Rury? O takim przekroju, to są kolektory. I nie, to nie była awaria jednej "rury", tylko dwóch - obydwu. Walnęła główna i awaryjna, a to już wskazuje na (delikatnie mówiąc) zaniedbania podczas budowy i brak kontroli i nadzoru podczas eksploatacji. W takich przedsiębiorstwach przeprowadza się przynajmniej raz w roku postoje by poddać przeglądowi "rurę" główną i przeprowadzić niezbędne naprawy i konserwacje. A wystarczyło tylko raz w roku przełączyć ściek do kolektora awaryjnego, dokonać przeglądu i niezbędnych napraw i powrócić do normalnego zrzutu. A potem dokonać przeglądu kolektora awaryjnego, by nie obudzić się z ręką w szambie. Tego jednak nie robiono i dlatego padły obydwa kolektory w tym samym czasie. A to już katastrofa w zarządzaniu i katastrofa ekologiczna. I właśnie dlatego konieczna była pomoc wojska i budowa obejścia rozwalonych kolektorów. Ale, jak widać i to nie dotarło do zarządu, bo nadal walą srakę do Królowej Rzek Polskich. A to nie pozostanie bez wpływu na życie w tej rzece!
I tak Alku, w ściekach znajduje się wszystko i można o tym znaleźć w necie. Jest chemia, są ścieki przemysłowe (bo przecież w cudowny sposób nie są odseparowane od całości), są ścieki szpitalne i każde inne, etc, etc. A komu podlegają te sprawy? Kto powinien nadzorować to wszystko? Kto się pchał na siłę do rządzenia, a nic nie robi? Nawet nie wykorzystał danego mu przez wojsko czasu na uporanie się z problemem, bo ta cała "Czajka" to jedno wielkie g... na które jakimś cudem poszło od groma kasy i okazało się g... warte! Ale i tego nie dość, bo i spalarnia jest jedną wielką fuszerką i śmieci rozważone są po Polsce, zamiast być utylizowane.
Jeszcze tak odnośnie tej kanalizacji, która nie spełnia swojej roli przy każdym większym deszczu, to HGW zmarnowała najlepszą z możliwych okazji na to, żeby pociągnąć solidne i porządne kolektory, o odpowiednim przekroju. A tą okazją była budowa każdego kolejnego odcinka metra, bo już wtedy równolegle powinny być pociągnięte kolektory ściekowe. Dla przykładu, to w moim mieście główny kolektor ma 2 m przekroju i ma zdolność przyjęcia każdej ilości opadów i ścieków. Rzecz jasna są jeszcze dzielnice, w których znajdują się kolektory o zbyt małej średnicy, ale to akurat jest sukcesywnie wymieniane przy każdym remoncie ulic. Można? Można!