Skocz do zawartości

Gustaw Morawski

Forumowicz
  • Postów

    69
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

1 obserwujący

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Gustaw Morawski Osiągnięcia

Enthusiast

Enthusiast (6/14)

  • Dedicated Unikat
  • Reacting Well
  • First Post
  • Collaborator Unikat
  • Conversation Starter

Najnowsze odznaki

33

Reputacja

  1. Wszystkie się nadają na sandacza. Im krótsza tym wygodniejsza na łodzi.
  2. W Chorwacji trzeba wykupić pozwolenie, jednodniowe kosztuje jakieś 150 kun (musisz mieć ze sobą swoją kartę wędkarską i legitymację członkowską z Polski, inaczej będzie sporo drożej). Możesz zaryzykować i połowić bez zezwolenia, kontrole są bardzo rzadkie, jednak jeśli będzie to kara to 1000 albo 1500 euro. Jeśli chodzi o przepisy nad wodą, to bodajże 5kg to limit dzienny. Miejscowi łowią głównie z gruntu (nawet pomiędzy kąpiącymi się więc dochodzi do sporów), na grunt to kalmary lub jakieś inne mięsko (raz gość chyba łowił na kosteczki sera). Nie wiem czy akurat w Chorwacji można łowić z marin, ale jeśli tak to proponowałbym spławik, bo mnóstwo małych belon można tam spotkać. Na spining nigdy tam nic nie złowiłem, ale to raczej przez pecha i brak doświadczenia. Raz o 8-9 rano na plaży napłynęła ławica belon a za nimi 5-8 osobników Mahi Mahi, polowały razem jak orki. Widok dywanu belon wyskakujących na pół metra z wody to najpiękniejsze wspomnienie z Chorwacji. Więc jeśli chcesz poświęcić jeden cały dzień na wędkowanie, to proponowałbym najpierw poszukać jakiegoś głębokiego dna (zwykle jest to przy falochronach lub jakichś innych betonowych brzegach). O świcie pójść na taką głęboką wodę i spiningować, potem koło 8 póki nie ma kąpiących się to porzucać z plaży. Potem już można na grunt i spławik przez cały dzień (nie z plaży). A wieczorem znów spining na głębokiej. Połamania! PS. Wygoogluj sobie gatunki trujące, żebyś wiedział jakich ryb nie dotykać ręką.
  3. http://oczkowodne.net/strony/chorobyryb.php
  4. Tylko nie ucinaj tego kombinerkami. Użyj piłki do metalu. Najlepiej podklej taśmą klejącą miejsce cięcia.
  5. Panowie, nie rozśmieszajcie mnie. Wędkarz nie jest problemem, nawet jeśli zabiera dozwoloną ilość ryby codziennie. Jeśli zabiera 30kg leszcza każdego dnia to już nie jest wędkarzem tylko kłusownikiem. Do tego, tego typu mięsiarze to stare dziady, których jest coraz mniej. Młode osoby nie pakują zamrażarek rybami. Poza tym, leszcza nie brakuje w łowiskach i nie zacznie brakować BO NIE MA JUŻ DRAPIEŻNIKA w polskich wodach. A nie ma go dlatego, bo zarząd PZW to skorumpowana pozostałość po komunie. Zanim mnie tu zaczniecie cytować i ich bronić polecam obejrzeć film z lutego tego roku relacjonującego powody, dla których został ten zarząd odwołany. Trwa on 45min i wymienia takie rzeczy jak "ponad 2 mln złotych przeznaczonych na premie dla zarządu", "obsadzanie stanowisk osobami bez kwalifikacji", "stwarzanie nowych stanowisk bez ich opisu". A to wszystko za nasze pieniądze, które mogły zostać wydane na kontrole, zarybianie, wyłączanie wymarłych zbiorników z użytku na kilka lat. Dodam od siebie, że tylko 2 razy w życiu zostałem skontrolowany na rybach, co jest śmiechu warte. Do tego, pozwalanie na połów sieciami na zbiornikach zaporowych, nanoszenie okresu ochronnego na suma na zbiornikach zaporowych i wiele, wiele innych powodów jest dowodem na to, że PZW to szwindel. I czy 14 letni chlopak sobie zarzuci wędkę w tarlisko leszcza, czy nie - to nic nie zmieni. Po cichu liczę na Wody Polskie, może one w 10-15 lat coś zmienią bo GORZEJ BYĆ NIE BĘDZIE (skoro nowym prezesem jest była skarbniczka tego felernego zarządu). Tak jak kolega wyżej powiedział, w krajach do których polscy wędkarze wyjeżdżają na ryby, pozwolenia kupuje się na poczcie za gotówkę i jakoś im ryb nie brakuje. Proszę, nie odpisujcie już mi, nie cytujcie, dla was jestem tylko młodym szczylem, ignorantem. Ja o was też mam swoje zdanie. I nie wymieniajmy się już poglądami, tylko zachęcajmy młodych do łowienia.
  6. Dzieci w wieku 14 lat też należałoby egzaminować takimi pytaniami? Jeżeli trafi na egzaminatora urzędnika to wystarczy, że tego samego dnia pójdzie do innego koła i trafi na dziadzia co mu da kartę żeby łowił i opłacał składki. Bo nie oszukujmy się - wędkarze nie stanowią problemu w porównaniu do tego co się działo podczas poprzedniego zarządu PZW.
  7. Nie ma co straszyć chłopaka, egzamin na kartę wygląda tak, że idziesz z dziadziem na zaplecze, on ci zaczyna wypełniać formularz, pyta sie ciebie jaki wymiar ma szczupak, jaki okres ochronny ma sandacz i ile sztuk klenia możesz w dniu zabrać, jeśli na któreś pytanie nie odpowiesz to ci powie żebyś kupił regulamin za 2zł i zawsze miał przy sobie. Potem idziesz z formularzem do UM i tyle. Nikt cie nie będzie pytał o takie rzeczy jak Do czego służy wylęgowi ryb woreczek żółtkowy?
  8. Jeżeli jest tam nadal ryba to Janusze jeszcze o nim nie słyszeli. Jak usłyszą to nie będzie tam ryby w 3 miesiące
  9. Z podobnego stawu mam życiówkę szczupaka 94cm. Jeśli jest to woda złów i wypuść to bardzo możliwe, że jest to szczupakowe eldorado. Jeśli można stamtąd zabierać ryby to wątpię aby był tam szczupak powyżej 50cm. Bolenia raczej tam nie ma.
  10. Ja bym czubek patyczka skropił super glue, podkleił do tego piankę (zaślepkę) i wyciągnął, potem piankę wkleił na miejsce. Nic złego wędce się nie stanie.
  11. Mam ten kołowrotek w wersji 5000, jest bardzo dobry do łowienia na żywca/ciężki grunt, wytrzymał nawet spining w Adriatyku, ale raczej jest to dobry kołowrotek z tej niskiej półki
  12. Kup sobie byle jaką wędkę (tylko nie drgającą szczytówkę) z wyrzutem około 60gramów, kołowrotek Viper za 85zł z dragona i leć na ryby, nie patrz na to, że zły sprzęt na niektóre metody. Każdy zaczynał od 1 wędki i łowił wszystko na wszystko.
  13. Kiedyś istniały niezniszczalne baty za 50zł marki Jaxxon z serii Adventure. Polecam z całego serca na początek!
  14. Rzucaj za główkę gdzie woda wiruje, albo użyj pater-nostera
  15. Ja tu bym się nie patyczkował i z miejsca zakupił kamizelkę typu bomber.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...