Skocz do zawartości

ryukon1975

Zespół AS
  • Postów

    1 712
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez ryukon1975

  1. Svage Gear SG2 nigdy nie miałem w ręce ale czytałem na różnych forach bardzo wiele niekorzystnych opinii na jego temat. Daiwa Ninja to najniższa półka w Daiwie niestety jakość kiepska. Jeśli już bym go wziął do spinningu to takiego o cw góra 12 g. Niestety nic nie napisałeś o cw spinningu jaki masz ani o rozmiarze kołowrotka jaki chcesz kupić. Dodam że ten kołowrotek miałem w ręce. Daiwa to firma bardzo dobra ale i bardzo droga.
  2. Skoro już tak mocno zawęziłeś wybór to powinieneś sam zdecydować. Jest bardzo mało prawdopodobne że znajdzie się tu ktoś kto posiada akurat te dwa modele i ma możliwość porównania. Od siebie mogę tylko powiedzieć że osobiście nie chciałbym żadnego z nich.
  3. Sytuacja podobna do linku który podałeś wyżej do kołowrotków "morskich" tam na drugiej pozycji jest Mitchel jakiś tam o masie 245 g. Wędkarz musi podjąć decyzję sam, tylko opis techniczny samego kołowrotka jest jakąś podpowiedzią.
  4. Przychodzi mężczyzna do spowiedzi. -Ojcze ciągle słyszę głosy które mi mówią co mam robić. Jestem opętany? - Nie synu, jesteś żonaty.
  5. Moim zdaniem najwięcej zależy od tego jak często kołowrotek jest używany. Druga sprawa to fakt że taki sprzęt trafia często w ręce ludzi którzy chodzą na ryby raz na kwartał lub po drugim łowieniu rezygnują całkowicie. Do ostatnio zakupionego kołowrotka dostałem dwie karty gwarancyjne. Czy to znaczy że należą mi się tylko dwie naprawy? Niestety nie mam pojęcia.:) Niby pisze że dwa lata.
  6. Widocznie można skoro tak jest. Chyba że ktoś che odsyłać taki kołowrotek za stówkę do serwisu co kwartał to jego wola. Nie mam pojęcia ile napraw danego kołowrotka w serwisie by wytrzymali. Gdyby wszyscy dochodzili praw gwarancyjnych za sprzęt nie oszukujmy się bardzo ale to bardzo niskiej jakości to serwisy nie znalazłyby pracowników. Dlatego że nikt nie chciałby tam pracować. Niedawno znajomy kupił spinning za około 200 zł w lokalnym sklepie.Złamał się na pierwszym łowieniu. W sklepie wymienili mu na nowy. Złamał się. Z dalszych czynności zrezygnował. Tak samo miałem ja kilka lat temu wstecz z kołowrotkiem, Takie są fakty i jestem pewny że 99,9% wędkarzy robi tak samo.
  7. Niestety. PENN SLAMMER może chwilę by dał radę tylko jak spinningować betoniarką która waży pod kilogram. Mniejsze modele typu 360 nie wchodzą w grę. Trzeba kupić duży a taki jest dobry do gruntu. Przy metodzie gruntowej ma też to szczęście że więcej leży jak pracuje. Spinning go zabije szybciej.
  8. Nówki ciężko ale jeśli już szukałbym w PENN. Kieruję się oczywiście pod te 60 g bo 200 to minimum Slammer a i to bez żadnego szału i lepiej nie robić sobie nadziei że długo popracuje.
  9. Nigdy nie byłem królem finezji ale ciąganie takich standardowych niezbyt dużych ryb jaki się łowi na method feeder karpiówką to dla mnie jak cięcie zapałek siekierą.
  10. Ja też nie łowię na method feeder a wiedziałem. Jakbym miał tu na stole wszystkie potrzebne elementy to złożyłbym taki zestaw bez problemu.
  11. Jesteś jak piszesz wędkarzem który jak piszesz łowi różne gatunki ryb, różnymi metodami. Więc nie wiem dlaczego nie wiesz że do method feeder używa się wędzisk z drgającą szczytówką a nie karpiówek? Nic się tu nie klei w tym pytaniu.
  12. Nic z ty nie zrobisz. Kołowrotek z niskiej półki zarówno pod względem ceny jak i może co ważniejsze firmy. Chyba że masz ochotę i czas zagrać z serwisem Mikado w tenisa. Odbijanie tego kołowrotka może trwać pomiędzy wami długo. Całkowicie od nich zależy też cz podejmą grę.
  13. Ja bym szukał tu tylko że w tej chwili to bardzo ogólne pojęcie. Na rynku jest dostępnych przynajmniej 3-4 wersje ZAUBERA.
  14. 90 g to stanowczo za mało na Wisłę. Wybrałbym minimum 150 g. Tylko wtedy okaże się że ten kołowrotek jest za mały do takiego zestawu. Flagman robi/robił(?) sporo kołowrotków ale głównie z kierunkiem na method Feeder i łowiska komercyjne a to zupełnie coś innego.
  15. One nie odpadają kompletnie. Wszystko zależy od Twoich wymagań. ja ich nowych kołowrotków z symbolem LT bym nie dotknął niezależnie czy to NINJA czy inne. Nazwy szumne ale ten sprzęt już nie. Chyba że ktoś łowi raz na trzy tygodnie to te dwa/ trzy lata obleci.
