Skocz do zawartości

van_zant

Użytkownik+
  • Postów

    5
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Informacje o profilu

  • Płeć
    Nie powiem

Wędkarstwo

  • Lubię
    brak opisu

Ostatnie wizyty

1 879 wyświetleń profilu

van_zant Osiągnięcia

Rookie

Rookie (2/14)

  • First Post
  • Conversation Starter
  • Week One Done
  • One Month Later
  • One Year In

Najnowsze odznaki

1

Reputacja

  1. Cześć. Jak zapewne wiecie - na rybach w nocy różnie bywa (za dnia też zresztą), więc chciałbym kupić jakieś zadaszenie dla siebie oraz sprzętu, co by w jakimś stopniu osłoniło od słońca, wiatru oraz deszczu. Łowię przeważnie przy dobrej pogodzie, lecz i nocka może się czasem przytrafić. W co Waszym zdaniem najlepiej w takiej sytuacji się zaopatrzyć? Proszę o podzielenie się doświadczeniami o eksplatowanych przez Was parasolach, namiotach, czy też innych... Czy lepszy parasol z osłoną czy bez? Na co zwrócić uwagę przy zakupie? W jakie dodatkowe rzeczy trzeba się zaopatrzyć aby parasol był stabilny na wietrze? Ograniczeń cenowych nie podaję, ponieważ może to zawęzić wypowiedzi. Podpowiem, że skłaniam się jednak do zakupu parasola. Proszę o nie podawanie linków do serwisów aukcyjnych. Dziękuję z góry za cenne wskazówki, Marek.
  2. Nie wiem czy już nabyłeś teleskop czy nie. Niemniej może jednak zdecydował byś się na 3-skład. Ja swojego teleskopa (feeder 80g) złamałem przy wyrzucie i wcale nie było to z mojej winy. Częste składanie i rozkładanie wędki teleskopowej powoduje rysowanie włókiem węglowych, a tym samym obniżenie ich wytrzymałości. Weź to pod uwagę. Ze spinningiem teleskopowym było to samo. Nie były to wędki z targu i strzeliły jak się patrzy. Moje wędki nie pękły na szczytówkach, lecz przy pierwszej przelotce, (patrząc od rękojeści), natomiast z trójskładami nie miałem nigdy żadnych problemów. Może niepotrzebnie piszę, ale może uda mi się odwlec Ciebie od zakupu teleskopu.
  3. Co do wędzisk nie widzę specjalnie wielkiej rozpiętości cenowej biorąc pod uwagę, że zaznaczyłeś niektóre jako wersję tańszą a inne jako droższą. Wydaje mi się, że każde z nich będzie dobre. Zwrócił bym uwagę na długość dolnika. Ja nie lubię zbyt długiego dolnika przy spinningu. Co do długości wędziska - jak z łódki to max 2,4m. Takie bym wziął, bo może zechcesz kiedyś połowić z brzegu to taka długośc też się od biedy nada. Ja używam Konger World Champion Tango oraz Jiggera. Z cięższych używam Team Dragon Jerk. Jednak są one poza budżetem jaki sobie zaplanowałeś. Plecionka PowerPRO - bardzo dobry wybór. Łowię już 4-ty sezon na tę plecionkę i tak się składa że o tej samej grubości jaką zaproponowałeś . Kołowrotek brał bym do spinningu raczej z przednim hamulcem - mniejszy jest, lżejszy i precyzyjniej można go ustawić. Shimano jest OK. Co do SPRO w tym przedziale cenowym to bym się nie nastawiał. O multiplikatorach się nie wypowiadam bo nigdy nie łowiłem, lecz kolega łowi i chwali sobie. Teraz przypon ... ja używam samoróbek z cienkiego drutu stalowego. Kupujesz drut na szpulce (jest podana wytrzymałość - ja używam cienkiego - do 9 kg bodajże), do tego odpowiednie tulejki zaciskowe, krętlik, agrafkę i przypon jak się patrzy. Nie stosuję wolframu - robi się po holu, zaczepie jak włókno żarówki (sprężyna) i jest praktycznie do wyrzucenia, lecz jest niewątpliwie bardzo "wiotki". Nie używam tez typowych "stalek", ponieważ są mało "wiotkie" i dla mnie za grube. Przypony możesz też wykonać z fluorocarbonu, ale żeby mieć odpowiednią wytrzymałość trzeba użyć dość grubej średnicy, co powoduje że przypon będzie sztywny i źle się go wiąże do krętlika i agrafki, więc ja też z tego nie korzystam. Życzę udanego wyboru i pochwal się swoimi nabytkami.
  4. Witam, to mój pierwszy post (oprócz powitalnego ). Ja z kolei nie używam żadnych rurek antysplątaniowych do DS. Koszyczek jest przymocowany bezpośrednio do żyłki na której mam dowiązaną agrafkę (lub krętlik z agrafką w zależności od konstrukcji przymocowania koszyka, tj. linka w ołowiu lub krętlik w ołowiu). Nie zauważyłem specjalnie zwiększenia przez to plątaniny, a zestaw jest delikatniejszy, gdyż ryba ma kontakt jedynie z przynętą, żyłką i szczytówką (bez żadnych rurek czy innych rzeczy powodujących opór). Cały zestaw idąc od szczytówki wędziska wygląda tak: 1. Pętla z żyłki głównej o średnicy ok. 30-40cm. 2. Pętlę przecinam w stosunku ok. 1:3, powstają dwie witki z żyłki (dłuższa i krótsza). 3. Do dłuższego końca dowiązuję krętlik z agrafką na zamocowanie koszyczka zanętowego. 4. Na krótszym końcu robię małą pętelkę do której przywiązuję przypon. Powyższy zestaw jest bardzo delikatny i czuły, lecz jego przewiązanie może wymagać zawiązywania nowej pętli, co skraca żyłkę główną. Można temu zaradzić umieszczając (patrząc od strony wędziska) krętlik i od niego dopiero zrobić pętlę (lub zastosować krętlik potrójny - jedno ramię do żyłki głównej, drugie do troka na koszyk, trzecie do przyponu), jednak w takim przypadku ryba może poczuć ciężar krętlika. Czymś takim należy rzucać bardzo płynnie i ściągać całość (np. po nieudanym zacięciu) niezbyt szybko, ponieważ może dojść do splątania. Osobiście wolę pierwotną wersję z samą pętlą. Pozdrawiam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...