Skocz do zawartości

SCHWIMMWANNEN

Forumowicz
  • Postów

    25
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez SCHWIMMWANNEN

  1. Ostatnio testowałem bardzo fajny ponton na którym można pływać wiosłując jak w kajaku. Oczywiście pływanie w taki sposób na stojącej wodzie to masakra ale można spłynąć w ten sposób z nurtem rzeki a wrócić na silniku Ponton firmy ELLING KaBoat (Kardinal) K-470 - jakość mnie bardzo zaskoczyła a jest to wyrób jeżeli się nie mylę Ukraiński. Silniki - Prędkość na stojącej wodzie w porcie Góra Kalwaria Capral 5km -dwusuwowy chłodzony wodą 99cm3 - 19.2km/h Loncin 154F 2.2km -czterotakt 87cm3 chłodzony powietrzem z pędnikiem Long Tail - 18,2km/h Waga 2T silnika Capral około 19kg Waga 4T silnika Loncin około 19kg plus odłączany w kilka sekund wał około 6,5kg oba silniki kosztują podobne pieniądze za ponton to wydatek około 2500zł
  2. Ostatnio przetestowałem kajak wędkarski firmy NuCanoe z silnikiem 2.2Hp Mają w swojej ofercie jeszcze szerszy kajak więc stabilność na boki musi być jeszcze większa. a to filmowy efekt
  3. 15 kilometrów Wisły pokazane w 9 minut - wrażenie jakby płynąć z prędkością około 100km/h Film nakręcony na odcinku Wisły od Ujścia Pilicy do Wyspy Rembezy przed Górą Kalwarią. 19 sierpień 2015r - Na wodomiarze w Gusinie podczas kręcenia tego filmu było 10cm wody a w Warszawie 47cm. Od 1797 roku i do tej pory stan wody w "królowej rzek" nigdy nie spadł tak nisko. Pomimo niskiego stanu wody udało nam się przepłynąć ten odcinek Wisły dzięki silnikowi typu Long Tai
  4. Na silniku typu long tail o mocy 6.5 hp Polski podróżnik i oceanograf Marek Strzelichowski płynie w tej chwili z zerowego kilometra Wisły spod Krakowa do Orleanu we Francji ! Do pokonania ma ponad 2700km. http://www.polska.lu/varia/426-wisla-nad-loara-tak-to-mozliwe
  5. Tu jest filmi z testowania nowych pływaków, stabilność jest super ale wiadomo było że prędkość spadnie
  6. Kupiłem w Decathlonie okazyjnie kajak BIC OUASSOU (normalna cena 1299zł) z założeniem że zrobię z niego zmotoryzowaną platformę wędkarsko-turystyczną. Założenie było takie żeby można było pływać na silniku, wiosłach od kajaka, żeby można było zrobić z niego szybko katamaran, żeby był lekki, mały i żebym mógł go sam włożyć na dach auta. Udało się go nawet zmieścić beż żadnego problemu do środka Pontiaca Trans Sporta Zamocowałem do niego najpierw silnik 2.5hp a ostatnio 3 konny model HOLIDA 154F (koszt około 560zł za nowy silnik) Sam silnik waży około 10 kg bez płynów ustrojowych Wał napędowy , pochwa i rumpel wykonane są ze stali nierdzewnej a konwerter jest chromowany. Całość jest łożyskowana na teflonowych tulejach ślizgowych a w konwerterze łączącym wał napędowy z wałem zdawczym silnika dodatkowo jest łożysko kulkowe z simeringiem żeby smar nie skapywał do wody . Konwerter i wał jest dodatkowo napakowany smarem a na wypadek gdyby go zabrakło to w części która się bardziej nagrzewa zainstalowane są dwie kalamitki. Na końcu wału jest wykonana z nierdzewki osłona, chroniąca śrubę napędową przed uszkodzeniem ale nie jest to konieczne bo wał posiada ostrogę i po trafieniu na przszkodę fajnie go podbija do góry. Muszę jeszcze zamontować zrywkę na wypadek gdybym wypadł z kajaka - śruba nie zrobi mi szkody i kajaka nie będę musiał daleko szukać :mrgreen: Waga takiego zestawu napędowego bez silnika wyniosła około 