Jump to content

Gustaw Morawski

Forumowicz
  • Content count

    30
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

3

About Gustaw Morawski

  • Rank
    Użytkownik

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Gustaw Morawski

    Kołowrotek

    Druga opcja to podwojony budżet, dlatego najlepsza. Ilość łożysk jest dobra na tą cenę, jedynie przełożenie bardzo duże, co może na trwałości decydować.
  2. Gustaw Morawski

    Zabieranie ryb przy spinningu.

    Według regulaminu to trzymasz pierwszą w siatce, albo kończysz łowienie, patroszysz i w tym momencie możesz rozpocząć nowe łowienie z rybą w plecaku. Polecam wypatroszyć jak najszybciej, ponieważ flaki martwej ryby przy temperaturze 20 stopni, mogą zacząć się psuć juz po godzinie. Walenie ryby obuchem jest dość niehumanitarne, często początkowi wędkarze jak i sprzedawcy robią to źle i ryba się tylko ogłusza, a nie ginie - potem cierpi. O wiele szybszym, pewniejszym sporobem jest pewne, płynne przecięcie rdzenia kręgowego, który znajduje się pol centymetra pod grzbietem przy głowie, tam gdzie kończą się skrzela. Nacięcie na łącznie 1,5cm w pełni wystarczy, tylko trzeba uważać, żeby nie odciąć całej głowy, bo jak wiemy to można zrobić dopiero po zakończeniu łowienia.
  3. Gustaw Morawski

