Skocz do zawartości

johnkelly

Forumowicz
  • Postów

    11
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Informacje o profilu

  • Imię
    Maciej
  • Płeć
    Mężczyzna

johnkelly Osiągnięcia

Rookie

Rookie (2/14)

  • First Post
  • Collaborator Unikat
  • Week One Done
  • One Month Later
  • One Year In

Najnowsze odznaki

0

Reputacja

  1. Normalnie jestem przejęty swoją nagością . Rozumiem, że poniżej Twojej godności jest odwiedzić inne forum wędkarskie i to przeczytać? Czemu mnie to nie dziwi?
  2. Wychodzi, że nie rozumiesz kuriozalności sytuacji . Karzesz mi uznać, że kilka(naście) wk..ych wędkarzy z Mazur i Podlasia się myli, jest sterowana, bo (jak to szło?) ktoś "obiecał" im "za nagonkę ulgę w licencjach", i nie wie o czym mówi, skoro dzisiaj nie są w stanie złowić takich ryb, jakie łowili jeszcze kilka lat temu, więc generalnie jest (pisząc najprościej) głupia . Tak samo każesz mi doszukiwać się drugiego dna, jakichś ciemnych interesów i związków, gdy te są oczywiste - lokalni chcą na tym zarabiać, prozaicznie i prosto, tak jak w normalnych krajach, gdzie możliwość łowienia (ŁOWIENIA!) jest jednym z atrybutów regionu podnoszącym jego atrakcyjność. I też wychodzi, że ci lokalni są głupi, bo dają się sterować .Radzę Ci dobrze przemyśleć swoją postawę . Zakłądam, że pytanie do mnie. Na innym forum to napisałem. Szczerze pisząc nie widzę tutaj atmosfery, by się na ten temat rozpisywać, bo dyskusja szybko zejdzie na zwyczajowe tutaj "masz problemy z rozumieniem", tudzież "nie jestm głupi (domyśl się, że ty tak)".
  3. Wystarczy zacząć, że dla normalnego stowarzyszenia działalność gospodarcza jest tylko dodatkiem a nie kwintesencją instnienia - vide GR PZW i ich 130 jezior. Likwidacja okręgu Suwałki na rzecz tegoż GR ze względu na "odmienną" niźli w centrali wizję roli związku w wędkarstwie, próba podobnego zachowania (na szczęśćie nie udana) względem okręgu Olsztyn. Szereg niuansów prawnych, którymi PZW się posługuje (różne składki, korzystanie z mienia, narzucanie rozmaitych kwestii), a które są w najlepszym razie balansowaniem na granicy prawa, co z kolei potencjalnie naraża związek na konsekwencje prawne (normalny zarząd unika niejasności i gimnastyki prawnej, bo nie jest celem stowarzyszenia generowanie zysku i ewentualne unikanie podatku - gdyby PZW się rozwijało w Przedsiębiorstwo Zabudowy Wnętrz fiskus nie miałby wątpliwości jakim watem potraktować wpływy ;>. W przypadku Polskiego Związku Wędkarskiego o podleganiu opodatkowania za tę samą "usługę" decyduje ...przynależność usługobiorcy, mimo, że udostępniane jest te same mienie nie należące do związku). Kuriozalne zachowania przedstawicieli władz i opowieści rodem z głębokiego PRL o zapotrzebowaniu na białko rybne (kiedyś się mówiło o białkowej masie mięsnej). Bredzenie o konieczności odławiania białorybu (wsparte bredzeniem o braku zapotrzebowania na tenże i funkcjonowaniu na granicy opłacalności), bo są odławiane przez wędkarzy (i kormorany ;>) drapieżniki. I to wszystko okraszone właśnie opowieściami o zapotrzebowaniu na białko rybne - kuriozum, jest zapotrzebowanie na białko rybne, nie ma zapotrzebowania na ryby. Coś pominąłem?
  4. Obawiam się, że niestety Ty prawdopodobnie prezentujesz tutaj podwójną moralność. Choćby w tym, że nie zauważasz, iż kol. Docio żąda dowodów a sam snuje teorie i insynuacje. Co ja mam mu dać? Oświadczenie swojego wuja, że 3/4 jego "pewnych" miejscówek, wynajdywanych i używanych jeszcze przez jego ojca od lat 50tych, w przeciągu ostatnich kilku lat "przestało działać"? Po co? Przecież mój wujo chodzi na czyimś pasku, ma niejasne interesy i zajmuje się robieniem huku. Jedno jest w tym pewne - skoro nawołujesz by Miki opuścił szeregi PZW, bo w Twoim mniemaniu nie jest wiarygodny, to nie masz najmniejszego pojęcia na jakich zasadach funkcjonują normalne stowarzyszenia.
