Planowana noc z soboty na niedzielę średnio udana. Do północy padało, później przedzierałem się w ciemnościach nad wodę żeby następnie siedzieć w błocie. Z większych ryb tylko karasie reszta mała. Rano trzecia z rzędu obcinka kostki ziemniaka w czasie zwijania zestawu gruntowego. Szczupak wegetarianin, na nic innego nie chce wziąść a jest godny o czym świadczy jego siła zanim obetnie przypon.