-
Postów
5 489 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Docio
-
Dylemat w wyborze fotela
Docio odpowiedział Dario1906 wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Wygoda to pojęcie względne, szczególnie dla wędkarza. Domyślam się jednak, że chodzi o kręgosłup skoro odbija się to na chodzeniu. Cóż, zgadywać nie będę ale coś napiszę. Problem z kręgosłupem ujawnił mi się coś koło 1995. Od tamtej pory robi się gorzej a nie lepiej mimo "magii lekarskiej". Swoją wygodę próbowałem na wielu krzesełkach, fotelach, naprawdę na wielu. Nie wstydziłem się zapytać i posadzić 4-rech liter na krzesełkach wędkarzy spotkanych nad wodą, nie wstydziłem się usiąść na takim sprzęcie na targach wędkarskich, które były na warszawskim Torwarze, w końcu wiedziałem już czego potrzebuję. Potrzebowałem krzesełka jak najwyższego i prostego, w którym się nie zapada i łatwo oraz szybko można wstać. Gramolenie się gdy bierze lub już jest hol to zwiastun porażki. Potrzebowałem też krzesełka bez podłokietników bo w praktyce tylko przeszkadzają. W końcu potrzebowałem krzesełka wyjątkowo mocnego z rurek stalowych, bo moja ówczesna waga łamała aluminiowe. Wybór padł na bardzo tanie krzesełko turystyczne, które kupiłem "z głupia frant" przy okazji zakupów w Tesco i mam je do dziś oraz korzystam z niego. Coś takiego tylko bez podłokietników. -
Dylemat w wyborze fotela
Docio odpowiedział Dario1906 wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
No nie najlepiej jest odpowiadać pytaniem na pytanie ale nie mogę się powstrzymać. Dlaczego fotel i dlaczego taki? -
Normalnie jak w amerykańskim lub ruskim filmie. klik
-
A co ma być? Będzie dobrze albo nawet lepiej. Niemniej widzę potrzebę uzupełnienia wiedzy, tej podstawowej. Autoreklama Proponuję przeczytać mój tekst w zakładce - artykuły "Historia wielkiej rzeki". Da Ci to ogólne spojrzenie na rzekę od strony technicznej. Będzie Ci prościej wybrać miejsce, w którym Twój feeder da sobie radę a przy okazji uniknąć ewentualnych problemów.
-
Moim zamiarem było najprostsze wytłumaczenie. Drastycznie mało wędkarzy śledzi postęp technologiczny, wyrabiają sobie kanony zachowań i opinii wobec wyrobów, i na tym się opierają, zupełnie nie biorąc pod uwagę postępu technologicznego. Niestety kwestia podniesiona przez Andrzeja jest stałą niewiadomą przy zakupie jednak słowo "producent" zdecydowanie zamieniłbym na "dystrybutor". Jeszcze w latach 90-tych ubiegłego wieku na świecie istniały tylko cztery fabryki produkujące linki stricte wędkarskie. Dziś ilość producentów jest już nie do ogarnięcia a zasadniczo produkowane są w krajach gdzie ochrona środowiska to teoria. Oczywiście stare fabryki istnieją do tej pory i często widać to po cenach linek dystrybutorów polecających wyroby pod tą samą nazwą od dziesięcioleci. Inflacja jest wszechobecna w każdym kraju, bez wyjątku. Związana jest teoretycznie z rozwojem każdego kraju, inwestycjami, kredytami, itp, więc starsi wędkarze powinni w końcu przestać narzekać, że "kiedyś było taniej" bo to ma bezpośredni wpływ na wybory młodszych. Tanio to już było, teraz jest drożej a później będzie jeszcze drożej.
-
Masz niepodważalne prawo wyboru...dopóki Kasia się nie dowie.