    Łowienie na grunt kilka pytań

    Nie powinieneś mieć problemu ze złowieniem ryby na stawie hodowlanym na jakikolwiek zestaw, jeżeli łowisko jest oblegane, spróbuj zrobić zanętę 2 dni przed, zamknąć ją w wiadrze i dać jej skisnąć. Czasem ryby uczą się, że skiśnięta zanęta nie stwarza zagrożenia. Albo są po prostu przekarmione i nie będą brać przez najbliższe 2 miesiące
  4. Nie, to nie autorefleksja. Jak już napisałem, kabłąk otwieramy, linia prosta to linia prosta. Równie dobrze mógłbym zdjąć szpulę z kołowrotka i trzymać ją w dłoni. Czy jak zdejmę szpulę to kołowrotek też się zepsuje? Zamiast skupiać się na tym "aby tylko dogadać szczylowi", proponuję przeczytać posty jeszcze raz, ze zrozumieniem, nie omijać szczegółów (teraz to już chyba celowo), które zaprzeczają Państwa obiekcjom. Kiedyś miałem kołowrotek jaxona za 80zł, wytrzymał 7 lat, mój dragon spinn za 115zł trzyma juz 3 lata, jakieś inne tanie kołowrotki również trzymają wiele lat. Więc proszę mi nie mówić, że mój sposób zniszczy mi kołowrotki. Bo widocznie Panowie nie mogą sobie tego sposobu wyobrazić. To prawda, o mechanice nie porozmawiamy, ale jak widać o lingwistyce również. Tytuł książki czy wypowiedzi pisemnej nie zawiera wniosków, nigdy, za to jak najbardziej może sugerować jej treść. Dla przykładu, na temat "nowej wędki", można by było polecić rodzaj korka, ponieważ korek jest częścią wędki, tym sam częścią tematu. Gdybym zaczął pisać o lurebuildingu lub lingwistyce w tym poście to byłoby to nie na temat. Jeśli "ktoś pyta o gruszki" to tak - mógłbym wstawić kontrargument opowiadający się za zaletami jabłka. To byłoby na temat. Proponuję zakończyć rozmowę, żeby nie śmiecić chłopakowi w poście, może Pan odpisać w moim, chociaż nie polecam.
  5. To prawda, tłumaczę. Ludzie tutaj nadmiernie czytają bez zrozumienia. Tłumaczę, tłumaczę, a i tak Panowie myślą, że biorę wędkę w rękę i szarpię jak polskie koleje. No to jeszcze raz: istnieje linia prosta zaczep-palec na szpuli, żaden mechanizm kołowrotka nie jest narażony, na żadną część kołowrotka nie oddziałuje siła, prócz na szpulę siła dośrodkowa, której bez problemu przeciwstawią się inne warstwy pletki jaki i metal samej szpuli. Tej szpuli, nie hamuje hamulec lecz moja dłoń, stąd porównanie do obwiązania patykiem. Robię tak całe życie, kiedy metoda "odbicia" nie zadziała a łowię z brzegu. Kołowrotki spinningowe wymieniam raz na 5 lat, łowię nimi ciągle, nic się nie luzuje, metrówki nie mają nic przeciwko. Jedynie smar trzeba wymienić raz na 2-3 lata. Temat to "(...) czas na nowy sprzęt", a ja opisałem propozycję kupna nowego sprzętu, dodatkowo dodałem kilka rad. Na temat.
  6. No jednak nie. Pan przesadza. Mówimy tutaj o kimś, kto był po raz pierwszy na rybach i złamał wędkę. Na komercjach zwykle ryby są o wiele waleczniejsze niż na wodach PZW, nie wiem czemu myśli Pan, że takich 20kgowych karpii tam nie ma. Są. Jakby Pan poczytał dalej to by się okazało, że chodziło mi o zakup grubej żyłki, aby starczyła i na leszcze, z przyponem i na karpie z włosem. Do tego, chłopak będzie się uczył zarzucać, przy czym często można stracić zestaw przy wyrzucie. Po co ma chłopak wydawać ileś kasy na kolejne żyłki, wszystkie akcesoria, skoro na początek może kupić jedno uniwersalne i tyle. Mógłby na spokojnie kupić sobie feederka i nim rzucać na spinning i nawet uzbrajać na żywca i na karpia. Jak się złamie to gwarancja i tyle. Ten cały sprzęt i tak będzie za rok potłuczony i poturbowany. Co do odczepiania zaczepów to się nie zgadzam. Otwiera Pan kabłąk, przytrzymuje szpule, ciągnie przy wypoziomowanym kiju, pletka nie ma prawa w takim wypadku uszkodzić najdrobniejszej szczytóweczki, ponieważ nie działa na nią żadna siła, nie ma prawa uszkodzić kołowrotka, bo w tym momencie szpula imituje obwiązany patyk.
  7. Nie doczytał Pan. Kołowrotek spinningowy można na spokojnie używać do feederka. Plecionka o wytrzymałości 15kg do spinningu jest jak najbardziej adekwatna. Żyłkę polecałbym do 15kg ze względu na potężne karpie żyjące zwykle w komercyjnych łowiskach, przy długim przyponie, nie będzie przeszkadzać przy feederkowaniu leszczy. Jeśli zaczepu nie da się "odbić" w rękach - tak, należy zablokować ręką szpulę, aby kołowrotek nie ucierpiał i z wypoziomowaną wędką powoli cofać się aby hak się wygiął lub puściła plecionka. Pan chyba nie odcina 15m plecionki przy zaczepie? W dłoniach jej rwać też nie polecam
  8. Witam, na twoim miejscu bym nie mierzył w dobry zestaw za 500zł na początek, lepiej kup sobie wędkę spinningową(do 30-40gram) z kołowrotkiem(rozmiar 3000-3500) i mocną wędkę feederową (do 50-100gram; tutaj kołowrotek ze spinningu też będzie dobry, tylko na dwóch szpulach miej i plecionkę do spiningu jakąś do 15kg, żebyś nie tracił przynęt na zaczepach, i żyłkę taką do 15kg żebyś się nie bał jak ci weźmie karp). Nie wiesz jeszcze co ci się spodoba najbardziej w wędkarstwie więc spróbuj wszystkiego i sam stwierdzisz gdzie chcesz inwestować pieniądze. Kompletnie nie patrz na firmy, bo na twoje potrzeby wszystko będzie dobre, może poza rzeczami z Decathlonu. Zwykła firma Jaxon na początek będzie idealna, robią produkty w cenie 80-100zł za wędkę czy kołowrotek i to naprawdę ci starczy. Rzeczy z firmy Dragon też można znaleźć w niskiej cenie. Nie kupuj teleskopowych wędek, bo je popsujesz w tydzień, kup 2-3 częściowe składane, o wiele mocniejsze są. Staraj sie nie przekraczać ciężaru wyrzutowego. Jeżeli nie zależy ci na drgającej szczytówce, to możesz zamiast feedera kupić wędkę karpiową, taką do 120gram wyrzutu, którą byś mógł stosować do koszyka, na karpia, na żywca. Do niej byś potrzebował większy kołowrotek, 5000. Nadal kupisz je za 80-100zł na spokojnie. Jak masz zaczep to nie szarp wędką, bo ją zniszczysz, zobacz na youtubie "jak odbić zaczep" albo ułóż wędkę poziomo, przytrzymaj szpulę kołowrotka i się zacznij cofać.
  9. Gustaw Morawski

    Pierwsze woblery - kilka problemów.

    rozpuszczalnikowe
  10. Gustaw Morawski

    Pierwsze woblery - kilka problemów.