19kg. Zamocowałem dekle Holta ale w następnej wersji będę montował na rufie jeden duży otwierany luk, który umożliwi mi schowanie większego sprzętu a może nawet uda się schować silnik gdy nie będę z niego korzystał. Silnik ma wysokość około 33cm i sprawdzałem że może udać się taki zabieg a wał napędowy wejddzie pod pokład po długości. Kajaki typu Sit On Top mają dwupłaszczową konstrukcję więc jak im się zrobi jakiś otwierany dekiel to można wypchać całą tę przestrzeń - nie można oczywiście przesadzić z wagą załadunku ale miejsca jest naprawdę sporo. Okazało się że przy obciążeniu rufy silnikiem, kajak stracił trochę na wyporność, nie żeby miał utonąć ale ciągnął rufę za bardzo po wodzie i nie rozwijał maksymalnej prędkości jaką mógł dać mi silnik. Zamocowałem więc pod dnem dwa aluminiowe pływaki , wyporność fajnie się podniosła ale pokonując jakieś przeszkody na Wiśle zdarzyło się że na nich zawisłem :evil: Przerzuciłem więc aluminiowe pływaki na boki kajaka ale mają one nieodpowiedni kształt do szybkiego pływania na silniku - są za niskie. Mam już zamówione nowe polietylenowe pływaki od kajaka FIT123 Sail (pokazane na ostatni filmiku) mam nadzieję graniczącą z pewnością że będą to ostatnie modyfikacje :roll: Zwiększą wyporność i ustabilizują kajak gdy będę chciał na nim stanąć. Na dziobie jest doatkowe miejsce do przykucnięcia i można w jego miejscu wyciąć otwór, założyć gumowe dekle i jest następny schowek Jest kilka miejsc do zamocowania wędek i niema problemu żeby się obstawić nimi jak płotem ponieważ polietylen fajnie się wierci i nie pęka tak jak żywica poliestrowo –szklana. Kupiłem w międzyczasie drugi taki sam kajak i będę dorabiał dodatkową poprzeczkę, która umożliwi mi zrobienie z dwóch kajaków katamaran ale tym razem z silnikiem zamocowanym pomiędzy nimi. Mocowań do wędki na razie nie montuję bo chcę najpierw wszystkie inne kwestię ogarnąć. Już raz zrobiłbym skuchę bo przymierzałem się do wiercenia otworów pod wędki a potem okazało się że musiałem zrobić dłuższy rumpel i byłaby kolizja Są dwa uchwyty na wędki przy siedzeniu, oryginalnie zrobione przez producenta siedzonka Mam jeszcze dodatkowe dwa pasy, które montuje się na burtach a które to zakłada się na kolana dla lepszej sterowności i lepszego wyczucia kajaka na fali. Tu filmiki pokazujące jak taki kajak radzi sobie na dużej fali. To są filmiki i zdjęcia pokazujące metamorfozę kajaka i jego kilka etapów. Pierwszy etap z silnikiem 2.5hp i z mocowaniem do kajaka zrobionym z belki bagażnika samochodowego . A tak pływał z silnikiem 2.5Hp. Tak wyglądał po zamocowaniu pod dnem dwóch pływaków. A tak wyglądał I pływa z pływakami pod dnem z mocniejszym 3 konnym silnikiem Tak startuje na Pilicy z nurtem na szybkiej śrubie Hi-power A tak wygląda z pływakami zamontowanymi po bokach. Niestety mają zły kształt żeby pływać na nich z silnikiem. Takie pływaki zamówiłem I jak tylko odbiorę to zabieram się do montowania. Będę chciał je tak zamontować żeby raz były po bokach a jak będę płynął na wiosłach to chcę żeby można było je składać do tyłu - zmniejszy się opór i będę mógł sobie wał napędowy na nich oprzeć. Po zrobieniu dużego luku na rufie myślę że będę mógł wał chować też do wnętrza kajaka. 22.04 Dziś dokupiłem nowe pływaki z polietylenu Długość 97cm, szerokość 20cm i wysokość 23cm. Mam nadzieję że dam radę na długi weekend je zamocować . A tu jest ciekawy filmik pokazujący możliwości napędu typu Long Tail
