Skocz do zawartości

bastian89

Użytkownik+
  • Postów

    9
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

bastian89 Osiągnięcia

Rookie

Rookie (2/14)

  • First Post
  • Conversation Starter
  • Week One Done
  • One Month Later
  • One Year In

Najnowsze odznaki

0

Reputacja

  1. Witam ponownie. Otóż byłem na wieczornych połowach, ale niestety efektów brak. Na jednej wędce miałem założony koszyczek zanętowy 10g + rurka średnia + przypon 40 - 50 cm dłuższy niż poprzednim razem. Żyłka główna 0,14 a przyponowa 0,12 i haczyk 8 taki jak ktoś u góry mi zalecał. Na haczyku jedne kuku i biały robak. Na tą wędkę miałem może z 7 brań, jednak nadal moje zacięcia kończyły się niepowodzeniem. Piłeczka skakała pod sam kij, więc zacinałem. Nie wiem, może powinienem był wyczekać branie i ciąć dopiero, kiedy piłeczka zawiśnie na dobre przy kiju? W każdym razie brania ewidentne miałem. Na drugim kiju też miałem taki sam koszyczek i żyłki, z tym że już haczyk 12 i muszę przyznać, że brań było nieco mniej, ale znów nie mogłem zaciąć? Może to była po prostu jakaś drobnica? Jak sądzicie trzeba wyczekać branie? Muszę powiedzieć, że sygnalizator latał mi jak szalony, ale raz na maksa w górę później w dół i tak cały czas, jakoś się nie chciał zatrzymać. Co powiecie na takie wariacje? NIE poddam się, dopóki problemu nie rozwiążę! Nie zniechęciłem się wcale, tylko teraz robię z tydzień przerwy i połowię sobie na spławik
  2. wow! Wasza wiedza mi imponuje dla mnie jako początkującego to ta wiedza jest jak skarb.Tylko nie rozumiem o co chodzi z tymi oporami, tzn. wiem , że ryba czuje opór i nie chce brać, ale jak go zlikwidować to nie mam pojęcia. Ogólnie to tak myślałem, że diabeł tkwi w szczegółach, ale że aż w takich to nie przypuszczałem mam już mniej więcej obraz tego jak ja ten zestaw skomponuję, także jutro lecę do wędkarskiego i dobieram bajery
  3. ok jeszcze jakbyś mi powiedział jak te opory pokonać to byłoby super, wtedy czuję , że zostanę mistrzem leszczów trochę ten temat czytałem, o oporach na sygnalizatorze - tutaj jeden kolega mi zarzucił, że oprócz dźwiękowego mam zwykłą piłeczkę, ale ta piłeczka napina mi żyłkę, żeby był sygnał z dźwiękowego. Poza tym jeszcze słyszałem coś o napinaniu żyłki, ustawieniu kołowrotka itp. W sumie to już mi wszystko prawie powiedzieliście. Chętnie bym się jeszcze dowiedział o co z tymi oporami chodzi,
  4. ozet a jakiego typu haczyk byś mi polecił? Bo poprzednicy mówili, że główny mój błąd to kwestia haczyka. Uważasz, że ten co wrzuciłem fotkę nie pasuje do zestawu? Tamten co miałem to myślałem, że będzie dobry, ale widzę, że niekoniecznie tak jest...
  5. mój haczyk to granatowy VMC Perch no 8
  6. A tak wygląda mój zestaw
  7. Takich właśnie haczyków używałem
  8. Kurcze, ten Zalew jest taaaki duży i straszny - myślałem, że głęboki :P
  9. Witam wszystkich. Od jakiegoś czasu jestem bardzo sfrustrowany i deprymuje mnie sytuacja, o której wam opowiem. Łowienie na spławik mi się w ostatnim czasie znudziło, postanowiłem zatem , że przerzucę się na gruntówkę. Miałem akurat dość sztywną wędkę Jaxon Adventure Telecarp 390 cm, więc na nią postanowiłem łapać. Zestaw jaki sobie wybrałem to niezbyt duży koszyczek obustronnie otwarty (bez obciążenia), haczyk nr 8, żyłka 0,18, aha i jeszcze rurka antysplątaniowa. Łowię na Zalewie Zemborzyckim w Lublinie, gdzie największa populacja to leszcze, więc taką zanętę stosowałem. Na haczyku 2 robaki białe, kukurydza i znów dwa robaki. Rzucałem na odległość 40 - 50 metrów, gdzie głębokość to może 10 - 15 metrów. Zazwyczaj od 17 do 20 miałem kilka stuprocentowych brań (mam sygnalizator zarówno dźwiękowy, jak i zwykły, więc ciężko mi branie przegapić). I tu zaczyna się mój problem. Zacinam rybę w odpowiednim momencie, jak sygnalizator idzie mocno w górę. I za każdym razem po zacięciu okazuje się, że ryby na haczyku nie ma! Może mi powiecie gdzie tkwi mój błąd?? Wędka, zestaw czy może i coś innego? Czekam z niecierpliwością na Wasze rady, bo mnie już cholera bierze jak myślę o moim problemie...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...