  16. Firm jest sporo można coś sensownego znaleźć w rozsądnej cenie. Szukasz jak widzę kija pod szczupaka poszedłbym raczej w firmy krajowe. Blisko za granicą są dwie dobre ale Flagman idzie w grunt Delphin też takiego cięższego spinningu chyba nie posiada. kij kołowrotek. Kołowrotek wycofany z produkcji. Na jakości nic nie stracił a cena naprawdę dobra. Lepszy od Shimano za 200 zł.
  17. Zrezygnowałbym z zakupu kołowrotka u Daiwy. Praktycznie największa firma świata i wszystko do 100 Euro to tylko reklamówki. Ninja czy inne podobne modele kupić można taniej i kilka razy lepsze. Jak wchodzisz w Daiwę czy Shimano kij minimum 500 zł a kołowrotek pod 1000 zł.
  18. Spławiki z tej strony ostatnio mam słabość do tego sklepu. Jeszcze z jeden czy dwa zakupy i się dorobię rabatu bo dają po wydaniu 2 000 PLN. Taki widok na dzień dobry z okna zdjęcie zrobione gdzieś w Bieszczadach polało. Udostępnij
  19. Wczoraj otwarłem nową markę.FLAGMAN z UKRAINY powiem krótko tak na sucho bo wody jeszcze to nie widziało. Daiwy czy Shimano po te dwie stówki bo tyle to mnie kosztowało mogą się chować te reklamówki. Sprzęt za tą kasę jest piękny. Kołowrotek wyszedł trochę z duży do tego kija 5 m cw 20 g wędzisko ale to z czasem rozpracuje. Na pewno go nie sprzedam zostanie u mnie ale do bolonki 6-7 m. Dużo pytań pada o kasę dlatego na końcu dałem zdjęcie paragonu żeby ktoś mógł ocenić sobie koszty. Wędzisko,kołowrotek i pełny osprzęt czyli żyłki przyponowe, spławiki 4 sztuki,ciężarki, haki. Wyniosło to prawie 600 zł. W Shimano kupiłbym za to sam kij i nie wiadomo czy by odpowiadał.Do tego trzeba doliczyć 60 zł za groch 10 kg jako przynętę ale jeszcze w drodze
  20. To jakieś "inne" wędkarstwo. Nie znam się na takim. Ja mam pokój większy 5,25x5x5,25 m mógłbym tu staw widzę założyć.
  21. W jakim celu jest Ci potrzebny duży zapas żyłki skoro jak napisałeś łowisz drobne ryby? Różnica wielkości pomiędzy rozmiarem 2000 a 3000 wynosi 40 g. Nie sądzę żeby te 40 g miały jakiś znaczący wpływ na moc tych kołowrotków a tym bardziej na jakość. Spławika nikt nie waży i jego waga jest nieistotna. Podane dane dotyczą jego wyporności czyli masy obciążenia które należy zamontować na żyłce celem jego prawidłowego wyważenia. Wyporność spławika czyli masę obciążenia dobiera się do warunków danego łowiska. Zestawem 5 g łatwiej się zarzuca i można osiągnąć większą odległość jak zestawem 2 g. Zestaw 5 g będzie stabilniejszy na wodzie stojącej podczas wiatru. Na rzekach w nurcie używa się zestawów znacznie cięższych 8-10-12 g to norma a w niektórych przypadkach łowi się znacznie ciężej. Wszystko tak krótko i ogólnie bo na temat spławika, jego znaczenia w zestawie wyporności czy kształcie można by pisać bardzo długo.
  22. Zestaw skompletowałeś całkiem przyzwoicie. jedyne nad czym można się zastanowić to zmiana kołowrotka Ryobi Ecusima 3000 na mniejszy czyli rozmiar 2000. Model ten w wielkości 2000 spokojnie wystarczy i da radę przy metodzie spławikowej. Będzie też znacznie lepiej dopasowany wagą do jakby nie patrzeć bardzo lekkiego wędziska.
  23. Sprzęt może i nie ucierpi ale komfortu łowienia przy tak przeciążonym zestawie nie będzie żadnego. Guma 50 g plus główka niechby tylko 20 g daje 70 g. Górny ciężar wyrzutowy kija 35 g czyli dokładnie dwukrotne przeciążenie. Gdyby to było wędzisko o cw 200 g to te 35 g nadwyżki pewnie nie zrobiłyby na nim większego wrażenia ale w tym przypadku to już jest za dużo. Kup przynęty dostosowane masą do wędziska albo pomyśl o nowym kiju do dużych przynęt.
  24. Po kilkudziesięciu latach nad wodą też mam jakieś oczekiwania od sprzętu podczas zakupu. Tanio czy drogo to rzecz względna. Dla jednego kij za 700/800 zł jest skrajnie drogi drugi wędkarz nawet na niego nie spojrzy bo powie że dziadostwem nie będzie łowił. Zaś co do tanich serii to są one w ofercie danej firmy 2-3 lata i się je wycofuje. Nawet jeśli one będą nadal to zmieni się im kolor malowania i nazwę. Oczywiście doda się magiczne "NOWOŚĆ 2023" i naprzód. Biznes musi się kręcić. Niestety wtedy już nikt nawet pomimo najlepszych opinii nie będzie szukał po całym kraju dwóch czy trzech ostatnich dostępnych egzemplarzy. Szczególnie zaś młodzi którzy patrzą za wcześniej wspomnianym magicznym hasłem.
  25. Na podstawie tego co widać powiedziałbym że to płoć. Kolor płetw trochę mniej płociowy ale to już tylko od ustawień aparatu zależy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...