  7. Co prawda jest o dział pokazujący co nowego kupiliśmy więc nie jestem pewien czy dobrze zamieszczam więc jeżeli nie trafiłem do odpowiedniego działu to bardzo proszę Admina o przeniesienie. Kajak został kupiony ale przerobiłem go pod platformę wędkarsko-turystyczną. Kajak kupiłem w Decathlonie (1300zł) i zamocowałem do niego najpierw silnik 2.5hp a ostatnio 3hp. Wał napędowy , pochwa i rumpel wykonane są ze stali nierdzewnej. Całość jest łożyskowana na teflonowych tulejach ślizgowych a w konwerterze łączącym wał napędowy z wałem zdawczym silnika dodatkowo jest łożysko kulkowe. Konwerter i wał jest dodatkowo napakowany smarem a na wypadek gdyby go zabrakło to w części która się bardziej nagrzewa zainstalowane są dwie kalamitki. Zamocowałem dekle Holta ale w następnej wersji będę montował na rufie jeden duży otwierany luk, który umożliwi mi schowanie większego sprzętu a może nawet uda się schować silnik gdy nie będę z niego korzystał. Okazało się że przy obciążeniu rufy silnikiem, kajak stracił trochę na wyporność, nie żeby miał utonąć ale ciągnął rufa za bardzo po wodzie i nie rozwijał maksymalnej prędkości jaką mógł dać mi silnik. Zamocowałem więc pod dnem dwa aluminiowe pływaki , wyporność fajnie się podniosła ale pokonując jakieś przeszkody na Wiśle zdarzyło się że na nich zawisłem L Przerzuciłem więc aluminiowe pływaki na boki kajaka ale nie mają nieodpowiedni kształt i są za niskie. Mam już zamówione nowe polietylenowe pływaki od kajaka FIT123 Sail i mam nadzieję graniczącą z pewnością że będą ostatecznym rozwiązaniem. Zwiększą wyporność i ustabilizują kajak gdy będę chciał na nim stanąć. Na dziobie jest doatkowe miejsce do przykucnięcia i można w jego miejscu wyciąć otwór, założyć gumowe dekle i jest następny schowek Jest kilka miejsc do zamocowania wędek i niema problemu żeby się obstawić nimi jak płotem ponieważ polietylen fajnie się wierci i nie pęka tak jak żywica poliestrowo –szklana. Kupiłem w międzyczasie drugi taki sam kajak i będę dorabiał dodatkową poprzeczkę, która umożliwi mi zrobienie z dwóch kajaków katamaran ale tym razem z silnikiem zamocowanym pomiędzy nimi. To są filmiki i zdjęcia pokazujące metamorfozę kajaka i jego kilka etapów. Pierwszy etap z silnikiem 2.5hp i z mocowaniem do kajaka zrobionym z belki bagażnika samochodowego . A tak pływał z silnikiem 2.5Hp. Tak wyglądał po zamocowaniu pod dnem dwóch pływaków. A tak wyglądał I pływa z pływakami pod dnem z mocniejszym 3 konnym silnikiem Tak startuje na Pilicy na szybkiej śrubie Hi-power A tak wygląda z pływakami zamontowanymi po bokach. Niestety mają zły kształt żeby pływać na nich z silnikiem. Takie pływaki zamówiłem I jak tylko odbiorę to zabieram się do montowania. Będę chciał je tak zamontować żeby raz były po bokach a jak będę płynął na wiosłach to chcę żeby można było je składać do tyłu - zmniejszy się opór i będę mógł sobie wał napędowy na nich oprzeć. Po zrobieniu dużego luku na rufie myślę że będę mógł wał chować też do wnętrza kajaka.
  8. Kanu i dwie osoby około 200kg na rzeka Widawa, Long Tail z silnikiem 2.5Hp i 7km pod prąd oraz 15km z prądem.
  9. Rozumiem dobrze i mam wal w oslonie ktory moglby sie sprawdzic ale pisze na tablecie i jest ciezko to wszystko przelac na ekran dla tego zaproponowalem kontakt telefoniczny.