  5. Innymi słowy Ty dalej swoje. Życzysz sobie notarialnie poświadczonych oświadczeń Mazurskich i Podlaskich wędkarzy w przedmiocie sprawy? Czy też to też za mało, bo ci z całą pewnością chodzą na czyimś pasku a jakieś mroczne siły czychają na wody PZW, których PZW zresztą nie posiada. Nawet sobie nie zdajesz z tego sprawy najwyraźniej, ale prezentujesz klasyczną postawę typu "tym gorzej dla faktów". Czepiłeś się artykułu z początku wątku i na jego podstawie snujesz dzikie teorie nie mające nic wspólnego z rzeczywistością, zwłaszcza Mazurską i Podlaską, ale też Warmińską. Z Twoich postów wyłaża i szczypią w oczy przede wszystkim ozdobniki o których pisał Miki. Teraz czekaj se na zdrowie, bo jesteś nudny - niczego nowego nie napiszesz.
  6. Przecież to robią. Od kilku lat jest to temat dyżurny spotkań z parlamentarzystami, radnymi dowolnego szczebla. Oraz zapytań w kierunku ZG, który na ten temat miał tylko tyle do powiedzienia "zróbcie tam u siebie pożądek". Trzeba na prawdę wyjątkowo mocno unikać tego tematu, by tego nie wiedzieć. Lub mieć wyjątkowo jednostronne nastawienie :>. Co, z kolei, czyni dyskusję kompletnie jałową.
  7. Zapewniam Cię, że wędkarze z Mazur i Podlasia próbowali przez kilka lat.
  8. Strasznie biedny jesteś i uciśniony . Artykuł z początku wątku to sporo bzdur wynikających z dość pobieżnej znajomości tematu przez autora - ktoś najwyraźniej robił wierszówkę i nie raczył artykułu pokazać komukolwiek, kto ma o tym pojęcie. Niemniej nie zmienia to faktu, że od praktycznie samego początku wątku w Twoich postach znajdują się ciekawe "ozdobniki" pod adresem adwersarzy. Nie zmienia to również faktu, że wędkarze z Mazur i Podlasia mają całkowicie odmienne niż Ty zdanie.
  9. Akurat mam dobrze działające koło, więc nie muszę nikogo do czegokolwiek przekonywać - to, że ono tak działa to zasługa wyłącznie jego członków i zarządu a nie PZW. Niemniej realia są takie, że jest sobie organizacja dość skutecznie uzurpująca sobie prawo do monopolu w dziedzinie wędkarstwa. Plecie trzy po trzy, że ma 650.000 cżłonków w praktyce zmuszając do przynależności poprzez stosowanie mocno zróżnicowanych SKŁADEK dla członków i nie członków. W dodatku za korzystanie z mienia, które do niego nie należy. I ja mam jeszcze przekonywać szanowne grono, że jest źle? Udowadniać, że bunt na Mazurach i Podlasiu bierze się koszmarnej polityki PZW i faktycznego braku ryb? I to braku powstałego nierzadko w ciągu zaledwie kilku ostatnich lat? Mam do tego przekonywać organizację, która twierdzi, że mnie reprezentuje prowadząc działalność stricte komercyjną polegającą na przemysłowym odławianiu ryb? Przepraszam, ale ja nie mam czasu na orkę na ugorze. Nie mam czasu na fakultety z ochrony środowiska, ichtiologii, prawa administracyjnego, by się kopać z tym koniem, muszę pracować, by mieć na opłacenie składek w organizacji od której oczekuję w zamian, że będzie mnie reprezentować.
  10. Ciekawe . Wynikałoby z tego, że jeśli ktoś się nie zgadza z obecną polityką PZW, chce ją zmienić i głośno o tym mówi, to jest piątą kolumną i powiniem opuścić organizację, która twierdzi, że reprezentuje jego interesy . No normalnie skrytym parówkożercom mówimy nie i piętnujemy ich zgodnie z wytycznymi plenum...
  11. Odnosząc się do tej i innych notorycznie pojawiających się uprzejmości w tym i innych postach - spóść powietrze. Wiesz o tym, że bzdurzysz? OC jest na samochód a nie na kierowcę. Nie muszę wykupić OC, by prowadzić samochód. Te musi wykupić właściciel samochodu. Karta wędkarska daje mi prawo łowienia, ale jeszcze muszę wykupić licencję. Dość istotna różnica. No więc otwieram i widzę jak wół ...składkę członkowską i składkę okręgową. Opłat nie stwierdzono. Więc nie zrozumiałeś znaczenia tego dokumentu - oznacza on niewiele więcej jak ogłoszenie listy obecnie istniejących związków sportowych a nie potwierdzenie czegokolwiek, zwłaszcza w kontekście wszczętych postępowań. MSiT nie ma prawa skreślenia związku sportowego ot tak sobie, nawet jeśli ten działa w sposób sprzeczny z obowiązującym prawem, ale za to ma obowiązek ogłaszania listy związków sportowych.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...