Serdecznie witam wszystkich. Potrzebuje pomocy. Otoz lowie na glebokiej, dochodzacej nawet do 10 m gliniance, zarosnietej wokolo tatarakiem o przejzystosci wody ok 1.5m. Lowie na grunt i splawik ale niestety biora plotki, zdazy sie czasem karas 30 cm lub podobnej wielkosci lin ale zadko. Lowie na biale robaki, gnojaki, rosówki, kukurydze, ciasto i ciagle nic wiekszego. W stawie sa: plotki, karasie i to duze(kolega zlowil 1.5 kg okaz), liny, duze amury bo widzialem, podobno karpie i kilka duzych sumow, a takze okonie i szczupaki. Na stawie prawie nikt nie lowi takze jest on dziki. Lowilem rano, wieczorem, w nocy i ciagle nic wiekszego. Co moge zrobić? Moze necic kilka dni? Bo necenie dzien przed polowem nie skutkuje. A moze kulki proteinowe. Z moich obserwacji wynika, ze jak lowie czesciej niz raz na tydzien to lepiej biora karasie i czasem liny, moze sie przyzwyczajaja. Plotki biora zawsze ale jakos nie rewelacyjnie. Prosze o wskazowki co zrobic i dziekuje.☺