Skocz do zawartości

matixh

Forumowicz
  • Postów

    30
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez matixh

  1. Napisane w regulaminie PZW jest, każdy dopuszczony do praw wędkarskich max 2 wędki. Niezależnie ile osób z Tobą siedzi. Ważne, żebyś miał opiekuna.
  2. Tak jak mówi Docio. Jak dobrze pamiętam, to do lat 14 trzeba mieć opiekuna w dzień, a do 16 trzeba mieć tylko w nocy. Posiadanie Karty Wędkarskiej zezwala na amatorski połów ryb wędkami max 2 sztuki. Ja skończyłem 16 lat w tamtym roku i w tym zrobiłem sobie dopiero papiery, kiedy wcześnieł miałem to co trzeba oprócz KW i musiałem chodzić z kimś i łowić tylko jedną wędką. Mimo uzyskania "wolności" (patrz: wypady na rybki bez opiekuna), nie mam zamiaru sam moczyć zestawu gruntowego w nocy. Tobie też bym radził samemu nie iść łowić, lepiej wybrać się jeszcze z 1os. Najlepiej z wędkarzem starszym od Ciebie. Pozdrawiam
  3. Czasami będę się wybierał na mniejsze karpiki. może kiedyś taki kołowrotek przełożę na inną wędkę :). Zastanawiałem się nad widełkami. Pojęcia nie mam czy ustawię wędzisko tak, żeby jak najmniej plecionki było w wodzie. Rzeka sprzęt średniej wagi (ok.90g+zanęta) ściąga. Jeżeli nie będzie przy cięższych koszykach (120/140g + zanęta), to raczej będę ustawiał na tych zwykłych. Na pewno będę zakładał dzwoneczek na szczytówkę tak jak na tej co na zdj., jeżeli będę stawiał w "pionie".
  4. To prawda, takie wędki tanie są twarde więc dobre na drobnice (na większe skazane są na złamanie ) i stąd brak użycia podbieraczka. Wiele godzin nieprzespanych... po nieudanych próbach znalezienia "sztywnej typowej prostej gruntówki" zdecydowałem się na bardziej giętki sprzęt. Niestety albo i stety pierwszym feederkiem będzie Mikado X-Plode Heavy Feeder c.w. 100-200g + jakiś kołowrotek Mistralla z wolnym biegiem (o kołowrotku dowiem się dopiero w środę). Zestaw nie przekroczy 450zł. Dlatego zapytałem o podbierak, mimo wytrzymałości takiej wędki boję się popsuć, szkoda by było. Do bacika dzisiaj specjalnie wyciągnąłem, miałem nadzieję, że coś ruszy haczyk, nawet skubnąć nie chciało. Jeszcze mam pytanie co do tego feederka, a raczej podpórki. Do dnia dzisiejszego używam stalowej. Ogółem fajnie trzyma, tylko mogę stracić szansę na zacięcie z sukcesem, bo najpierw trzeba wyjąć wędkę, potem zacinać. Czy zamiast takiego drugiego mogę użyć podpórki gruntowej małej "tubki/delfinek" od kongera? Łatwiej byłoby mi na pewno zacinać rybkę, ale czy w tym sprzęt by się utrzymał?
  5. Witam wszystkich serdecznie po raz pierwszy. Jestem nowym użytkownikiem forum. Jeżeli temat został umieszczony przeze mnie w złej kategorii, proszę mi wybaczyć. Swoją przygodę z wędkarstwem rozpocząłem w 2012 roku. Niedługo po zakupie 1 wędki dokupiłem podbierak, który nigdy w sobie ryby do dnia dzisiejszego nie widział. Moja pierwsza gruntówka to wędka teleskopowa z bazarku*. Zawsze wyciągałem ryby z wody bez podbieraka niezależnie od wielkości (od uklejki do 35cm certy, większej nie złowiłem do tej pory), po prostu wyciągałem na brzeg Wisły i na miejscu odhaczałem lub nad ziemią. Nie widziałem potrzeby wyciągania siateczki na teleskopowym kijku, mała rybka przecież mi wędki nie połamie. Tak samo wyciągam większe krąpie i leszcze mniej więcej 25cm. Od niedawna szykuję się na feederka z włókna węglowego. Na filmikach nie raz widzę jak ktoś wyciąga podbierak do krąpia wielkości połowy dłoni. Nie mam pojęcia, czy robią to z obawy przed połamaniem szczytówki, tak im wygodniej czy nie mają pewności co do ryby wielkości. Może nie chcą, żeby ryba im się spięła? Widziałem przed chwilą nagranie jak facet odmówił koledze z pontonu podania mu podbieraka i szczupaczek powiedział papa Może oszczędzę już tej historii, zadam główne pytanie: Czy konieczne jest wyciąganie drobnych rybek typu ukleja, krąp itp. podbierakiem? Jeżeli tak, to czy można to sobie odpuścić przy płyciźnie takiej jak na zdjęciu? Bardzo dziękuję za odpowiedzi i ew. porady. *Dla ciekawskich: ta wędka z bazarku to Rico Marina 360, c.w. 50-120g, widać na zdjęciu
×
×
  • Dodaj nową pozycję...