Skocz do zawartości

ryukon1975

Zespół AS
  • Postów

    1 712
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

12 obserwujących

O ryukon1975

  • Urodziny 23.05.1975

Informacje o profilu

  • Tytuł / Ksywa
    Młodszy Gumofilc
  • Imię
    Krzysztof
  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Żołynia
  • Zainteresowania
    spinning, feeder, spławik, sport

Wędkarstwo

  • Lubię
    Wędkarstwo spinningowe
    Wędkarstwo spławikowe
    Wędkarstwo gruntowe
  • Mój rekord
    Złowiłem dużo ryb. Było wśród nich sporo spełniających normy medalowe. Zaczynałem w czasach kiedy nad wodą nie było aparatów fotograficznych, telefonów a nawet internetu.

Ostatnie wizyty

7 504 wyświetleń profilu

ryukon1975 Osiągnięcia

Grand Master

Grand Master (14/14)

  • Great Content Unikat
  • Dedicated Unikat
  • Posting Machine Unikat
  • Collaborator Unikat
  • First Post

Najnowsze odznaki

3,2 tys.

Reputacja

  1. Pytanie bardzo szerokie i wymagające dużo pisania. Najlepiej kup jakąś książkę na ten temat i poczytaj.
  2. W tej cenie raczej nie oczekuj cudów. Kup to co spełnia podstawowe warunki. Kij 3,9 m i kołowrotek o pojemności szpuli 150 m żyłki 0,20 mm. Nic więcej nie potrzeba. Konkretnych modeli znajdziesz dziesiątki w sklepach ale to patrzenie w ciemno a dobre kije to już większa kasa.
  3. Coś za coś. Zanim ty tą maszynką rozwalisz 5 ja siekierą 155 dam radę. Znam ten ból, chyba że masz dużo wolnego czasu do przekładania drewna i zabawy.
  4. Pięknie jak rozdają ja za siekierę muszę zapłacić. Ostatni Fiskars kosztował mnie 400 PLN.
  5. Skoro nie chcesz łowić na żywca łów na spinning. Nie kombinuj z głupotami których nikt nie rusza.
  6. Uczta fizyczna 25 metrów drewna. Ostatni zakup. Może nie do końca wędkarski ale żeby łowić trzeba żyć.
  7. Zgadzam się tylko że wtedy to już nie 300 ale 1500 będzie mało.
  8. Niestety method feeder nie jest tak różową metodą jak piszesz. Główną wadą są wspomniane już wyżej ogromne ograniczenia co do gatunków i łowisk. Method feeder to mocno specjalistyczna metoda, może i dobra ale ograniczając się tylko do niej wędkarz traci ogromnie. Patrz niżej a to tylko kilka zdjęć jakie miałem pod ręką bo można by znaleźć znacznie więcej.
  9. Jak napisał kiedyś jeden dobry wędkarz "Powiedzieć idę nad rzekę"-bez nazw i bliższych określeń, może tylko wędkarz, który swoją rzekę odnalazł. Każdy ma swoją. Nie przeceniałbym też wód w Polsce bo jest raczej ubogo ta niby mała rzeka jest pod względem wielkości szesnasta w Polsce, czyli jeszcze bez tragedii. Choć jak porównam do rzek które widziałem w Ukrainie czy Rosji to wszystkie te wspomniane szesnaście do kupy wzięte nie dorównają tam jednej. Pomijając rozmiary cieszę się tym co mam oraz faktem że jest tak blisko że mogę tam pójść piechotą. Nawet teraz pomimo wspomnianej autostrady mam po drodze do rzeki dwa przejścia przez tą autostradę. Ogólnie więcej szczęścia jak rozumu jak to mówią. Wystarczy tylko później pokonać odcinek pomiędzy autostradą a rzeką a to kompletna dzicz.
  10. Zgadzam się i cieszę że ja takie mam pod ręką. Szukać śladu wędkarza trzeba przejść kilometry. Dojazd odcięty autostradą biegnącą wzdłuż rzeki. Brzegi zarośnięte na amen. Naprawdę bardzo niewielu wędkarzy już na tym łowisku zostało a i ci co są to tylko na wybranych miejscówkach gdzie jest jakiś dojazd.
  11. Ja też nie łowię z łodzi i w związku z tym nie używam echosondy bo nie mam tu nawet za wiele łowisk gdzie byłoby to możliwe. Jednak nie znaczy to że nie mogę wiedzieć jak łowią inni czy jak łowi się na innych łowiskach. Ogólnie też wolę tradycyjne wędkarstwo jak takie technologiczne cyrki ale każdy ma prawo wyboru. Drugi zaś mus znaleźć na tyle siły żeby na to patrzeć bez bólu i szanować. Szacunek zaś i tolerancja to coś ostatnio rzadko spotykane szczególnie w internecie. Dlatego jeśli ktoś chce to dla mnie może startować dronem z lodzi żeby z niego zanurzać przetwornik echosondy w wodzie i oglądać co pod powierzchnią oby mu tylko rąk na wędkę nie zabrakło.
  12. Tak to właśnie odebrałem i dlatego taka była odpowiedź. Raczej niemożliwe jest zobaczyć z drona żerującą przy dnie na trzech metrach rybę i podać jej tam przynętę. Dlatego dla mnie to czysta prowokacja. Odpowiedziałem tylko dlatego że jest zima i się trochę nudzę. Inna sprawa że do "telewizora" czyli echosondy już można wypatrzeć rybę, podać jej przynętę i obserwować atak od początku po uderzenie w kij ale to zupełnie inna technologia.
  13. W pięć minut to raczej trzeba elektryką, elektronika ma za małe napięcie.
  14. 15.02.2026 Rozpoczęcie sezonu nr 1. W stu procentach nieudane.
  15. W ten sposób raczej brzegu nie umocni i z bobrami nie wygra. To ich dom nie ludzi ale oczywiście jego wola jak ma czas na takie rzeczy niech buduje. Wczoraj byłem w lesie moje styczniowe miejsce już mi bokami wychodzi i tylko psu się podoba odpoczywać w cieple. Tam też zwierząt nie brakuje. Dziki zaorały hektary ale to przecież żadna szkoda dla lasu. Niestety przy tym metrowym śniegu i temperaturze minus 20 stopni nie było warunków do czegokolwiek ani ochoty żeby coś robić na zewnątrz. Jednak od kilku dni jest znacznie lepiej i wróciła nadzieja.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...