeder uprawia się na stojącej lub prawie stojącej wodzie ze względu na wymóg prezentacji przynęty. Jeśli tak się ni dzieje to wędkarz oszukuje sam siebie i to jego sprawa, nic mi do tego. Zestawy nie przekraczają 60 g, więc i cw wędziska nie musi być wysoka. Jak widać są różnice w wędzskach a konkretnie w ich cw jednak wędziskiem na rzekę z cw do 150 g można łowić techniką metchod feeder ale odwrotnie już nie, a pomogą w tym wymienne szczytówki. Jeśli ktoś C poda przykłady sprzętu to masz szczęście, ja nie mogę bo nawet gdybym podał to nie ma możliwości aby je kupić, zniknęły z rynku dekadę temu i...już nie wrócą. Sprzęt dobiera się latami do swoich wymogów i preferencji i o ile wymogi są powszechnie powielane to preferencje są mocno indywidualne i w dużej mierze zależne od gustu a tego nikt z doradzających nie odgadnie. -
Czy przypon wolframowy odstrasza pstrągi?
Docio odpowiedział Kamil M wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Szczupak, sandacz i pstrąg w jednej wodzie!? Coś mi zalatuje łowiskiem specjalnym. A co pstrągów i przyponów to nijak nie mogę sobie przypomnieć aby koledzy takowych używali. -
Wędka + kołowrotek grunt/feeder
Docio odpowiedział dubraf wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Nie wierzę, że czytałeś. Na wszystkie te pytania padło mnóstwo podpowiedzi w ostatnim półroczu. -
Brak składki na dany okręg. Jaka kara?
Docio odpowiedział Gruby Barti wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
Ustawa o rybactwie śródlądowym. Kary zaczynają się od Art 27. -
Sprzedam kijak cast UL
Docio odpowiedział Alexspin wna temat w Giełda Wędkarska Giełda Wędkarska - Ogłoszenia
Janusz, no niekoniecznie. U nas lb-ugięcie zostało znaturalizowane aby dopasować cw, w dodatku nie jest to odzwierciedleniem dosłownym lecz bardzo mocno umownym. Tam, gdzie takich oznaczeń używają, kompletują sprzęt właśnie na podstawie lb. Oznaczenie kija, linki, pojemności szpuli na młynku jest w lb. Michał mógłby się autorytatywnie na ten temat wypowiedzieć. Jeśli kij był robiony na zamówienie według zadanych parametrów, to w sumie nie wiadomo jakiego blanku użyto, o czym pisał Alex. Dane techniczne blanku zostały tajemnicą rękodzielnika. Z drugiej strony osobiście zawsze wybierałem blanki sztywne pomimo standardowego cw. Wyciągnięcie dużej płoci, będąc na łodzi bez podbieraka, nie było najmniejszym problemem, mimo cw 5-25 g a płoć miała ok 0,5 kg. Z trzeciej pamiętam jak jeden z kumpli chwalił się w redakcji nowym kijkiem trociowym specjalnie nabytym na nasze pomorskie rzeki. Pamiętam dokładnie cw 10-30 g lb 1,5. Padały różne dywagacje, sam posiadacz nie wiedział jak to wytłumaczyć. Sprawa wyjaśniła się nieco ponad pół roku później, gdy opowiadał jak zaciął fajną trotkę a jak podbierał to się szarpnęła, podbierak wypadł mu z ręki do rzeki gdy łapał wędzisko drugą ręką i w sumie wyjął ją na klatę co go osobiście mocno zaskoczyło, że wędzisko dało radę. A co do określania mocy kija to już magia. Zarówno mechanika jak i fizyka pojęcie ugięcia odzwierciedla sztywność elementu a nie jego wytrzymałość. Sam wielokrotnie pisałeś, że lb to obciążenie jakie należy podpiąć do szczytówki aby dolnik do szczytówki przyjął kąt 90°. To teraz pytanie, czy wędzisko 2 lb złamie się pod obciążeniem 3 lb? Czy może jedynie straci właściwości, które są decydujące przy rzucie? -
Sprzedam kijak cast UL
Docio odpowiedział Alexspin wna temat w Giełda Wędkarska Giełda Wędkarska - Ogłoszenia
Ale, ale. Oz jest jasny 1 - 4,5 g. Lb też nie pozostawia wątpliwości bo ugięcie oznaczane jest zarówno jako lb, jak i lbs. CW dynamicznego wyrzutu nie ma nic wspólnego ze statycznym obciążeniem. Dla mnie lb bardziej mówi jaką wagę mogę wyjąć "na klatę", czyli bez podbieraka. -
Początkowy zestaw do wędkowania