  10. 1.5 tonową łódź napędzi się long tailem z silnikiem 6.5hp a takie między innymi występują w agregatach prądotwórczych tylko pytanie o oczekiwania prędkości ? Czy ma ona pływać na rzekach czy na jeziorze ? W twoim silniku spalinowym jest długa stopa ? Ile cm pod dnem łodzi pracuje śruba ? W long tailach śruba pracuje 2-2.5 metra za rufa i dzieki temu nie powstają tak duże zawirowania wody jak blisko przy rufie przy silniku z pionową kolumną, moc jest lepiej wykorzystywana 2 metry za rufa niż przy samej rufie. zadzwoń do mnie to może coś Ci doradze Mariusz 508 818 109
  11. Da się użyć silnika od agregatu prądotwórczego tylko czy moc będzie odpowiednia ? nie znam mocy silnika ale pewnie w granicach 4.5Hp do 6.Hp Łodzi też nie widzę a sama waga to za mało żeby coś powiedzieć. To są reduktory obrotów do Long Tail ale bez rewersu - zdjęcia poniżej LINK A tu reduktor z biegiem wstecznym - (rewersem) i biegiem jałowym ale są to reduktory do kilkunasto konnych silników diesla podłączanych do Long Tail. Cena nie jest straszna bo z tego co wstępnie sprawdzałem to z transportem do Polski może wynieść około 1500zł -2000zł A co do zastosowania agregatu i silnika elektrycznego to chyba kolega wcześniej bardziej obeznany jest Bez zastosowania po drodze akumulatora to jak dla mnie to trochę bez sensu
  12. A to najmniejszy z rodziny Long Tail z silnikiem 2.5 konnym. Kiedyś był podobny silnik o takiej samej mocy tylko w 2 suwie - Tummler się nazywał i często montowany był w kajakach.
  13. Nie potwierdzam i nie zaprzeczam celowo nie podaje wszystkich informacji bo taka jest formuła tego forum a jak ktoś chce to może zbudować sobie taki napę sam. Nie ukrywałem faktu że wiem więcej o tych napędach niż inni bo tego nie da się ukryć w gogle czy youtube ale wchodzenie z tematem komercyjnie na jakiekolwiek forum zabija często merytoryczną dysputę a tego chciałem uniknąć. Temat jest ciekawy i to jest fakt ale jak rozmowa zaczyna przypominać grę słów sprzedawcy z klientem to jest to mało ciekawe i nie do czytania a ja też chętnie dowiaduje się od innych Furantów o ich spostrzeżeniach i obawach Jak treść zaczyna być typową komercją to pojawiają się typowe internetowe Smerfy Marudy które nigdy nie będą pływały na silniku spalinowym jaki by on nie był i koniec z merytoryką. Fakty są takie że jest to sprawdzone rozwiązanie które pływa po świecie w milionach egzemplarzy tylko pytanie czy to co się sprawdza na innych kontynentach sprawdzi się też w Polsce ? Uważam że tak ale na to potrzeba trochę czasu i lepszej świadomości potencjalnych użytkowników , o co staram się zadbać w miarę moich skromnych możliwości. A radość jaka daje mi telefon od szczęśliwego posiadacza takiego napędu z podziękowaniem że może pływać tam gdzie inni nie mogli jest naprawdę bezcenna Docio ! film urodzinowy będzie powtarzany co roku na ile Bóg pozwoli Zapraszam nad Pilicę - pomost dostępny dla każdego z forum bez opłat ale na dużą rybę bym nie liczył taki urok w ostatnich latach Pilicy.
  14. (Coś mi się czcionki rozjechały) Skoro poruszyliśmy kwestię napędów elektrycznych to fajne jest też to że śruby napędowe od Long Tail są robione w 3 wersjach- standard typowy uciągowy, Hi power mocniejsza i Hi Speed o dużym skoku do lekkich łodzi wyścigowych- (2 taktowe Rotaxy itp.) Śruby standard od long taili nadają się też do silników elektrycznych w zakresie obrotów do 4000 więc można sobie tak skonstruować napęd i podłączenie do silnika żeby pasowało do elektryka jak i do spalinowego. Azjaci nie podają nigdzie skoku ich śrub i trzeba sobie to wyliczyć samemu. Tym bardziej że poślizg śrub używanych zgodnie z przeznaczeniem czyli powierzchniowo jest dużo większy niż tradycyjnych śrub od zaburtowców. Podawanie zatem skoku śruby która z założenia powinna pracować w zanurzeniu 70-80% jest trochę bez sensu Kilka osób w Polsce już pływa na takim napędzie i są zadowoleni oprócz jednego któremu nie działa to tak jakby sobie życzył ale winny jest kształt łodzi a nie napęd. Łódź w której nie działa to należycie to tak zwana stawówka, karpiówka lub pszeniczanka służąca do karmienia ryb na stawie która nie nadaje się do pływania ślizgowego ponieważ ma zawiniętą rufę - takie trochę koryto z dnem o kształcie jak u konia na biegunach. Jeden człowiek pod Toruniem ma własną elektrownię wodną i musi kosić dno rzeki żeby mu generator się kręcił, ma specjalną kosiarkę wodną ale żaden zaburtowiec nie dawał rady mu to uciągnąć jak zarosła rzeka, założył long taila i daje radę. Ozet ! ja też lubię Cejrowskiego i De Funesa A co do projektowania łodzi przez moją żonę to Docio chyba się zasugerował