Odradzam serię black arrow ze względu na brak gwarancji na tą serię (patrz: te wędziska są "stare", nie naprawią tego bo już nie mają do tego części), zapłacisz za wysyłkę sprzętu i wróci taki sam.
Oczywiście chodzi mi o Feedery z BA.
O kołowrotkach nic nie powiem bo się na maszynkach Jaxona nie znam.
120 g na Wisłę to tak minimum jeżeli rzucasz na wodę średnią, mocny nurt wymaga to już 180-250 g. Jeżeli byś podał zakres cenowy na wędkę jak i kołowrotek, na pewno byłoby nam łatwiej doradzić.
Jeżeli chcesz feeder taki przy którym nie dostaniesz zawału jak zobaczysz ugięcie z 100-150 g, to szukaj kija sztywnego.
Niedawno kupiłem pierwszego feederka (zdjęcia w dziale "ogólne rozmowy" -> "co nowego kupiliście",str 40). Przed zakupem również miałem wątpliwości co do tego rodzaju kija. Bałem się, że jak nie będę brać rybki w podbierak, to szczytówka mi się połamie od przeciążenia. Jednak założyłem temat w tej sprawie, otrzymałem pomoc i jeszcze tylko pytania w tej sprawie do sprzedawczyni w najbliższym wędkarskim i zdecydowałem się na Mikado X-Plode Heavy Feeder 360, c.w. 100-200 g. Długo go nie posiadam ale jestem na daną chwilę zadowolony, tylko ze składaniem mam problem, bo to nie teleskop. Miałem wybór: zamawiam w wędkarskim kompozytowy polecany kijek Robinson DynaCore Feeder 360 c.w. 60-180 g lub ten węglowy Mikado. Karpiówki olałem bo są sztywniejsze i wyżej są te mocowania na kołowrotek.
Miałem kupić wędkę+kołowrotek za 150 zł. Wyszło na to, że kupiłem za 200 kijek, 89 kołowrotek. Mogłem kupić Robinsonka, ale przecież wystarczy dodać 50 zł i mam węglaka.
(wiem, lubię się dużo rozpisać, ale jestem w stanie dokładniej coś wytłumaczy / spróbować wytłumaczyć.)