Wychodzi, że nie rozumiesz kuriozalności sytuacji . Karzesz mi uznać, że kilka(naście) wk..ych wędkarzy z Mazur i Podlasia się myli, jest sterowana, bo (jak to szło?) ktoś "obiecał" im "za nagonkę ulgę w licencjach", i nie wie o czym mówi, skoro dzisiaj nie są w stanie złowić takich ryb, jakie łowili jeszcze kilka lat temu, więc generalnie jest (pisząc najprościej) głupia . Tak samo każesz mi doszukiwać się drugiego dna, jakichś ciemnych interesów i związków, gdy te są oczywiste - lokalni chcą na tym zarabiać, prozaicznie i prosto, tak jak w normalnych krajach, gdzie możliwość łowienia (ŁOWIENIA!) jest jednym z atrybutów regionu podnoszącym jego atrakcyjność. I też wychodzi, że ci lokalni są głupi, bo dają się sterować .Radzę Ci dobrze przemyśleć swoją postawę .
Zakłądam, że pytanie do mnie. Na innym forum to napisałem. Szczerze pisząc nie widzę tutaj atmosfery, by się na ten temat rozpisywać, bo dyskusja szybko zejdzie na zwyczajowe tutaj "masz problemy z rozumieniem", tudzież "nie jestm głupi (domyśl się, że ty tak)".