-
Postów
5 479 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Docio
-
Chwilowo jeszcze jestem oderwany od codziennej informacji, dzięki za informację, szkoda chłopa, był bardzo dobry w tym co robił.
-
ABS to hamulce a reszta...no jakieś emocje musza być.
-
Nic z tego. Nie mam zamiaru szarpać się dla zasady skoro wszystko może być lekko i przyjemnie jak sprawne hamulce i wspomaganie kierownicy.
-
Koniecznie się rozpisz, będę czekał. Moje życie właśnie się stabilizuje a potrzebuje do sumówki nowy młynek na przyszły sezon.
-
Żyłka 0.22mm i tylko 2.7kg?
Docio odpowiedział poncho wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Nie. To żyłka poliestrowa a nie poliamidowa. W USA, nie mam pojęcia czemu, nadal hołdują poliestrowi. Jakieś 15 lat temu nawet niektórzy w sieci próbowali wmówić innym, że to właściwe wytrzymałości a nie te z poliamidowych. -
Moim zdaniem nie. Za duży, za ciężki, zbyt wiele zbyt grubej żyłki na szpuli.
-
W wodzie stojącej niezmiernie rzadko występuje na tyle silny nurt podwodny aby zatapiał spławik. Prędzej rzadki muł zasysa ciężarek a to wyklucza połowy z dna.
-
Czyli nadal nic nie wiesz choć udajesz najmądrzejszego. Pytasz o radę, dostajesz odpowiedź, dwukrotnie, i nadal twierdzisz, że wiesz lepiej. Ustawa jest jasna, masz obowiązek posiadania Karty Wędkarskiej od 14-go roku życia. Nie ma jednak ani słowa, że nie możesz jej uzyskać w młodszym wieku.
-
I udało Ci się...nastawić mnie pozytywnie z samego rana. Podpisuję się pod powyższym rękoma i nogami. Wartburg często pisze, że wędkarstwo to dziedzina o wielu zmiennych, z której należy wyciągnąć właściwe wnioski, więc nie dajmy się zaszufladkować matematycznie marketingowcom. Jak piszą kołowrotek morski to nie oznacza, że nie można go używać do gruntówki w rzece lub jeziorze, jak piszą bolonka wędzisko specjalistyczne do połowów odległościowych w rzece, to też nie znaczy, że nie możemy go używać jak zwykłego teleskopu w wodzie stojącej.
-
Zdać egzamin.
-
Tak, o ten który wymieniłeś z przełożeniem 5.3:1. Nie chciałem Cię zniechęcać ale łowienie w nurcie feederem to nie jest najlepszy pomysł. Będziesz się zmagał z mnóstwem fałszywych brań, szczytówka ciągle pracuje jakby było branie a to tylko nurt i trochę potrwa nim się nauczysz to odróżniać. Feeder to nic innego jak gruntówka niemniej zdaję sobie sprawę, że bardzo trudno przełamać schematy kreowane przez reklamy dystrybutorów oraz (niestety), większość opłacanych "fachowców" z YT. Mój zestaw na nurt Wisły, Narwii i Bugu to surfcast Ron Thomson 4,2 m cw 50 - 250 g i Shaekspeare Odessa, z którego nie byłem zadowolony i dość szybko podmieniłem go na Okumę Baitfeeder 450 z żyłką 0,35 4.3:1. To pierwsza wersja Okumy, która ma niewiele wspólnego z późniejszymi i jest naprawdę fantastyczna, nawet po latach. A samo obciążenie to ciężarek samolotowy 150 g często z koszyczkiem zanętowym przelotowym, niedociążonym. Sam dojdziesz do właściwych wniosków po kilku wypadach, kilku zaczepach i kilku większych rybach, gdyż łowiąc w nurcie nie ma szans na małe ryby, ich po prostu tam nie ma. Brania są rzadkie ale jak już coś weźmie... A teraz autoreklama. Jak klikniesz u góry strony w link - Artykuły - to na początku pojawią się dwa moje teksty, poznasz po avatarze. Polecam zapoznać się z nimi, pomogą.
-
Wędzisko jak najbardziej zda egzamin ale z brzegu połów w nurcie będzie niemożliwy. Z główki wzdłuż nurtu już jak najbardziej. Zamontujesz koszyk najwyżej 120 g do niego zanęta 20 g i o rzucie dynamicznym zapomnij gdyż będziesz na granicy wytrzymałości wędziska. Jednak puszczając z główki wzdłuż nurtu nie będzie Ci potrzebne aż takie obciążenie i 80 g będzie dobre a wtedy sam poczujesz różnicę podczas rzutu. Kołowrotek do wymiany i oby wytrzymał choć jeden sezon. Przełożenie nie powinno być większe niż 4.6:1 a im niżej tym lepiej. Łowiąc w nurcie możesz spodziewać się niespodzianek od stada ćwierć kilogramowych sap przez 4-ro kilogramowe leszcze aż po 20 kg suma. Pojemność szpuli ma tu znaczenie i szukaj kołowrotka z zapasem 300 m linki 0,35 mm. Tak, może być plecionka, weź jedynie poprawkę na fakt, że jej łatwo nie zerwiesz ani na rybie, ani na zaczepie. Blokowanie na siłę hamulca lub szarpanie wędziskiem najczęściej fatalnie kończy się dla wędziska jako najsłabszego ogniwa w zestawie.
