Skocz do zawartości

miki

Użytkownik+
  • Postów

    6
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez miki

  1. Pytasz jaka spotyka mnie krzywda? A to taka, jak napisałeś w jednym ze swoich postów, iż ze swoimi poglądami nie mogę reprezentować PZW. Człowieku kto Ci dał prawo do decydowania, kto może, a kto nie reprezentować PZW? Dalej, wytyczasz mi dwie drogi, albo z nami, czyli ze związkiem, albo w żaden sposób nie utożsamiaj się z tą organizacją. Kim Ty jesteś, aby decydować za cały związek. Piszesz nie "użyłem zwrotu won". Jak dzieciak w przedszkolu: prosze pani ja tego nie mówiłem. Celowo użyłem tego terminu, abyś trochę pomyślał, nawiązując do hasła rewolucji bolszewickiej " W miestie ili von", czyli z nami albo ...... Oczywiście nie oczekuję zrozumienia od Ciebie tych sugestii. Piszesz o mojej rozdwojonej jaźni, wcześnie pisałeś o tym, iż występuję w trzech osobach, jak niby trójca. Najpierw Ci się troiło, teraz dwoi, poczekamy do jutra, może dojdzie do normalnej ostrości widzenia. Dlaczego wypowiadasz się o mojej wiarygodności w środowiskach, jednym i drugim? Twierdzisz, iż tam i tam jestem niewiarygodny. To znaczy, że znasz jedno i drugie środowisko, działasz na dwa fronty. I kto tu mówi o podwójnej moralności? Swoją drogą, analizując godziny wpisów na forum, to Wy koledzy Docio i Ozet, tak społecznie od rana do wieczora działacie? Jesteście na urlopach, feriach, od kilku lat? Służycie swoimi cennymi radami, tak szeroko, w każdej dziedzinie, poświęcając swój bezcenny czas, dla nas wędkarzy, bez względu na to, czy to piątek, świątek? To chwalebne. A może to etatowa robótka, w pionie propagandowym ZG PZW?
  2. W forum mogę uczestniczyć praktycznie tylko późnymi wieczorami, w dzień jestem dość zajęty. Przypadkowo wszedłem na to forum i zabrałem głos w sprawach, w moim odczuciu ważnych. Oczekiwałem merytorycznych argumentów odnośnie problemów z jakimi borykają się nasi koledzy z regionu Mazur i Podlasia. A tu proszę, brzytwą po oczach. Po przeczytaniu dzisiejszych wpisów, ręce mi opadły, zastanawiam się czy to nie mrowisko wścieklic. Wścieklica to taka czerwona mrówka, dotkliwie gryząca, chowająca się pod kamieniami i kawałkami betonu. Docio domaga się kontrargumentów do swoich tez. Te tezy to: "nienawiść nie pozwala logicznie myśleć", problemy ze zrozumieniem tekstu czytanego, zbaczanie z tematu pod jakimiś sztandarami. A Ozet jedzie ostro po bandzie, pisząc: nie bij piany, proponuje dwie drogi albo ze związkiem, albo won, przekonaj do swoich racji innych. Przeczytajcie moje wpisy. Gdzie tam jest nienawiść? Obrażanie kogokolwiek? Zaznaczyłem problemy z jakimi musi się uporać PZW, zagadnienia od, których nie uciekniemy, okopując się i obrzucając frazesami. Do swoich poglądów przekonałem wielu, jako człowiek zajmujący się zawodowo środowiskiem, jestem zdecydowanym przeciwnikiem stawiania sieci, odłowów prądem, dewastowaniem wód w celach komercyjnych. Twierdzę nadal, iż zarządy PZW odeszły od oczekiwań swoich członków i zasad programowych. Wspierając rybactwo sieciowe podążamy w złym kierunku, konfliktujemy środowisko wędkarskie. A co do tego, iż ktoś skarży do UOKiKu, wiedzcie jedno: kopany pies kiedyś zacznie gryźć. Ile można kopać wędkarzy z Mazur, zabierając im wody, pustosząc wody sieciami PZW, zostawiając ich bez wsparcia organizacji na utrzymanie, której płacą składki? W końcu zaczynają kąsaći podejrzewam, że na tym się nie skończy.
  3. Kto nie z nami, ten przeciwko nam? Kto nie z nami ten "piąta kolumna"? Kto nie z nami, ten zapluty karzeł reakcji?Kto nie z nami, ten na barykady? Czy wy koledzy myślicie, że 650 tyś członków zrzeszenia będzie tańczyło tak jak wy im zagracie, do tego mocno fałszując? Trzeba popuścić gumę w majtkach i brać się za konkretną robotę, w interesie tych wspomnianych 650 tyś członków.