filmikiem nr1 z budowy naszego kanu gdzie żona była konsultantem armatora do spraw wizualnych i zatwierdzała przyszły kształt naszego kanu Moja wiedza nie jest zaczerpnięta z internetu bo języka innego niż Polski nie znam a nie znalazłem nic na temat napędów Long Tail po Polsku a to co jest dziś w necie na ten temat po polsku jest przeze mnie pisane. Sporo dowiedziałem się od producentów tego rozwiązania z Azji no i dzięki tłumaczowi nawet mnie zapraszali do fabryki ale te koszt samolotu do Azji to masakra Jest jeszcze taki patent do połączenia silnika od maszyn budowlanych ale jest to też rozwiązanie nie pozwalające pływać na płyciznach. Co prawda system chłodzenia silnika jest też powietrzny więc nie ma problemu z zasysaniem piachu ale śruba jest zanurzona poniżej dna łodzi więc przywalić można tak samo jak tradycyjnym zaburtowcem. Bardzo dobrze Long Tail sprawuje się mojemu znajomemu w takiej łodzi, pływa w dół Wisły na odcinku Warszawska Praga - Modlin na wiosłach kajakowych a wraca do domu na long tailu. zdjęcia takiej samej łodzi ściągnięte z internetu
  15. No tak ale mamy już silnik o wadze 40kg a do tego jeszcze dojdzie wał, ster i agregat prądotwórczy ? Waga łodzi w moim przypadku miała dość duże znaczenie i nie chodzi mi o wodowanie choć to przy wodowaniu ze skarpy jest ważne ale głownie chodziło mi o o zanurzenie. Pływamy po Pilicy a ta wiadomo jakie są stany i na kajaku nie raz trzeba było wyłazić i ciągnąć po piachu. Nasze kanu ma 5.5 metra bez napędu i spokojnie daje rade na tym napędzie, to co piszesz jest realne ale dla nas nie wchodzi w grę na tej rzece. ewolucja o której nie piszę była brana pod uwagę ale odłożyłem sobie to na dalszy etap jak sprawdzę jak ona pływa. Na zimę kanu jedzie do kolegi na wymianę siedzeń bo miały być wyplatane ale zabrakło techno ratanu, nam zależało żeby sprawdzić na wodzie i już tak zostało. Będzie przerabianie wlotów powietrza z zasysaniem przez rurę spiro elastyczną z PCV , dojdzie 3 siedzenie i oparcia na pozostałych, rumpel będzie inny, będzie wzmocniona w miejscu wylotu spalin w dnie kanu, dojdzie korba która będzie robiła za koło sterowe do teleflexu i może trzeba będzie wyjście wału przez stewę zabezpieczyć inaczej niż stalowym bulajem bo przeciera fartuch gumowy. Spaliny już są wypuszczone przez dno i rura pomiędzy tłumikiem a wylotem jest zaizolowana termicznie materiałem z koca gaśniczego - kupiłem gotowca z webasto.
  16. Nie mam aż tak daleko zrobionych analiz jak kolega ponieważ mnie interesowało pływanie z trochę większą niż marszowa prędkością pod prąd na rzece i wydaje mi się że to by się nie sprawdziło na moje potrzeby i na moją łódź ale chętnie dowiem się coś więcej i będę wdzięczny za rozwianie moich przypuszczeń Co do biznesu ? to nic na ten temat tu nie napiszę i nie dam się sprowokować bez urazy. Sporo osób które spotkały się z tym rozwiązaniem naocznie u mnie na działce było zdziwione że takie napędy są produkowane a Ci co słyszeli lub widzieli na youtube film Cejrowskiego " Łódka Pana Makarona" nic nie mogli w Polskim internecie znaleźć na ten temat. Dlatego pozwoliłem sobie na kilku forach pokazać ten stary aczkolwiek u nas mało znany wynalazek. Pisząc o kontenerowcu nawiązałem do objaśnień jakie kolega wcześniej opisał i jakie występują w dużych statkach gdzie silnik spalinowy jest generatorem prądu a całą pracę wykonują silniki elektryczne. Słyszałem o takich połączeniach silników elektrycznych i generatorów prądu ale na mniejszą skalę to widziałem tylko haoseboat-y produkowane w Polsce których prędkość nie powala. Poznałem człowieka który przerobił skuter wodny na silnik elektryczny, pędzi Mu to po wodzie 40km/h ale tylko przez kilka minut na akumulatorach. Czy to się da zaszczepić do mojej łodzi ? która musi mieć kilka koni żeby przy 3-4 osobach na pokładzie płynąć z prędkością przynajmniej kilkunastu kilometrów przez 1-2 godziny ? Wydaje mi się że nie ale............... mogę się mylić
  17. Jak najbardziej można pod warunkiem że wał w silniku jest prosty a nie stożkowy. Występują następujące wymiary połączeń long tail z silnikiem 15mm, 19mm, 20mm, 25mm , 25,4mm 28,6mm, 36,5mm ale jest możliwość we własnym zakresie konwerter przetoczyć sobie pod własny wymiar wałka w silniku. Podłączenie gotowego zestawu do silnika to jest przykręcenie 4 śrub łączących konwerter z blokiem silnika i dwóch śrub motylkowych łączących konwerter w wałem long tail oraz 4 srub łączących silnik z pawężą. Maksymalnie to może zająć z kilkanaście minut z odłączeniem silnika od agregatu prądotwórczego i podłączeniem do Long Tail oraz założeniem napędu na pawęż w łodzi.
