Jump to content

Jotes

Forumowicz
  • Content count

    2677
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

2709

2 Followers

About Jotes

  • Rank
    Mistrz

Wędkarstwo

  • Lubię
    brak opisu

Informacje o profilu

  • Imię
    Jarek
  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Tomaszów Maz

Recent Profile Visitors

6590 profile views
  1. Wywalić to byle... co i założyć odpowiedniej średnicy łącznik do montażu zestawu.
  2. I słusznie! Ja tylko cię nakierowałem, szukać niczego nie będę (wiek, słabe oczy, nie chce mi się już, inne zajęcia, itp). Ale przecież to nie powód, żeby się obrażać. Janusz ja nic do ciebie nie mam i szanuję cię jako kolegę z forum wędkarskiego. I tyle!
  3. ad 1. Zapomniałem jeszcze dodać, że wszystkie zawody koło powinno zgłaszać do ZG i tam odprowadzać jakiś procent od opłat startowych. Pewnie w mądrej książce to znajdziesz "Zasady sportu...". A jak na bidnego nie trafiło, to tylko się cieszyć, a nie szukać haków. Wątpię by gdziekolwiek w necie była instrukcja, jak wydymać fiskusa. Ot, ludziska kombinują jak mogą, a Polak potrafi... ad. 2. Jak się organizuje taką imprezę masową, to zabezpieczenie jest obowiązkowe i dlatego to podkreśliłem. Ale skoro w waszym kole są idioci i kamikaze, to ich brocha. Do pierwszego incydentu. Potem prokurator wszystko wyjaśni. U nas na Sulejowskim zawody zabezpieczają minimum 2 łodzie z wypasionymi silnikami. Jedna jest ratowników WOPR, a druga etatowych strażników okręgu. Były już zasłabnięcia, był zawał i natychmiastowa pomoc była konieczna. Nie myl więc i nie mieszaj obowiązkowego wyposażenia łodzi z obowiązkiem zabezpieczenia bezpieczeństwa uczestników masowej imprezy. Spróbuj wypłynąć łodzią na "prywatne łowy" bez kamizelki ratunkowej/asekuracyjnej... ad 3. Nie zrozumiałeś? Składki składkami i ich się nikt nie czepia. Ja napisałem o DODATKOWYM zezwoleniu na połów z łodzi. I właśnie dlatego 5-6 lat temu włączyli tę opłatę w składki roczne, by nie płacić haraczu.
  4. Nie dzielą kasy między sobą, tylko robią unik fiskusowi. Z tego, co pamiętam zorganizowanie zawodów, gdzie pobierana jest opłata startowa (bo tak to się nazywa), nakłada na organizatora obowiązek odprowadzenia podatku Vat w wys 23%, gdyż ta kasa liczona jest jako działalność gospodarcza. W moim okręgu organizuje się tylko i wyłącznie zawody krajowe i mistrzostwa okręgu. Każde inne mają status KONKURSU, bo tylko wtedy nie są opodatkowane. Ps: Jeśli zorganizują tanie zawody i jeszcze od tej opłaty startowej będą musieli odprowadzić 23% Vatu, to grosze zostaną na nagrody, napoje, posiłek i wynagrodzenia sędziów. Albo odbędą się zawody o "pietruszkę" lub uścisk prezesa. Jeśli zorganizują droższe zawody, by opłacało się jeszcze odprowadzić Vat, to będzie to oznaczało kompletną klapę z frekwencją. Jak się nie obrócić, zawsze dupa z tyłu... Ps 2: Jeśli organizowane są zawody z łodzi, to dolicz jeszcze kasę na obowiązkowe zabezpieczenie ich przez ratowników, a ci za friko nie pracują... Ps 3: Właśnie z powodu VAT zniesiono dodatkowe opłaty za połów z łodzi. U nas była to kwota 60 zł. W zamian doliczono symboliczne 10 zł do składki rocznej, co spotkało się z ogólnym oburzeniem tych wędkarzy, którzy z łodzi nie łowią. Pokrzyczeli, popsioczyli i zapłacili.
  5. Lepszej zachęty do odwiedzenia takiego miejsca nie potrzeba. Po takich słowach koniecznie musiałbym je obłowić - "gdzie patyki, tam wyniki".
  6. Jotes

    Najlepszy przyjaciel człowieka

    Czytaliśmy o tym, ale u nas ma do dyspozycji całe podwórko, może wychodzić kiedy zechce i biegać ile zechce. Dosio też lubił biegać, jak z nim wychodziłem to szalał dookoła domu. Ta mała już woła żeby wyjść na taras i tam się załatwia, w domu oczywiście też paprze, ale jak się ją obserwuje, to można zdążyć wypuścić ją na taras. Po szczepieniach będzie już wychodzić na dwór. Jeszcze chwila, bo ma dopiero 6 tyg. Ziva też piękna dziewczynka.
  7. Jotes