  4. No cóż, czort swoje, ksiądz swoje. Cały czas zarzucasz swoim adwersarzom brak logiki, brak rozumienia tego co Ty piszesz. Najlepszy sposób argumentacji, jak rozumiem. Jesteśmy podejrzewam w podobnym wieku, mamy wspólną pasję. Piszesz, że nie jesteś działaczem PZW, a ja jestem. Zapewniam Cię w sprawie polepszenia jakości naszych wód, próby wprowadzenia jakichkolwiek zmian, czyli zaprzestania sieciowania, wprowadzenia górnych wymiarów ryb, promowania nowoczesnych metod wędkarskich, wszystko rozbija się jak szkło o beton w zarządach i dlatego popieram Mazury i Podlasie w ich działaniach, chociaż to odległe regiony. Na tym forum są opisane łowiska zagraniczne z zachwytem, pokazane piękne zdjęcia, relacje z wypraw, porady dla początkujących w wyprawach. Nasze łowiska to niby gorsze, dlaczego nie mogą być takie jak w Niemczech, Francji, Anglii (pomijam fiordy skandynawskie celowo), śródlądowe w Szwecji i Norwegii? Napiszesz, bo tam jest inna kultura, albo tak jak Kustosz bo nie ma zapotrzebowania na białko ryb śródlądowych. Uzurpujesz sobie prawa do oceniania logiki umysłów osób z Tobą dyskutujących, zarzucasz im dysfunkcję odczytywania tekstów Twoich. Może trzeba trochę pokory, stać się otwartym na argumenty innych, przemyśleć to co piszą, czego się domagają. Z Twoim podejściem do problemu to "prochu nie odkryjemy". Dalej będzie trwał ten chocholi taniec, jest dobrze a nawet lepiej niż powinno być. Pozdrawiam
  5. Zapewniam, iż dokładnie zapoznałem się z argumentami kolegów. Nie dam sobie wmówić, że gospodarka w stosunku do wód, prowadzona przez zrzeszenie wędkarskie jakim jest PZW, ma znamiona działalności w interesie swoich członków. Nie takie są oczekiwania zrzeszonych. Czy kolega łowi na Mazurach, Podlasiu (Suwalszczyzna)? Co się dzieje z tymi wodami? Nie dziwi mnie wcale, postawa wędkarzy w tych regionach. Po co tyle huku, pyta kolega? Proszę podać sposób, bez huku, aby racjonalnie zmienić ten stan rzeczy. Mazury odwiedzam regularnie i stwierdzam: źle się dzieje w państwie "pruskim". Suwalszczyzna i Siemianówka to samo. Czy walkę o poprawę zasobności łowisk, kolega nazywa populizmem ideowym? Populizm to mówienie czytającym to forum, iż w zamian za zniżki w wędkowaniu i jakieś inne obietnice, tysiące ludzi przyłączyło się do sprzeciwu. To dopiero populizm, dlatego też postanowiłem zabrać głos w tej sprawie. Sam huk przycichł, to ze względu na zbliżające się zjazdy, wybory i oczekiwania na deklaracje powyborcze. A oczekiwania są ogromne, odnośnie gospodarowania przez PZW na wodach.
  6. Koledzy dyskutujący nie czują się urażeni, to miło. Ja jednak tak, czuję się urażony stwierdzeniem Kol. Docia: " w ramach sprzeciwu nie łów tam i będzie święty spokój", czuję się urażony ignorancją kol. Docia na oddolne działania tysięcy wędkarzy, którzy bezinteresownie prubują coś zdziałać dla naszych wód i naszego hobby. Argumenty, które używa, wszystkie już słyszałem. Gdzie? Na posiedzeniach zarządów, zabrakło mi tylko zaleszczenia i zabudowywania pomostami tarlisk przez prowadzących agroturystykę. Kolego kto Tobie dał prawo do stwierdzeń: jak się nie podoba to nie łów? Czy to ZG PZW? Bo tych argumentów użyto w stosunku do protestujących na Podlasiu i Mazurach. Klapy na oczach to masz ty, nie widząc problemu jakim jest dewastacja naszych wód sieciami, niewidząc potrzeb zmian w prawodastwie krajowym, w strukturach PZW, niewidząc tego, że związek wędkarski powinien jako priorytety stawiać inne cele, niż wspieranie rybactwa, że po roku 1989 jako związek pogubiliśmy się, że zarządy na czele z głównym nie idą w kierunku nowoczesnego wędkarstwa. Jako wędkarz z niemal czterdziestoletnim starzem, jestem nie urażony takimi postwami Docia, lecz oburzony taką argumentacją, uzurpowaniem wszechwiedzy, odpornością na argumenty.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...