Witam wszystkich bardzo serdecznie, na początek chciałem zaznaczyć, że jestem początkującym wędkarzem. Wielkimi krokami zbliża się jesień i chciałbym zapolować na moje wymarzone trofeum, czyli szczupaka. Będę łowił na spinning, moją przynętą będą woblery (na kopyta jakoś chyba jeszcze nie potrafię łowić, nie czuję pracy gumy). Wiem, że wątków nt. sztucznych przynęt było sporo, chyba przeczytałem większość z nich, ale jakoś konkretnych wniosków nie potrafię wyciągnąć. A teraz do rzeczy, chciałem Was prosić o poradę, jakie stosujecie woblery, jakiej firmy i jakie kolory polecacie. Będę próbował szczęścia na dwóch łowiskach: 1. dziki staw (bodajże starorzecze), głębokość około 1-2 metra, dużo roślinności, co do ryb, to wiem że są tam szczupaki (udało mi się złowić kilka sztuk na woblera o kształcie karasia i kształcie szczupaka firmy Jaxon) a także udało mi się tam złowić małego okonka i dwie płocie. 2. mała rzeka, dość obficie zarośnięta, głębokość jakieś 1,2 metra, ale jakieś pół metra pod lustrem wody są już rośliny, więc prawdopodobnie dobry byłby jakiś wobler powierzchniowy. Znajomi łowią szczupaki na tym "kanałku" ale na żywca, ja chce sobie i w sumie im też udowodnić że na spining też się da. Bardzo proszę o sugestie w jakie woblery warto zainwestować, jakie woblery z Waszego doświadczenia dały dobre rezultaty. Pozdrawiam )