  18. Należy jeszcze dodać że przy zastosowaniu silnika elektrycznego podpiętego do długiego wału nie mamy problemu z jego hermetycznością i nie musi to być drogi silnik produkowany przez firmy specjalizujące się w napędach do łodzi ale może to być silnik z odzysku. Jedyny problem to zasilenie takiego silnika prądem z agregatu i nie myślę tu o problemie skąd wziąć ten prąd tylko zastanawiam się nad wagą całkowitą takiej hybrydy, która na dużej jednostce typu kontenerowiec nie jest problemem ale na małej łodzi służącej do rekreacji czy wędkowania to już problem widzę. Jeżeli pływa się po strefie ciszy to nie ma innego wyjścia i trzeba kombinować ale jak strefy ciszy nie ma to najprostsze rozwiązania są najlepsze. Long Taile oprócz Azji przyjęły się jeszcze w Ameryce południowej a w północnej ewoluowały, dostały jeden lub dwa przeguby na wale lub przekładnie łamaną i nazywają się Mud Motor. W Stanach sporo zwykłych Long tail lub też ich odmiany Mud Motor pływa na łodziach wędkarskich, poławiaczy krokodyli czy myśliwych polujących na kaczki. Mud Motor mają mniejszą wydajność niż Long Tail ale przez to że śruba nie wyskakuje tak szybko z wody po natrafieniu na przeszkodę jak to ma miejsce w Long Tail lepiej się sprawdzają na bagnach. W Stanach taki napęd z silnikiem 7 konnym kosztuje 1195$ http://www.ppfmudmotors.com/ w Polsce za te pieniądze można złożyć komplet 16konny z rozrusznikiem elektrycznym i ładowaniem akumulatora 24 Ah. Są rejony rzek i łowisk gdzie jest problem żeby dostać się do danego miejsca z brzegu i z wody a dzięki long tail bez problemu wpłynie się wszędzie. Przy płaskodennej łodzi blaszanej czy pychówce z silnikiem long tail dno łodzi ma większe zanurzenie niż śruba napędowa - W tradycyjnym silniku zaburtowym jest odwrotnie i spodzina wraz ze śrubą wali we wszystko co po drodze spotka pod lustrem wody. Oto kilka przykładów odmiany Long Tail zwykłego i Amerykańskiej odmiany na bagna - Mud Motor.