-
-
Zestaw na białoryb na prywatny staw
Docio odpowiedział ZbylR wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Panowie, niepotrzebnie skupiacie się na sprzęcie. Staw to nie wybieg na pokazie mody. Staw to sztuczny zbiornik, w którym ryby nie mają swoich stanowisk za to reagują na chlupot wrzucanej karmy. Jak podpatrzy się brata gdzie rzuca to potem mała garść i wszystko co ma płetwy w tempie ekspresowym przybędzie do tego miejsca. Oczywiście, że można dobrać sprzęt match, zastosować technikę angielską, pobawić się z rozkładaniem śrutu do połowu w opadzie ale po co. JNUB a wszystko stanie się proste, będą brania, będzie radocha. Przecież staw to jak łowienie w akwarium. A właściwie to już nie łowienie tylko rzeźnia. Ryby będą robić co chcemy i dosłownie wystarczy kij od szczotki, uwiązana żyłka i hak z przynętą aby go skutecznie wyrybić w kilka godzin. -
Zestaw na białoryb na prywatny staw
Docio odpowiedział ZbylR wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Szkoda, że nie uznałeś tego za istotne do przekazania. Zapewne dokarmia zbożem (kukurydza to zboże), więc cały misterny plan z bułką poszedł w pi...u bo ryby już są przyzwyczajone do pobierania pokarmu z dna. Może nawet to zboże jest czymś dosmaczane i o naturalnych aromatach można zapomnieć. Generalnie w proponowanym zestawie zmieniłbym, a raczej dodał spławik 1-2 g w zależności od warunków, montowany na stałe. O połowie z opadu, czyli spławik dociążony, można zapomnieć, ryby wiedzą, że papu jest na dnie. Przynęta zdecydowanie kładziona na dno a jest nią to czym dokarmia. Proponuję też najpierw łowić bliżej brzegu i potem stopniowo się oddalać. -
Zestaw na białoryb na prywatny staw
Docio odpowiedział ZbylR wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Od lat jestem wyznawcą zasady JNUB i nie pisałbym o tym gdybym sam w ten sposób nie łowił. Mając do wbicia gwóźdź w deskę można kupić gwoździarkę, przedłużacz, agregat i resztę z tym związaną albo wziąć młotek i walnąć go zwyczajnie w łeb. Jest też inne uzasadnienie mojej sugestii. Jak sam pisałeś staw nie został jeszcze "skażony" wędkarskimi wynalazkami. Biorąc pod uwagę jego wielkość i stan gatunkowy to albo już jest, albo jest na progu głodowym dla ryb. Dno przeorane w każdą stronę, rośliny wyżarte i tylko patrzeć jak dopadnie go latem przyducha. Na dnie jest już niewiele pokarmu, więc ryby penetrują całość wody. A bułka, świeża, pachnąca, z lokalnej piekarni ręcznie zagniatania a nie z ciasta głęboko mrożonego jak w miastach daje taki zapach, że niech się schowają wszelkie atraktory. Brat zarybił a pojawiły się wzdręgi, skąd to wie? Może łowił, może tylko chodził nad staw aby go doglądnąć, popatrzyć na wodę, wrzucić kawałek bułki lub chleba aby zobaczyć życie na powierzchni. A może dokarmia? To warto się dopytać czym i wtedy dopasować zestaw. Niemniej bułka z powierzchni niemal zawsze jest skuteczna. -
Zestaw na białoryb na prywatny staw
Docio odpowiedział ZbylR wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
To ja odwrotnie do Michała. Od razu proponuję jakiś teleskop 4,0-4,5 m z cw 10-40 g. Żyłka główna 0,25, przypon 0,18 i kilka kajzerek na przynętę, czyli łowienie powierzchniowe na bułkę. W sieci jest tego pewnie od groma. I tak, dobrze zauważyliście, nie ma spławika ani obciążenia. Karp i wzdręga lub raczej coś wzdręgo-podobnego chętnie zbierają z powierzchni. Amur zbiera z całej wody, jaź to śmieciarz, który bierze wszystko z toni. Typowy dennik to jesiotr. Kawałek bułki 2x2 cm koniecznie ze skórką na hak i na wodę. Bułka nie styropian zacznie nasiąkać. Jak nic nie skusi się z powierzchni to zacznie tonąć i ogarnie pozostałe gatunki. Bez zanęty, baz atraktorów, dopalaczy itp. -
Australijczycy przy tworzeniu spuścizny, kultury, przyrody mają tendencję do rozszerzania na "coś" Australii i Oceanii. A to przez to, że jakby przywłaszczyli sobie Wielką Rafę Koralową, która sięga aż po Filipiny i Indonezję. Nie powinno to nikogo szokować gdyż jak wiadomo są to genetyczni spadkobiercy wszelkiej maści kombinatorów, złodziei i zwykłych bandytów zesłanych z Anglii...tak jak i Amerykanie.
