Uproszczając jak postawisz gruntówki i idziesz pić wódke, zatnie sie za ślepą kiszke bankowo, jeśli uzywasz jednej wędki to tu to tam to bliżej to dalej to troche popuścisz czy podciągniesz a ręke masz na odziemku a oko na czubku, wyjmiesz sandaczy dokłądnie tyle ile masz żywców/trupców i zaciętych za pysk. Ekosytem też nie legnie w gruzach jak jeden skończy na patelni