  19. Chciałbym pokazać szanownym Furantom ciekawy i tani napęd, jaki zastosowałem przy budowie swojej łodzi a który doskonale może się sprawdzić w różnego rodzaju łodziach wędkarskich. Uważam, że jest to ciekawa alternatywa dla drogich silników zaburtowych tym bardziej, że z roku na rok pływanie naszymi rzekami jest coraz trudniejsze. Stany wód w Polsce uniemożliwiają komfortowe pływanie, przez co wiele osób rezygnuje z pływania na silnikach spalinowych w ogóle a coraz to nowsze i lepsze silniki elektryczne, jaki pojawiają się na rynku nie nadają się do pokonania dłuższych odcinków na rzece. Jest na to pewne rozwiązanie, które ma kilkadziesiąt lat i jest stosowane przez 1/3 populacji świata w Azji. Azjaci na swoich wodach usianych dużą ilością korzeni i innych przeszkód, jakie niosą rzeki już od kilkudziesięciu lat stosują napędy, które nazywają się LONG TAIL (Długi Ogon) a przez Amerykanów, którzy zapożyczyli sobie od nich te rozwiązanie zwane jest MUD MOTOR (Napęd na Błoto lub Bagna). Żyjemy w czasach gdzie w wielkich koncernach produkujących samochody lub inny sprzęt mechaniczny nie rządzą inżynierowie tylko księgowi, coraz częściej ich wyroby nacechowane są taka ilością elektroniki utrudniającą samodzielną naprawę lub stosuje się specjalnie planowane starzenie produktu, które doprowadza do wzrostu konsumpcji i ciągłej wymiany sprzętu. Azjaci ze względu na swoją ubogość jak i pragmatyzm stosują do pływania na wodach śródlądowych głownie napędy typu Long Tail. Budując swoje kanu długo zastanawiałem się, jakiego silnika i napędu użyć, nie wchodził w grę żaden tradycyjny silnik zaburtowy gdyż tam gdzie pływam jest dość płytko i piaszczyście. Posiadałem już kilka łodzi i pontonów z tradycyjnymi zaburtowcami ale wszystkie na takich wodach nie dawały rady przez ciągłe zawadzanie śrubą lub spodziną o dno rzeki lub bardzo częste zapychanie się systemu chłodzącego silnik. Uwagę swoją skupiłem na silnikach do łodzi, które w Polsce było sprzedawane w latach 50-70tych i produkowane przez takie firmy jak Tummler Warta czy Polski Gnom. Ale okazało się, że nikt już tego typu silników w Europie nie robi Długo szukałem podobnego, ale nowocześniejszego i o większej mocy rozwiązania na świecie i natknąłem się na napędy typu Long Tail. W wielkim skrócie jest to długi pręt, na którego końcu jest śruba napędowa a drugi koniec jest podłączony do silnika spalinowego 4suwa chłodzonego powietrzem. Są to tak zwane napędy powierzchniowe, w których śruba napędowa ma swoją największą wydajność przy zanurzeniu 70%-80% Dzięki tak małemu zanurzeniu śruby nie występuje ryzyko zawadzenia spodziną jak to ma miejsce w tradycyjnym silniku zaburtowym. Długość wału napędowego jest odpowiednio dobrana tak żeby: silnik nie pracował z zbyt dużym przechyle, śruba napędowa ma lepszy wektor swojej pracy i napędzania łodzi, nie ma problemu z kawitacją sił działających na śrubę tak jak ma to miejsce tradycyjnym zaburtowcu, silnik i wał są zamocowane są na pawęży jak na zrównoważonej huśtawce, dzięki temu nie trzeba używać dużej siły żeby opuszczać i wyjmować działający napęd z wody. Długi wał z silnikiem zamocowany na pawęży jest w taki sposób, że umożliwia prześlizgiwanie się i unoszenie po natrafieniu na przeszkodę w wodzie, chroniąc tym samym śrubę napędową. Śruba napędowa ma dodatkowo na wale ostrogę, która ja chronić i ma za zadanie podnosić cały wał napędowy po zderzeniu się z przeszkodą w wodzie. Do napędów typu LONG TAIL stosuje się silniki 4 suwowe, bez redukcji obrotów, z wałem poziomym, chłodzone powietrzem, stosowane w: maszynach budowlanych, maszynach rolniczych, agregatach prądotwórczych, motopompach, kartingach i wielu innych urządzeniach. Dzięki zastosowaniu w napędach LONG TAIL silników chłodzonych powietrzem można je używać na płytkich wodach o dnie zarośniętym zielskiem, kamienistym, mulistym lub z dużą ilością korzeni i innych przeszkód wodnych i nie martwić się o zatkanie i zapiszczenie systemu chłodzenia. W tradycyjnym zaburtowcu trzeba ciągle obserwować kontrolkę