Skocz do zawartości

Wartburg

Zespół AS
  • Postów

    1 751
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Wartburg

  1. Takie wybryki to przy połowie z dna, na spławik to chyba nie ma racji bytu -wystarczy skócić grunt. Z piankami nie mam doświadczenia uźywając oliwki czy pałki tyrolskiej stosowałem kawałek korka lub styropianu.
  2. Skoro jest muł to koszyk w nim ląduje... Pomijając temat ze na wodzie stojącej użyłbym spirali a nie koszyka proponował bym pobawic sie spławikiem- łatwiej ulokowac przynete dokładnie nad warstwą mułu.
  3. Są takie spławiki stosowane w połowie sumów zazwyczaj na zrywke gramatura spławika 200 czy 300 nie dziwi w tej dyscyplinie Tylko kijek do takiej zabawy ma CW 500-1000 a zestaw wywozi sie łodzią .... Z resztą uwag Maćka sie oczywiście zgadzam.
  4. Że to na stołku?? To cięzarek w wersji pałeczka tyrolska
  5. Jako że na dalszy wypad kompletnie nie mam czasu, postanowiłem sie zainteresować dwoma stawami "miastowymi" bespośrednio koło miejsca zamieszkania, w jednym zadbanym i mniej zeutrofilizowanym cośtam łapałem więc przyszła pora na dzikszy i piekielnie zarośnięty. W tym celu na szybkości wyprodukowałem Tiroler Baseballschläger i z barku czasu skończyło sie na testach ale metoda rokuje
  6. I wbija kontrol a potem masz niemiłą rozmowe z prokuratorem, to kraj cudów prawniczych, pamietam kiedyś Włocławek popuscił sporo wody i ryby zostały poodcinane w dołkach, wiara rzuciła się ratować z czym mieli podrywka firanka z domu cokolwiek i następnie zdziwieni sie tłumaczyli przed sądem za kłusownictwo jaki był finał spray nie wiem.
  7. Szukasz własnej drogi a to "temat rzeka" jeden woli aby coś sie działo inny preferuje mocno selektywne przynęty, gdzie sie w tym finalnie odnajdziesz pozostaje kwestią otwartą. Masz poza gruntem cieżkim czy lżelszym federem jeszcze przystawke ze spławikiem.... z metod rzecznych.
  8. @ryukon1975 Znam tą pałe bo miałem, oddałem koledze łowiącemu nad Wisła incydentalnie, więc nie musiałem ządnej wiedzy technicznej poszukiwac, takoż nie mam pretensji że ktoś nie ma ani czasu ani ochoty poszukiwac tej wiedzy w starożytnych manuskryptach
  9. Może bot czy inny trol a może totalny świeżak - w tym drugim przypadku 3 minuty nie zbawi i mozna coś skrobnąć
  10. Miałem Byrona 150-250... kowadłami można było miotac Zaaplikowałem czulszą szczytówke ze szczatków doczesnych jakiegoś pełnego starego spiningu.... Kołowrotek to nie wiem jaki -ja używam z uporem godnym lepszej sprawy katuszek niewskich, ale proponował bym cos wybitnie dużego z jak najmniejszym przełożeniem, Generalnie pała na ciężki grunt na węgorze brzany albo mniejsze sumy jesli chodzi o rzeki.
  11. Wartburg

    Spławikowe 2025

    Byłem na rybach RAZ /kompletnie nie czasowy jestem/ Kaluża koło domu-miastowa na "białą karte". Za wiele sie nie spodziewałęm a tu niespodzianka
  12. Wartburg

    Spławik

    Były jeszcze łamane w/g Wyganowskiego "przeciwzaczepowe" też sie nie sprawdzały.... Ciekawostka z epoki chyba wyłącznie
  13. Dwie części tego samego dzieła.
  14. Książki dostępne incydentalnie w antykwariatach: Ota Pavel " Jak spotkałem sie z rybami", Jerzy Putrament "Z wędką przez trzy kontynenty" oraz "Balet Boleni" Pozycje zdecydowanie antyczne ale nie mam wiedzy o nowoczesnych
  15. Ambitny plan Wisła to temat nomen/omen rzeka; ale na niewprawne oko jest czytelniejsza niż Bug czy Narew.
  16. Ło panie, ciężkie pociskie kierowane, poważne zbrojenia
  17. Wiem zarobie "złoty szpadel" Testowałem skuwki z ALI kupione dla niepoznaki jako rurki. Wychodzi tak że małe rozmiary pasują za lużno ale atak punktakiem dobrze im robi, średnie tak sobie trzeba podszlifować męską, duze 16-20 wymagają tylko delikatnego podszlifowania. Skuwki z ali
  18. To że Muzeum znajduje sie w Australii nie znaczy ze ma w zbiorach wyłącznie australijskie kołowrotki
  19. Jakby ktoś miał problemy z identyfikacją drewniaka, na szczęście nie groźi bezpośrednio tornadem na koncie Muzeum Australijskie
  20. @Alexspin Coś nie tak, swoją drogą troche to zagmatwane I. PRAWA WĘDKUJĄCEGO W WODACH PZW /----/ 4. Prawo do samodzielnego wędkowania ma wędkarz, który ukończył 14 lat, z tym że młodzież do 16 lat nie ma prawa do wędkowania w porze nocnej bez nadzoru osoby uprawnionej do opieki. 5. Członek PZW do 14 lat ma prawo wędkować w ramach własnego łowiska, zgodnie z obowiązującymi wymiarami ochronnymi ryb, limitem ilościowym i wagowym, z następującymi ograniczeniami: - bez prawa do połowu na żywą i martwą rybkę; - wyłącznie pod opieką osoby pełnoletniej, posiadającej kartę wędkarską, odpowiadającej za przestrzeganie przez niego postanowień RAPR, zasad określonych przez uprawnionego do rybactwa oraz zasad etyki wędkarskiej; - wędkowanie odbywać się musi przy zachowaniu ciągłego i bezpośredniego nadzoru nad wędkami; Czyli w nocy z opiekunem prawnym, ale w dzień z dowolnym pełnoletnim posiadaczem karty wędkarskiej.
  21. Coś sie zmieniło? Jeszcze niedawno mogł być dowolny pełnoletni posiadać uprawnień? JKarp; Inshore Nic nie stoi na przeszkodzie zdobyć niezbędne minimum wiedzy prawnej aby gromadzić doświadczenia łowieckie w sposób taki by nie zarazić sie na mandat.
  22. Podbije temat... Muzeum Mitchell
  23. Aż strach zaglądać :/ To grozi powikłaniami finansowymi i pobudką w graciarni w randze starszego kustosza.
  24. Nowych i trwałych nie znam z powodów ideologicznych ale nie twierdze ze ich nie ma Stare - zgadzam sie oczywiście pancernych i legendarnych wcale tak wiele nie ma a kiepskie poszły w zapomnienie.
  25. No tak -tłumaczymy sobie- po co nowy nietrwały kołowrotek skoro stare są niezniszczalne...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...