    Nawet mam taką niedaleko! A może akrylowe bezbarwne 2 warsty? Te kolory się rozmyły bardzo delikatnie, może dwie warsty bezbarwnego akrylu by się rozmazały zamiast kolorowych?
  11. Gustaw Morawski

    Pierwsze woblery - kilka problemów.

    Mam już zakupioną żywicę z modelarni Gloss Coat, niestety rozmywa mi farby akrylowe. Dlatego też muszę kupić coś na powłokę ochronną dla farb, spróbuję z bezbarwnym lakierem w sprayu z leroy merlin, może to pomoże.
  12. Gustaw Morawski

    Pierwsze woblery - kilka problemów.

    I to jest cenna informacja, dziękuję. Internet jest przeogromny, tak samo temat lurebuildingu. Zwykłe przeglądarki nie prowadzą do celu tak łatwo. Artykułów jest od groma i można czytać i czytać dniami, a i tak nie natrafić na szukane pytanie. Po to są fora, i tym podobne, aby ludzie z wiedzą mogli się nią dzielić. Aby nie tracił każdy dziesięciu godzin na szukanie informacji (dość specyficznej), którą ktoś może się podzielić, pomóc. Jeśli kogoś razi powtarzanie się, wystarczy nie komentować, a jeśli już to kulturalnie, bez szczeniackiego języka, ewentualnie zgłosić się do administratora portalu o usunięcie wątku i odesłanie do oryginalnego artykułu. Wiek nie daje racji do nie szanowania obcych ludzi. Podobnie jest z chodzeniem do lekarza, liczymy na szybką poradę i wiedzę Pana doktora, mimo tego, że moglibyśmy spędzić cztery lata na czytanie książek biologicznych i medycznych i sami odkryć co nam dolega.
  13. Gustaw Morawski

    Pierwsze woblery - kilka problemów.

    Drodzy Janusze, czytajcie ze zrozumieniem. Lakier do włosów jako warstwa ochronna farby przed żywicą - nie jako ostateczna powłoka. Widzę, Panowie, że we dwóch jesteście tutaj szeryfami, na drodze pewnie też, mimo tego, że jestem wdzięczny za kilka rad, które mi daliście - to jestem zdumiony waszym podejściem, waszymi komentarzami co do mojej osoby. Zamiast wypowiadać się z taką nonszalancją to proponuję następnym razem siedzieć cicho. Przeczytałem co miałem przeczytać w internecie, obejrzałem co miałem obejrzeć - mimo tego nadal mam parę pytań i pomysłów, dobrych lub złych. To czy zarabiam minimalną krajową, czy zarabiam 50zł na godzinę to nie ma nic do rzeczy - wolę na początek zamknąć się w stówie i robić te woblery dla przyjemności. Takim zachowaniem utrwalacie Panowie stereotyp, że starsze pokolenie jest niewychowane i nieuprzejme. Moi 12 letni uczniowie wiedzą jak zachować się w internecie lepiej od was. Nie jest to jedyne forum, np. na reddicie ludzie pomagają sobie nawzajem. Nie śmieją się z braku doświadczenia kogoś kto dopiero zaczyna nowe hobby. Naprawdę ręcę opadają kiedy jakiś dziad z wąsami piszę teksty typu "chyba do włosów łonowych". DLA TYCH CO SIĘ INTERESUJĄ: Zrobiłem test, mgiełka lakieru do włosów skutecznie ochroniła farby akrylowe przed żwyicą epoksydową 30min. Farby już się nie rozmazują.
  14. Gustaw Morawski

    Pierwsze woblery - kilka problemów.

    Szukałem już, nigdzie wzmianki o żywicy. Myśli Pan, że lakier do włosów kobiety by wystarczył jako warstwa ochronna dla farby?
  15. Epoxy 30min Gloss Coat rozmazało mi akrylowe farby na większej przynęcie. Czytałem gdzieś, że warstwa lakieru bezbarwnego w sprayu pomaga w przypadku lakierów, czy w przypadku epoxy też to pomoże? Przetestowałem ją jednak w wodzie - wolno tonąca, połowę czasu w wodzie zachowywała się dobrze, a połowę świrowała, odbijała, wyskakiwała. Co mnie bardzo zdziwiło to schodziła bardzo głęboko, bardzo szybko. Czy zachowanie w wodzie jest spowodowane złym rozmieszczeniem ciężaru, krzywym sterem, czy może czymś jeszcze? Będę wdzięczny za rady.
×