systemu chłodzenia czy wylatuje z niej woda. Wystarczy zaniedbać na jakiś czas nadzoru nad chłodzeniem żeby zapchać lub zepsuć wirnik pompy a gdy już system sam się przypadkowo odetka to mamy inny problem - nagle zimna woda dostaje się do rozgrzanego silnika powodując pękanie bloku i jego zatarcie. Napędy typu Long Tail poprzez zastosowanie różnych konwerterów można podłączyć do prawie każdego silnika z wałem poziomym o mocy od 2 do 24 koni mechanicznych. Do napędów typu LONG TAIL pasują prawie wszystkie silniki takich firm jak: Honda, Kohler, Yamaha, Kawasaki, Robin, Subaru, Briggs & Stration lub ich kopie produkcji Chińskiej takich firm jak: Loncin, Holida, Gasoline, Predator oraz wiele NO NAME. Silniki 4suwowe z wałem poziomym są dość tanie a co ważne ceny części zamiennych nie uginają nóg Dla przykładu podaję kilka najniższych cen silników nowych z gwarancją, jakie znalazłem na Allegro i innych portalach: 2.5Hp 460zł. , 4.5Hp 400zł., 6.5Hp 500zł., 6.5Hp z rozrusznikiem i ładowaniem 850zł., 13Hp 1000zł, 22Hp 2 cylindrowy z rozrusznikiem 3400zł. Napędy typu Long Tail w połączeniu z długim wałem i silnikiem od sprzętu budowlanego mają oczywiście i swoje wady: Są głośniejsze, mają słabą sterowność w początkowej swojej pracy (sterowanie na wolnych obrotach po starcie), nie maja biegu wstecznego, nie maja biegu jałowego, ale................................. Sprawdzają się w trudnych warunkach tam gdzie pływanie na zwykłym silniku zaburtowym jest niemożliwe lub bardzo ryzykowne a ponadto są dużo tańsze od ich odpowiedników zaburtowych o tej samej mocy. Można taki napę zbudować samemu, ale nie jest to takie proste jak wygląda gdyż obroty na wale sięgają 3600 a nawet więcej i wał musi być dobrze wykonany, spasowany, wyważony i musi być wykonany ze stali o odpowiedniej twardości. Napędy tego typu doskonale sprawdzają się we wszystkich płaskodennych łodziach, pychówkach, ale też rewelacyjnie w katamaranach gdzie fale z dwóch kadłubów zbiegają się na środku jednostki uniemożliwiając zamocowanie silnika zaburtowego. Zbiegające się fale w katamaranie powodują tak silne kawitacje, że silnik zaburtowy jest mało wydajny. Odsunięcie się w napędzie Long Tail ze śruba na wale bardziej z tyłu katamarana umożliwia ominięcie tych nakładających się fal i kawitacji i pozwala na komfortowe i tanie pływanie. Również w tratwach ten napęd sprawuje się rewelacyjnie, ponieważ tratwy mają duże opory i zostawiają za sobą duże zawirowania, w których źle pracuje tradycyjny silnik zaburtowy. Silniki stosowane w tratwach przeważnie posiada długą stopę żeby w ogóle móc płynąć, ale przez to tratwa częściej staje na płyciznach a silnik jest częściej narażony na uszkodzenia. Poniżej zamieszczam filmiki, w którym pokazuje jak buduję swoją łódź od projektu do pływania testowego, ale zaznaczam, że w moim projekcie napęd Long Tail jest zamocowany zupełnie inaczej niż robią to tradycyjnie Azjaci. Zaznaczam też moja łódź nie jest do bicia rekordów prędkości, ponieważ mi zależało na cichym pływaniu w górę rzeki z prędkością umożliwiającą podziwianie krajobrazów i nie zwracanie na siebie uwagi głośnym silnikiem, dlatego dodatkowo zamknąłem silnik na rufie i będę go jeszcze wyciszał specjalnymi piankami. Zamieszczam poniżej też filmiki Azjatów pokazujące jak tradycyjnie montuje się taki napęd, jakie prędkości osiągają łodzie z napędem Long Tail oraz zdjęcie pokazujące z czego składa się taki zestaw napędowy. Projekt, budowa i testy mojego kanu Jak wyglądają części składowe zestawu Long Tail Jak pływają Azjaci - rekord 110km/h na silniku (o pojemności prawdopodobnie 250cm3) Proponuje zobaczyć od 8 minuty i 27 sekundy żeby się nie męczyć całym filmikiem Tu jest bardzo ciekawy filmik pokazujący w jak gęstym mule można pływać na tego typu napedach Tu pokazany najmniejszy long tail o mocy 2.5Hp i pojemności 79cm3 zamontowany w kanu - na bardzo płytkiej rzece o kamienistym dnie. Long Tail zamocowany do prymitywnej tratwy.
  20. jak wsadzić zdjęcie do avatara

×
×
  • Dodaj nową pozycję...