-
Ciekawe dlaczego ja dwie straciłem poprzez wciągnięcie do wody!? Z drugiej strony jeśli ktoś nie ma zamiaru korzystać z dobrodziejstwa wskaźnika feedera, to po co go kupuje? Nie lepiej o wiele tańszy float lub karpiówkę?
-
A może zamiast kukurydzy i innych wymyślnych składników, po prostu zaparz w termosie lub ugotuj pół paczki pęczaku i dodaj pudełko białych oraz torebkę czosnku lub przyprawy do pierników.
-
Piwne klimaty, czyli kto co lubi z browarnianych produktów.
Docio odpowiedział Jotes wna temat w Na każdy temat
Jak najbardziej w temacie choć z innej strony. KLIK -
A ten wichajster na przyssawce to do czego? Intuicyjnie odbieram go jako przyrząd do nawijania linki ale bez pewności.
-
Łódka 2m - jakie ograniczeni
Docio odpowiedział Jarspin21 wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
W takiej małej skorupce (pierwszy link) kamizelka to prośba o wywrotkę. Siedzę na ławce, kolana przy burcie i pod brodą, tyłek siłą rzeczy odsunięty nieco od osi podłużnej i aby burta za plecami nie brała wody to instynktownie pochylasz się do przodu. Taka łódka powinna nazywać się "prośba o problemy za własne pieniądze". Łódkę z drugiego linku widziałem ale nie miałem odwagi wsiąść, byłem już nieco starszy i o wiele bardziej doświadczony z łodziami. Tak samo wywrotne są nawet duże łodzie motorowe o szpiczastym dnie. Najczęściej mają wyporność 350 + 100 lecz o tej setce zapominają właściciele i nie zalewają dna pod podłogą betonem. No i na wodzie ląduje lekka wydmuszka z którą wiatr i fala robi co chce a użytkownik nader często ma zwrot przez kil jak nieopatrznie zbliży się do burty. Osobiście miałem wypadek na takiej, przesunąłem dosłownie tyłek do burty aby zrobić przejście ale ta osoba nie zdążyła wejść. Łódź mnie nakryła a drugą burtą dostałem tak po plecach, że oddechu złapać nie mogłem. Okazało się, że żadnej z kilku tego typu posiadanych łodzi nie zalał betonem właściciel a na wieści o szpitalu od razu zaproponował 2 tygodnie na jego koszt. Najpewniej czułem się na narwiańskiej krypie, 5 m długości, jakieś 120 cm szerokości i 500 kg wagi. Do niej brałem tylko jedno wiosło - pychowe. Jak stawałem na rufie z wiosłem i padło kilka ruchów - miny innych bezcenne. Jotes ma lub miał dobrą łódź. Nie odbiega zbytnio od standardów wymiarowych ale jest porządnie zrobiona i dobrze zaprojektowana, no i ma odpowiednią wagę/balast co pozwala na stanięcie przy burcie bez wywrotki. -
Terkotka przestała działać, kołowrotek jeden dzień ma
Docio odpowiedział Junioriwaty wna temat w Warsztat wędkarski-naprawa, majsterkowanie.
Opisałem działanie terkotki. Dokładniejsze wytłumaczenie to już poziom rysowania dla 5-cio latka. Pomyśl. -
Łódka 2m - jakie ograniczeni
Docio odpowiedział Jarspin21 wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
He he. Jak ma się gdzie bezpiecznie przycumować i przechować to nie ma już wysoko czy nisko budżetowych, tylko są mniej lub bardziej bezpieczne. Ta kwestia nie była poruszana i dobrze, bo zaraz pojawiłyby się głosy, że wciskamy chłopu drogie łodzie, które ktoś mu na pewno ukradnie. Zauważ, że to samo było z elektrykami do łodzi, po co taki mocny jak wystarczy o wiele słabszy i tańszy. Nie będę już uczestniczył w przekonywaniu kogokolwiek do czegokolwiek. Doszedłem do wniosku, że mogę przedstawić argumenty a każdy ma prawo do własnych zmarszczek na dupie ze strachu jak akurat nagle pogoda się zepsuje. -
Terkotka przestała działać, kołowrotek jeden dzień ma
Docio odpowiedział Junioriwaty wna temat w Warsztat wędkarski-naprawa, majsterkowanie.