-
Wyrobienie karty wędkarskiej
Docio odpowiedział Beniamin Żurek wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
PZW to nie całe wędkarstwo. Prawa połowu określa ustawa o rybactwie śródlądowym Art 7. Wędkarz musi posiadać Kartę Wędkarską oraz zezwolenie gospodarującego. Fakt, że osoby do 14 roku życia nie muszą posiadać tego dokumentu nie wyklucza ich z posiadania a co za tym idzie z korzystania w pełni ze swoich praw. Fakt ograniczeń wiekowych PZW omija się bardzo prosto - wystarczy nie być członkiem PZW i mieć opłaconą licencję połowową. -
Wyrobienie karty wędkarskiej
Docio odpowiedział Beniamin Żurek wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
Jesteś nieletni. Obecnie, chyba, nim skończysz 15 lat za wszystko odpowiadają rodzice. Udaj się do najbliższego Koła PZW lub tego, które sobie upatrzyłeś, poproś któregoś z rodziców lub prawnych opiekunów aby poszedł z Tobą do tego Koła, dopytaj się o egzamin i materiały do niego. Jak Ci coś dadzą to dobrze, jak nie to dokładnie dopytaj i zapisz, ustawy itp ściągniesz z netu bez problemu. W necie znajdziesz zagadnienia takie jak montowanie zestawu, pierwszy sprzęt, itp. A adres Koła to prosta sprawa, wpisz w np Google frazę - Radom koło pzw i wyświetlą się linki do Kół i wchodząc na ich strony przeważnie jest zakładka adres albo kontakt. Zdanie egzaminu to jeszcze nie koniec. Z kwitem udajesz się do starostwa i tam składasz wniosek + zdjęcie + drobna opłata ok 20 zł. Po kilku dniach będzie do odebrania Karta Wędkarska. Szanuj ją, zabezpiecz przed wilgocią i noś tak aby jej nie zniszczyć, bo to dokument wydany do końca życia. Będziesz mógł łowić samodzielnie ale czyń to z rozwagą gdyż za wszystko odpowiadają rodzice. Jeśli złapią Cię na kłusowaniu, połowie gatunków w okresie ochronnym, połowie ryb niewymiarowych to rodzice bekną prawnie a wtedy ktoś z nich może wziąć pas i zapomnieć o bezstresowym wychowaniu wbijając Ci przez tyłek odpowiedzialność do głowy. -
-
Podejdź do tego jak do najzwyklejszego teleskopu, takiego nieco dłuższego. Zestaw składaj jak do match obojętne czy spławik stały, czy przelotowy. Przy głównej 0,14-0,16 zobaczysz jak pięknie zestaw 1 g śmiga spokojnie na 10 m. Naprawdę nie trzeba machać jak cepem, do czego zmuszają cięższe wędziska, prawdziwa finezja.
-
Nie wiem co dla Ciebie znaczy "lekki waggler" ale osobiście spokojnie łowiłem na zestaw 0,8 g montowany na stałe przy gruncie ok 2,5 m oraz zestawem 5 g odległościowo ok 25 m przy gruncie 8 m. Moja bolonka ma cw 5-20 g i długość 5 m.
-
Nie powiem, masz wyczucie odnajdywania przepisów na porażkę. Mam nadzieję, że to celowe. Według tego przepisu na naleśniki to czy wyjdzie, czy nie, jest super losowe. Nie odbieram fachowości autorce ale koniecznie przydały się wspomnieć o konsystencji ciasta. Nie może być za rzadkie ani za gęste bo nici z naleśników a jak wiadomo, różne mąki, z różnych młynów (czasem nawet z tego samego), mają różną zdolność wiążącą i czasem trzeba dosypać mąki lub dolać płynu.
-
Oho, czuć wiosnę, sezon wybiegu dla trolli uważam za otwarty.
-
Kiedyś, dawno temu, popełniłem tekst o kuchni wędkarskiej. Praktycznie niczym się ona nie różni od zwykłej domowej kuchni i nie ma w niej miejsca na jednoczesne podawanie gramów, mililitrów i procentów. Zawartość procentowa w ogóle nie istnieje w recepturach i całość zawsze odnosi się do jednego, określonego, suchego składnika. Warto poczytać jakieś przepisy z książek kucharskich, czy choćby na stronach internetowych a wszystko stanie się jasne.
-
Spławik i sandacze, nawet raz go spotkałem jak podsuwał im żywczyki, skutecznie. Jednak konia z rzędem temu komu udałoby się łowić z marszu w tamtym miejscu. Tam wkoło nurt i małe głazy a pogrubienie końcówki zestawu jest jak najbardziej uzasadnione. O innych miejscach mogę się jedynie domyślać ale nie są jakoś wybitnie łatwiejsze od tego co napisałem.
-
To dobry argument a mimo to nie czuję związku. Łowiąc na najzwyczajniejszy grunt, czyli metodą ciężkiej denki, nawet nie słyszałem aby ktoś stosował przypon strzałowy, a w rzekach nizinnych bardzo często piach jest nietypowy, powstały z rozmycia skał. Są to maciupkie sześciany ok 2x2 mm i paskudnie ostrych rantach i krawędziach. Wejść na bosaka na taki piach to jak proszenie się o wizytę u chirurga a jednak nie kojarzę aby ktoś w ogóle myślał o przyponie strzałowym.