Docio odpowiedział Franz Maurer wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Jesteś w błędzie w dodatku w mało elegancki sposób znów ze mną dyskutujesz, aż mnie paluchy świerzbią a jednocześnie podejrzewam prowokację. Zapis jest prosty i jasny, pożytki z wody możesz pobierać Ty i tylko Ty a nie osoba przez Ciebie wyznaczona. Nic sobie nie wymyśliłem, bo to łatwo sprawdzić, wystarczy przeczytać samodzielnie i...zrozumieć. W dyskusji nie omawiamy egzekwowania prawa, cały czas odnosisz się do jakichś, bez znaczenia dla tematu, postępowań. Nie można nadinterpretować czegokolwiek, jeśli się to coś cytuje w pełnej treści. Przeczytaj ustawę a będziesz wiedział w jaki sposób wolno Ci pobierać pożytki z własnej wody, ja nie będę odwalał tej roboty za Ciebie. Dla mnie dyskusja właśnie stała się jałowa. To kolejny wątek do którego wchodzisz "kopniakiem w drzwi" a zamiast rzeczowych argumentów używasz inwektyw. EOT. -
Początkowy zestaw do wędkowania
Docio odpowiedział Franz Maurer wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Naprawdę? Może się mylę ale cały czas jest to główny temat a sam autor - miłośnik kina lat 90-tych znalazłszy obrońcę zniknął jak kamień w wodę. Dyskusja byłaby o bardziej ciekawa, rzeczowa i bardzo pożyteczna gdyby obrońca uciśnionego posiadał minimum wiedzy, która obowiązuje jego jako wędkarza, a tak, jest jak widać. A przy okazji, i Ty, i Kusy podaliście przykłady, bardzo dobre przykłady, w których widać, że z początkującym jest ktoś kto posiada wiedzę, zna przepisy i od razu może zareagować. Moim zdaniem reakcja to najważniejszy element w nauczaniu. Nauka na własnych błędach może być i szkodliwa dla otoczenia i bolesna dla uczącego się. -
Początkowy zestaw do wędkowania
Docio odpowiedział Franz Maurer wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Od kiedy w ustawie prawo wodne pojawił się zapis Art 13 a to było bardzo dawno. Edit. To nie jest Art 13. Po zeszłorocznym jesiennym dostosowaniu ustawy do zapisów UE tekst mocno się zmienił. Muszę na nowo się zapoznać z całością a to chwilę potrwa. Niemniej odpowiedź pojawi się niebawem. To teraz Ty mi pokaż gdzie jest taki zapis. Możesz. Niemniej w takim przypadku musisz spełniać wymogi ustawy o racjonalnym gospodarowaniu i życzę powodzenia abyś się zmieścił w limicie. W przeciwnym przypadku podpadasz z automatu pod kilka ustaw. O reszcie dywagacji nie warto wspominać, kolejne pyskówki bez argumentów. Edit. O matko i córko, przewrócili cała ustawę do góry nogami. Ale, ale, Art. 263. 1. Ryby oraz inne organizmy żyjące w wodzie stanowią jej pożytki, do pobierania których jest uprawniony właściciel wód. 2. Do pobierania pożytków, o których mowa w ust. 1, z wód w urządzeniu wodnym przeznaczonym do chowu lub hodowli ryb i usytuowanym na śródlądowych wodach płynących jest uprawniony jego właściciel. Nie ma słowa o udostępnianiu innym możliwości czerpania pożytków. Za to jest mnóstwo obostrzeń związanych z udostępnianiem wody, ale ja tej roboty nie odwalę dla Ciebie. No chyba, że wyskoczysz z kasy. -
Początkowy zestaw do wędkowania
Docio odpowiedział Franz Maurer wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Założeniem było minimum aby osoba umiała zrozumieć co czyta, podstawowe, wpojone przez szkołę i rodziców poczucie odpowiedzialności oraz podstawy logicznego myślenia. Niemniej Art 7 ust 3 ustawy o rybactwie śródlądowym mówi, że: "Z obowiązku posiadania karty wędkarskiej są zwolnione osoby do lat 14, z tym że mogą one uprawiać amatorski połów ryb wyłącznie pod opieką osoby pełnoletniej posiadającej taką kartę." Nie ma zakazu posiadania karty wędkarskiej przez osoby poniżej 14-tego roku życia, są one jedynie zwolnione z jej posiadania w trakcie amatorskiego połowu ryb ale pod wyszczególnionym warunkiem. Taka granica wieku ma swoje odzwierciedlenie w Kodeksie Karnym, który mówi, że osoba podlegająca odpowiedzialności karnej musi mieć ukończone minimum 13 lat. Jednak od 13 do 17 roku życia ta odpowiedzialność zwiększa się i ujęta jest jako odpowiedzialność karna nieletnich.