Hamulec nie ma terkotki a przynajmniej jak dotąd nie spotkałem się z takim. Ta terkotka to sygnał obrotu szpuli niezależnie od kierunku. Sama terkotka to kawałek "przysmarkanego" drucika na spodzie szpuli, dosłownie, a samo terkotanie to haczenie końcówki tego drucika o zębatkę na której masz teraz cieńszą podkładkę. -
Łódka 2m - jakie ograniczeni
Docio odpowiedział Jarspin21 wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Do tej pory nie napisałeś, informacji wręcz oczywistej, jaką metodą łowisz. Mam dziwne przeczucie, że spinningujesz, ale to tylko przeczucie. Łódka przydatna rzecz. Można dotrzeć w miejsca oddalone od brzegu, można dotrzeć w miejsca niedostępne z brzegu i w końcu, dla tych co lubią samotność, prawdziwe odseparowanie od innych. Echo nie jest złe choć spławikowcy potrafią sondować dno bez niego, a że połów jest zasadniczo stacjonarny to samo posiadanie jest sztuką dla sztuki. Spinningistom, którzy zasadniczo są cały czas w ruchu, echo jest zdecydowanie bardziej przydatne. Tym, którzy posiadają plany batymetryczne akwenu i znają zachowania ryb już zdecydowanie mniej. Nie mam pojęcia jak obecnie echa są zasilane ale jak się nimi zainteresowałem to wymagały aku do zasilania, takiego samochodowego. Obecnie wybór aku jest zdecydowanie większy i może taki wielki nie jest potrzebny a wystarczy mniejszy 7Ah, który wygląda na 1/3 zwykłego i waży też jak 1/3 zwykłego, a nosić trzeba. Niezmienne jest jednak, że sukcesy nie zależą od sprzętu lecz od łowiącego, jego umiejętności i wiedzy. -
Łódka 2m - jakie ograniczeni
Docio odpowiedział Jarspin21 wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Kolejna jest z innego świata, inna konstrukcja i zdecydowanie bardziej użytkowa. -
Łódka 2m - jakie ograniczeni
Docio odpowiedział Jarspin21 wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
No to teraz jasne. W opisie nie ma ani wyporności, ani ilości osób. Znam jednak tę łupinkę i powiem, że będzie dobra góra dla dwóch przeciętnych osób i to niewysokich. Jak deczko wyższa (ok 175 cm) to i ona będzie się męczyć. Gdzie by nie usiąść to albo nie ma miejsca na nogi, albo kolana niemal pod brodą. Po godzinie ból pleców gwarantowany. Jej wyporność, o ile pamięć mnie nie myli, podają jako 240 kg. W praktyce rozsądek nakazuje ograniczyć wyporność do 150 kg, wtedy pozostaje jeszcze ok 10 cm burty. Na rufie, choć tak wygląda, to nie ma pawęży i nie doczepisz jakiegokolwiek motorka. A i strach aby rufa nie poszła pod wodę. Wrażliwa na wszelkie przechyły i siedzieć trzeba po środku z aptekarską dokładnością, za to jedna osoba, nastolatek, jak ma trochę pary w rękach i umie wiosłować, to można w niej osiągnąć całkiem niezłe prędkości. Wyższa nie osiągnie nawet połowy bo w wiosłowaniu niezmiennie będą przeszkadzać kolana, gwarancja poobijania wiosłami. Nie zniechęcam Cię, to moja stricte subiektywna opinia wynikająca z praktyki. Decyzja należy do Ciebie. Ale można też podejść matematycznie, wystarczy to co podane pod linkiem i zwykła miarka. Łódka ma 180 cm długości. Zakładając, że ławka jest na środku to od środka ławki do rufy lub dziobu jest po 90 cm. Komory wypornościowe mają ok 30 cm, więc na nogi pozostaje 60 cm. I tu miarka. Gdy siedzisz sobie na krześle to od środka siedziska odmierz 60 cm i zobacz ile masz miejsca na nogi. A teraz należy usiąść na połowę niższym taborecie, spojrzeć na zdjęcie i wyobrazić sobie gdzie będą kolana. Ale jak wspominałem nic mi do tego, Twoja decyzja. -
Łódka 2m - jakie ograniczeni
Docio odpowiedział Jarspin21 wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Chętnie, tylko nie wiemy jaka to łódka, jakiś link? -
Firmy kompletnie nie znam, ale... To forum wędkarskie nie wodniacko-turystyczne i jeśli już, to rozmawiamy o łodziach na ryby a ta motorówka nijak na ryby się nie nadaje. Ciekawe kto będzie ją czyścił z zanęt i śluzu rybiego? Może autor pytania? Następny krok to zapewne zapytanie o mały jacht wycieczkowy jako kuter do połowu w morzu.
