Skocz do zawartości

kamil7barca

Forumowicz
  • Postów

    15
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez kamil7barca

  1. klapek był tylko dla porównania padawany
  2. Lin wziął o 5:15, ważył 85 dag. Byłem drugi raz dziś od 17:30 i złowiłem dwa. Oba miały około 40 dag, wypuszczone. Wracam do gry linowej.
  3. Liny powróciły. Dzisiejsza sztuka złowiona na czerwonego + kukurydza. 85 dag.
  4. Myślisz, że podejdą po jakimś czasie nęcenia?
  5. Witam! Około 8 lat temu, będąc jeszcze w podstawówce łowiłem na jednej miejscówce grube leszcze karpie i liny. Wszystko w jednym miejscu, które pozostawiłem beztrosko na 8 lat. W te wakacje postanowiłem odnowić miejsce. Wyciąłem masę trzcin i trochę tataraku i zacząłem łowić. Po 2 dniach nęcenia złowiłem tam pierwszego lina. Jednak aby wyholować rybę na "odnowionym" miejscu, miałem tylko 2 metry przesmyku, który nie był porośnięty zaroślami - (miękkie zielone łańcuchy zielska wyglądające jak igiełki od świerka, bardzo gęste). Sytuacja stała się nieprzyjemna, gdy kolejne 2 liny uciekły mi właśnie w te glony i rybka wypięła mi się, zdarzyło się też zerwać hak. Postanowiłem oczyścić miejsce. Wyciąłem przestrzeń 6 metrową, obecnie jest tam czyściutko... ale ryba przestała brać... Czy myślicie, że wycięcie środowiska linowego mogło mocno przyczynić się do oddalenia się prosiaczka od mojej miejscówki?Czy jeśli nadal będę nęcił to powinien podejść? Dodam, że na owym łowisku złowiłem także 2 leszczyki, dno jest świetne skoro trzyma się tam i leszcz i lin, jednak obecnie jest nieco gorzej z bąblowaniem i braniem ryb. Same płocie i wzdręgi.Szukam przyczyny dlaczego tak jest. Dodam, iż staram się nęcić około 16-18 godziny a następnego dnia o świcie łowić. Rano już nie podrzucam zanęty. Może coś jest złego w tej technice nęcenia? Proszę o rozbudowane opinie
  6. kamil7barca

    Haczyk

    dziś złowiłem 2 leszcze po 0,5 kg. A lin znowu poszedł z haczykiem...Chyba za grubą żyłkę miałem i węzły się zsuwały z łopatki albo coś... Zmieniłem zestaw na przypon i założyłem nieco większy hak z oczkiem. Wiązałem go jak krętlik - przekładasz 2 razy przez oczko haczyka, powstaje Ci małe oczko z żyłki, obkręcasz 5-7 razy i koniec żyłki przekładasz przez oczko powstałe z żyłki. Węzełki się utworzyły i po ściśnięciu z całej siły haczyk mocno się trzyma. Co o tym myślicie? Dobrze będzie?
  7. kamil7barca

    Haczyk

    Dzięki kolego. Mam w miarę grubą żyłkę, więc warto byłoby zastosować przypon 0,16 i wtedy węzły by lepiej leżały na haczyku. Możliwe właśnie, że linek wypiął się przez to że jest za gruba żyłka i węzły mogą nie być stabilnie zawiązane.
  8. kamil7barca

    Haczyk

    Żyłka nie jest jakaś firmowa, wytrzymuje 10 kg jak się nie mylę. Co do haczyków możesz mieć rację kolego, z łopatki prędzej zsunie się węzeł, aniżeli z oczka.
  9. kamil7barca

    Haczyk

    na włosie się łowi karpie, zasysają one a hak jest otwarty. Ja łowie liny.
  10. kamil7barca

    Haczyk

    Obecnie założony z łopatką. Nęcenie dziś wieczorem a jutro o 4 wyprawa linowa.
  11. kamil7barca

    Haczyk

    ok zadbałem o dobre wiązanie jutro rano kolejne spotkanie z linami. Dzięki!
  12. kamil7barca

    Haczyk

    łowie bez przyponu, haczyk był wiązany na szybko bo wcześniejszym zahaczeniu i tutaj bym szukał winy. Łowie w ciężkich warunkach ale ryba się tam trzyma.
  13. kamil7barca

    Haczyk

    Witam. Dziś rano złowiłem linka 70 dag a uciekł mi taki ponad 1,5 kg. Razem z hakiem. Założyłem nieco większy haczyk, na którym mogę spokojnie założyć robaka i 3 ziarenka kukurydzy jak nie 4. Rozmiaru haku nie znam. Doradźcie mi - Jeśli chce łowić tylko ryby powyżej 0,5 kg bo takie liny są w moim łowisku, to czy zmienić na mniejszy hak czy może zostać duży? Zaznaczam, że płotki oraz krasnopiórki mnie nie interesują, więc jeśli będą się słabo nadziewały na hak to mało mnie to interesuje. Powiedzcie proszę jakie są wady i zalety dużego haczyka i czy warto zmienić na mniejszy adekwatny do łowionych ryb. Proszę o odpowiedzi
  14. Witam serdecznie, Wczoraj (12.08) odnowiłem swoje miejsce sprzed 8 lat, gdzie łowiłem dziennie po 4-5 leszczy o wadze około 1 kg sztuka. Dziś po 9:00 poszedłem na rozeznanie miejsca i złowiłem masę krasnopiórek oraz płotek o wielkości 20 cm, które oczywiście wypuściłem. Dziś wieczorem też zaczynam grubo nęcić na leszcza kukurydzą pastewną. Moje pytania: Czy myślicie że po 8 latach zarośniętego łowiska, po wcześniejszym nęceniu podejdzie znowu leszcz? Dno nie powinno się zmienić, pasuje tam leszczom. Czy to, że po 9:00 brały tylko krasnopiórki i płotki to całkiem normalne? W sumie duża ryba lepiej bierze od 4 - 8 rano. Ile dni zalecalibyście nęcić, a kiedy udać się na łowisko? Chociaż mniej więcej wiem co robić, chciałbym poznać Wasze opinie, warto nauczyć się czegoś nowego. Dodam, że łowię na 2 metrach głębokości. Jest gorąca woda obecnie i nie wiem czy leszcz tam będzie podchodził, raczej trzyma się teraz na głębinie. No cóż, wypowiedzcie się
  15. kamil7barca

    Lin

    Witam serdecznie wszystkich wędkarzy. Bardzo chciałbym o pomoc co do zestawu na lina (max 1,5kg) biorą u mnie na jeziorze przeważnie. Chciałbym wiedzieć jaki zastosować spławik , czy koniecznie robić przypon, jak z przyponami, a także jaką zakupić żyłkę. Zawsze łowiłem tak aby tylko łowić, bez przyponów, "na odwal". Chciałbym wejśc w leciutki profesjonalizm i proszę Was o sensowne rady. Nie wiem jeszcze jak zrobić przypon ten przy samym haczyku , jak to połączyć z krętlikiem. Bardzo chciałbym o poświęcenie chwili i pomocy młodszemu wędkarzowi. Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...