Co do wędzisk nie widzę specjalnie wielkiej rozpiętości cenowej biorąc pod uwagę, że zaznaczyłeś niektóre jako wersję tańszą a inne jako droższą. Wydaje mi się, że każde z nich będzie dobre. Zwrócił bym uwagę na długość dolnika. Ja nie lubię zbyt długiego dolnika przy spinningu.
Co do długości wędziska - jak z łódki to max 2,4m. Takie bym wziął, bo może zechcesz kiedyś połowić z brzegu to taka długośc też się od biedy nada.
Ja używam Konger World Champion Tango oraz Jiggera. Z cięższych używam Team Dragon Jerk. Jednak są one poza budżetem jaki sobie zaplanowałeś.
Plecionka PowerPRO - bardzo dobry wybór. Łowię już 4-ty sezon na tę plecionkę i tak się składa że o tej samej grubości jaką zaproponowałeś .
Kołowrotek brał bym do spinningu raczej z przednim hamulcem - mniejszy jest, lżejszy i precyzyjniej można go ustawić. Shimano jest OK. Co do SPRO w tym przedziale cenowym to bym się nie nastawiał.
O multiplikatorach się nie wypowiadam bo nigdy nie łowiłem, lecz kolega łowi i chwali sobie.
Teraz przypon ... ja używam samoróbek z cienkiego drutu stalowego. Kupujesz drut na szpulce (jest podana wytrzymałość - ja używam cienkiego - do 9 kg bodajże), do tego odpowiednie tulejki zaciskowe, krętlik, agrafkę i przypon jak się patrzy.
Nie stosuję wolframu - robi się po holu, zaczepie jak włókno żarówki (sprężyna) i jest praktycznie do wyrzucenia, lecz jest niewątpliwie bardzo "wiotki".
Nie używam tez typowych "stalek", ponieważ są mało "wiotkie" i dla mnie za grube.
Przypony możesz też wykonać z fluorocarbonu, ale żeby mieć odpowiednią wytrzymałość trzeba użyć dość grubej średnicy, co powoduje że przypon będzie sztywny i źle się go wiąże do krętlika i agrafki, więc ja też z tego nie korzystam.
Życzę udanego wyboru i pochwal się swoimi nabytkami.