Skocz do zawartości

Wędkarzyk

Użytkownik+
  • Postów

    2
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Wędkarzyk

  1. Jeśli chodzi o mnie to ryb nie wypuszczam bynajmniej takich które już można położyć na patelni. Wiadomo nie biorę jakiejś drobnicy, nawet wymiarowej np 15 cm płotki. Ja po prostu ryby lubię jeść, i nie jest tak, że jem tylko to co złowię ale i kupuje ryby w sklepie czy to mrożone czy wędzone. Ale żadna kupna ryba nie zastąpi mi pysznego kawałka mięska z szczupaka, sandacza czy suma. Znam wszystkie argumenty zwolenników c&r, ale nie przekona mnie to do tego, żebym zrezygnował z pysznej świeżej rybki. I niech nikt mi nie mówi, że jadę nad wodę po ryby (mięso) bo absolutnie tak nie jest. Uwielbiam kontakt z przyrodą posłuchać ptaków, poobserwować ptactwo wodne, z piwkiem w ręku się zrelaksować. Nie ma dla mnie lepszego relaksu. Nie wyznaje też zasady, że zapłaciłem to musi mi się zwrócić. Bo jeśli chodzi o składki PZW to na pewno by się zwracały jak bym policzył, ale nakłady na sprzęt, akcesoria, zanęty, przynęty i wszystko co się z tym wiąże znacznie przewyższa wartość złowionych ryb. Więc jak by mi zależało na mięsie to wydane pieniądze mógłbym przeznaczyć aby ryby ze sklepu jeść chyba co dzień. Więc jeśli nic nie złowię to trudno, ale jeśli złowię to nie wyobrażam sobie, że ryby złowione wypuszczam a na kolację idę po rybę do sklepu. Więc łowienie dla przyjemności a złowione ryby to taki bonus. Jem bo lubię i nic tego nie zmieni. Żadne argumenty, a jeśli chodzi o te, że kiedyś ryb nie będzie to myślę, że powinno się przede wszystkim ograniczyć kłusownictwo. A jeśli ryb kiedyś już nie będzie to trudno, będę się i tak relaksował nad wodą. To co pisze autor tematu : "Jeśli chodzi o szczupaka, to sztuki do trzech kilogramów będą chyba najlepsze. Mniejsze mają dużo ości i jeszcze nie przechodziły tarła, większe zaś mają nie dobre mięso" To chyba pisze tak tylko dlatego, że te ryby wypuszcza i nigdy ich nie jadł. Co za bzdura że mniejsze mają więcej ości ? Tyle samo co duży, jak ładnie ofiletujesz to zostaje sam kręgosłup i małe boczne ości, zostaje kilka w grzbiecie. Ale jak ktoś nie potrafi jeść ryby to i w filecie coś znajdzie. A jeśli chodzi o to, że powyżej 3 kg mają nie dobre mięso to już w ogóle straszna bzdura. Jadłem szczupaki po 5 kg i były smaczniejsze od tych 1 kg, Czyściutkie białe mięsko , 0 tłuszczu pyszne.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...