    Najlepszy przyjaciel człowieka

    Alek, co racja, to racja. Oboje z Renatą uwielbiamy psy, ale długo bolała nas strata poprzedniego pupila. Więc kupiliśmy następnego dopiero po tych siedmiu już latach. Ja od zawsze miałem psa i zawsze były to wilki, ale tym razem nie mógł to być wilczur, bo za ostatniego nie może być zastępcy. Wybór padł na tę obecną ślicznotkę. A tu nasz ostatni wilk: To był fantastyczny i mądry pies - Dos. Mam nadzieję, że Beta też będzie mądra i oddana.
  8. Siedem lat bez psa, to siedem chudych lat dla starego "psiorza". Jednak ta sytuacja właśnie uległa zmianie. Nasz najnowszy nabytek, to prześliczna i urocza suczka beagle: Żywe srebro i latająca szczęka, która - póki co - wbija się we wszystko na swej drodze.
  9. Jotes

    Karta wędkarska

    Odpowiedziałem wyżej - aktem własności. Jeśli np w skutek jakiegoś kataklizmu zerwie mi dach na posesji, w której mieszkam lub nawet nie mieszkam, ale jestem właścicielem i płacę uczciwie podatki, to gmina chce, czy nie, to musi mi też wypłacić odszkodowanie na ogólnych zasadach (jak każdej zameldowanej osobie). Nie odpowiedziałeś na moje pytanie, a odpowiedź jest też podpowiedzią na twoje pytanie. Ponad 10 lat mieszkałem pod adresem zamieszkania, a nie zameldowania, bo mam do tego pełne prawo. Posiadałem więcej niż jedną nieruchomość. Nawet gdy zbyłem dodatkowe mieszkania (w tym adres zameldowania), to jeszcze dwa lata nie przemeldowałem się. I nikt mi nic nie zrobił, ani nawet nie zwracał na to uwagi. A lekarz powinien wpisywać w recepty aktualny adres zamieszkania, a nie zameldowania. A to chociażby ze względu na bezpieczeństwo pacjenta, bo wciąż zdarzają się pomyłki w wydawaniu leków (np trudności z odczytaniem bazgrołów lekarzy!) oraz trefne leki, które czym prędzej należy wycofać z obrotu. Apteki muszą mieć więc aktualny adres zamieszkania, by szybko dotrzeć do pacjenta i ja już to przerabiałem na własnej skórze.
  10. Jotes

    Karta wędkarska

    Albo głupcy rządzą/rządzili waszą gminą, albo ciemniaki ją zamieszkują. Ale też jest możliwe, że w tak zamierzchłych czasach i za takich złodziei, dymali ludzi równo. Akt własności uprawnia do wyciągnięcia ręki po odszkodowanie za poniesione straty/uszczerbek. Adres zameldowania możesz mieć tylko jeden, ale mieszkań i domów możesz mieć multum. One też podlegają ochronie prawnej... Z nieco innej beczki: A jak ci się wydaje, lekarz na recepcie jaki adres powinien pisać każdorazowo? Zameldowania, czy zamieszkania?
  11. Jotes

    Jaką wędkę match wybrać ?

    Bardzo dobry wybór. Czapka z głowy! Podziej się wrażeniami znad wody - koniecznie.
  12. Zbyszek ja cię proszę... Chcesz mam powiedzieć, że związkiem zarządzają debile i złodzieje? Wiemy! A na dodatek nie podlegający żadnej kontroli zewnętrznej. Dlatego jest, jak jest... Masakra! Z tych 95% członków PZW pewnie ponad 50 % pracuje i nie ma zwyczajnie czasu na przepychanki z PZW. A drugie 50% nie wierzy już w żadne zmiany i kruszenie betonu. Jak widać na każdym szczeblu w dupie mają własny statut, bo nie wywiązują się z jego postanowień. Zakaz nocnych połowów, to nie walka z kłusolami, tylko dawanie zielonego światła dla kłusoli, że mogą walić tę resztkę ryb bez żadnego opamiętania. A poza tym, ten zakaz, ma ukryć prawdę o kondycji naszych wód, choć przecież i tak wszyscy wszystko wiedzą. Po PZW przysłowiowy kamień na kamieniu nie pozostanie (chodzi o ryby!)!...
  13. Jotes

    Jaką wędkę match wybrać ?

    Jeśli masz już kijek do 25 g, to kupowanie drugiego takiego samego nie ma żadnego sensu...
  14. Jotes

    Jaką wędkę match wybrać ?

    Jak dla mnie to tylko nr 4. Uzasadnienie wyżej. Do Dragona czuję odrazę (z własnych doświadczeń), więc go nikomu nie polecę.
  15. Jotes

    Jaką wędkę match wybrać ?

    Masz tu jeszcze jedną podpowiedź. Ja najczęściej łowie odległościówką o cw do 15 g i bez żadnego problemu wyjmuję z wody leszcze po 60 cm. Mam do dyspozycji trzy różne kijki do 15, do 20 i do 25 g, a jednak najlepiej łowi mi się tym do 15 g.
×